Wszystko zaczęło się dzisiaj od wiadomości ze szwajcarskiego banku UBS AG, który poinformował o planach zwolnienia 5,5 tys. pracowników oraz o pierwszym od ośmiu lat odpływie pieniędzy od klientów – w pierwszym kwartale wypłacili oni w sumie 12,2 mld dolarów. Ponadto zarząd UBS uważa obecne warunki panujące na rynku za wyjątkowo trudne. Akcje UBS przeceniono o 5,7%, co pociągnęło za sobą również spadki kursów innych europejskich banków: walory Barclays potaniały o 2,2%, akcje Lloyds TSB straciły na wartości 3,7%, a posiadacze papierów Commerzbanku stracili dziś ponad 3%.
Niewiele lepiej wygląda sytuacja w sektorze ubezpieczeniowym – tutaj „winny” jest Swiss Re, którego wyniki kwartalne rozczarowały inwestorów. Ta jedna z największych firm reasekuracyjnych zarobiła na czysto 624 mln franków i poniosła 819 mln straty na pochodnych kredytowych. Poza tym o 20% zmniejszyły się przychody z tytułu uzyskiwanych premii. Kurs Swiss Re spadł o 5,5%.
Natomiast na dzisiejszej sesji pozytywnie wyróżniają się walory spółek górniczych korzystających na wysokich notowaniach surowców. Akcje BHP Billiton drożeją o ponad 2%, a kurs Rio Tinto zwyżkuje o 2,8%. Aż o 21,1% w górę idą notowania Tullow Oil, ponieważ spółka poinformowała o odkryciu nowych złóż ropy na wybrzeżu Ghany.
Przyjemną niespodziankę swoim akcjonariuszom sprawił też Adidas, którego kurs na giełdzie we Frankfurcie rośnie o 5,2%. Spółka zanotowała w pierwszym kwartale 32-procentowy wzrost zysku (wyrażonego w euro) i przebiła w ten sposób oczekiwania analityków.
Niemniej jednak o godzinie 16:20 na wszystkich giełdach Europy Zachodniej przeważały spadki. W Londynie FTSE100 tracił 0,4%, notując wynik 6.189,70 pkt. Niemiecki DAX spadał o 0,8%, zatrzymując się tuż poniżej poziomu siedmiu tysięcy punktów. Paryski CAC40 zniżkował o 0,7% i utrzymywał się ponad granicą 5 tys. pkt.
K.K.






























































