Bardzo słaby rynek
Dzisiejsza sesja uwidoczniła słabość naszego rynku. Przyczyny tej pesymistycznej sytuacji to przede wszystkim wewnętrzne problemy spółek z indeksu WIG20. Spadek ELE o blisko 15%, TPS ponad 4% czy też prawie -3% GRO nie mogły pozostać bez wpływu na notowania indeksu a co za tym idzie na kontrakty.
Technicznie bez niespodzianek. Już po piątkowej sesji nie wyglądało to za dobrze. Płaska korekta poprzedzona blisko 80-punktowym, gwałtownym spadkiem nie zachęcała do optymistycznego spojrzenia na rynek. Najbliższe opory - połowa czarnej świecy z zeszłego wtorku (ok. 1360 pkt.) oraz spadkowa luka (1371-1378 pkt.) przez trzy sesje pozostały niepokonane. Dziś było podobnie: fw20day Rano, jeszcze przed otwarciem indeksu, kontrakty próbowały wybić się górą. Ta próba okazała się jednak niewypałem. Przekonał o tym dalszy przebieg sesji, a szczególnie dwie ostatnie godziny w ciągu których kontrakty straciły blisko 20 punktów, spadając na zamknięciu do najniższego w tym ruchu poziomu - 1338 pkt. Na wykresie krótkoterminowym: fw20intra można zauważyć, że konsolidacja z którą mieliśmy do czynienia była formacją flagi. W związku z tym prawdopodobna jest kontynuacja trendu spadkowego. Wsparć nie widać praktycznie żadnych (w trendzie spadkowym wsparcia powinny służyć do zamykania pozycji w oczekiwaniu na korektę, analogicznie opory w trendzie wzrostowym), za to oporów jest wiele. Zarówno tych położonych najbliżej (1360, 1370 pkt.) jak i dalszych (1400, 1420 pkt.).
Patrząc w tej chwili na zwrot notowań na rynku amerykańskim trudno oczekiwać większych niespodzianek podczas jutrzejszego otwarcia naszych kontraktów. Dość długa czarna świeca z zamknięciem na poziomie dziennego minimum przeważnie prowadzi do luki na następnym otwarciu. Niewykluczone, że jutro bądź w ciągu paru najbliższych dni doczekamy się zachowania rynku wskazującego na możliwość odwrócenia trendu. Najprawdopodobniej stanie się to jednak z niższych niż obecne poziomów.





























































