Zgodnie z oczekiwaniami poniedziałkowa sesja w Nowym Jorku przyniosła kontynuację piątkowej przeceny. Akcje Bear Stearns tracą na wartości aż 88%, co odzwierciedla wyjątkowo niską cenę zaproponowaną przez bank JP Morgan, który był jedynym chętnym do przejęcia tej firmy inwestycyjnej. Wraz z Bear Stearns toną notowania innych znanych spółek z Wall Street: kurs Citigroup zniżkuje o 6,5%, akcje AIG tracą na wartości 5%, a walory Bank of America tanieją o 1,2%. Aż o 18,5% przeceniane są papiery banku inwestycyjnego Lehman Brothers, o którym mówi się, że może być kolejną ofiarą kryzysu finansowego.
Za to kurs JP Morgan idzie w górę o 3,7% - inwestorzy najwyraźniej uznali, że bank ten zrobił dobry interes na upadku Bear Stearns.
Do kupowania akcji nie skłaniają także wieści płynące z gospodarki. W lutym indeks aktywności gospodarczej w okręgu nowojorskim zanotował kolejny silny spadek, schodząc do najniższego poziomu od listopada 2001 roku i jednoznacznie wskazując na recesję w tym regionie.
Gorzej od oczekiwań wypadła też produkcja przemysłowa, która w lutym zmniejszyła się o 0,5% m/m, podczas gdy ekonomiści spodziewali się spadku o 0,1%. Dzisiejsze dane potwierdzają tezę głoszącą, że Stany Zjednoczone znalazły się w recesji.
W rezultacie po pół godziny handlu Dow Jones tracił 1,04%, schodząc do poziomu 11.827,02 pkt. Indeks S&P500 zniżkował o 1,84%, notując wynik 1.264,44 pkt. Nasdaq spadał o 1,25%, osiągając wartość 2.184,73 pkt.
K.K.




























































