
Na rynku ropy naftowej BRENT byki dalej walczą z tygodniowym oporem 42,50-45,50. Pomimo ostatnich wzrostów spadki na rynku ropy zostają w dalszym ciągu bazowym scenariuszem. Gdyby doszło jednak do przełamania tak mocnego oporu to trend spadkowy byłby już przeszłością. Negatywnym wydźwiękiem są rosnące zapasy ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych oraz na całym świecie. Jednakże o cenie ropy zdecydują główni producenci tego surowca już 17 kwietnia, którzy spotykają się w stoli Kataru. Na spotkaniu mogą zostać ustalone ewentualne ograniczenie poziomu wydobycia „czarnego złota".
Historycznie, każde cięcie produkcji kończyło się wzrostem ceny naftowej w przeciągu kilku lat nawet o 200%, czy tym razem będzie tak samo?
Dział Analiz

Źródło:Admiral Markets






























































