2009-11-04 11:04 Źródło: Bankier.pl
Banki wracają do gry, wzrosty w Europie
Początek środowej sesji na Starym Kontynencie nie stanowił kontynuacji spadków z poprzedniej sesji. W oczekiwaniu na decyzję Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych kulejący wczoraj sektor bankowy i sektor wydobywczy doprowadziły do wzrostów europejskich indeksów giełdowych.
Pozytywnym impulsem dla rynków były dzisiejsze odczyty wskaźników PMI dla sektora usług w strefie euro i w Wielkiej Brytanii. Oba wskazania wypadły powyżej oczekiwań. Państwa posługujące się wspólną walutą w październiku mogły się pochwalić wzrostem PMI z 50,9 do 52,6 punktów. Z kolei w Wielkiej Brytanii indeks ten zwyżkował z 55,3 do 56,9 punktów.
Można powiedzieć, że kumulacja lepszych od oczekiwań publikacji makroekonomicznych w tym tygodniu w końcu przyniosła efekt. „Dane makroekonomiczne w ciągu kilku ostatnich dni wypadły nadzwyczaj pozytywnie i wydaje mi się, że rynki finansowe mogą udać się na północ od miejsca, w którym się obecnie znajdują”, uważa Klaus Wiener z Generali Investments.
Sektor bankowy odreagowuje ostatnie straty. Po wczorajszych spadkach, będących efektem ubiegania się o kolejną pomoc od rządu brytyjskiego, znów zwyżkował popyt na walory Royal Bank of Scotland. Akcje banku około godziny jedenastej podrożały o 3,4%. Również UBS, mimo ogłoszenia straty większej niż oczekiwano, powrócił do łask inwestorów, którzy doprowadzili zwyżki cen jego walorów również o 3,4%.
Po części dzisiejsze wzrosty sektora są zasługą Societe Generale, które ogłosiło, że w ostatnim kwartale podwoiło swój zysk netto w porównaniu z poprzednim rokiem. Bank zastrzegł przy tym, że otoczenie ekonomiczne wciąż pozostaje niepewne. Nie zniechęciło to graczy giełdowych, a akcje spółki zwyżkowały o 4,7%. Inne banki również skorzystały na tej publikacji. Standard Chartered zarobił 2,8%, HSBC 1,1%, Barclays 3,7%, Lloyds 1,1%, a BNP Paribas 2,7%.
Wieczorem FED najprawdopodobniej ogłosi pozostawienie stóp procentowych na dotychczasowym poziomie 0,25%. Rynek czeka jednak na wypowiedź Bena Bernanke. Jak na razie indeksy radzą sobie nad wyraz dobrze. W Europie niemiecki DAX i francuski CAC 40 zwyżkowały po 1,4% do odpowiednio 3636 punktów i 5431 punktów. Z kolei brytyjski FTSE 100 zarobił 0,7%, co pozwoliło mu wspiąć się do 5071,1 punktów.
TW
Pozytywnym impulsem dla rynków były dzisiejsze odczyty wskaźników PMI dla sektora usług w strefie euro i w Wielkiej Brytanii. Oba wskazania wypadły powyżej oczekiwań. Państwa posługujące się wspólną walutą w październiku mogły się pochwalić wzrostem PMI z 50,9 do 52,6 punktów. Z kolei w Wielkiej Brytanii indeks ten zwyżkował z 55,3 do 56,9 punktów.
Można powiedzieć, że kumulacja lepszych od oczekiwań publikacji makroekonomicznych w tym tygodniu w końcu przyniosła efekt. „Dane makroekonomiczne w ciągu kilku ostatnich dni wypadły nadzwyczaj pozytywnie i wydaje mi się, że rynki finansowe mogą udać się na północ od miejsca, w którym się obecnie znajdują”, uważa Klaus Wiener z Generali Investments.
Sektor bankowy odreagowuje ostatnie straty. Po wczorajszych spadkach, będących efektem ubiegania się o kolejną pomoc od rządu brytyjskiego, znów zwyżkował popyt na walory Royal Bank of Scotland. Akcje banku około godziny jedenastej podrożały o 3,4%. Również UBS, mimo ogłoszenia straty większej niż oczekiwano, powrócił do łask inwestorów, którzy doprowadzili zwyżki cen jego walorów również o 3,4%.
Po części dzisiejsze wzrosty sektora są zasługą Societe Generale, które ogłosiło, że w ostatnim kwartale podwoiło swój zysk netto w porównaniu z poprzednim rokiem. Bank zastrzegł przy tym, że otoczenie ekonomiczne wciąż pozostaje niepewne. Nie zniechęciło to graczy giełdowych, a akcje spółki zwyżkowały o 4,7%. Inne banki również skorzystały na tej publikacji. Standard Chartered zarobił 2,8%, HSBC 1,1%, Barclays 3,7%, Lloyds 1,1%, a BNP Paribas 2,7%.
Wieczorem FED najprawdopodobniej ogłosi pozostawienie stóp procentowych na dotychczasowym poziomie 0,25%. Rynek czeka jednak na wypowiedź Bena Bernanke. Jak na razie indeksy radzą sobie nad wyraz dobrze. W Europie niemiecki DAX i francuski CAC 40 zwyżkowały po 1,4% do odpowiednio 3636 punktów i 5431 punktów. Z kolei brytyjski FTSE 100 zarobił 0,7%, co pozwoliło mu wspiąć się do 5071,1 punktów.
TW


Dodaj komentarz