REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Banki przerzucą koszty gwarancji depozytów na klientów

2008-10-31 06:04
publikacja
2008-10-31 06:04
Dodaj Bankier.pl w Google
Kryzys finansowy wymusił na poszczególnych krajach konieczność zwiększenia bezpieczeństwa depozytów klientów. Gdy latem 2007 roku bliski upadku był brytyjski bank Northern Rock, tylko w ciągu czterech dni klienci wycofali z niego ponad 3 mld funtów. Panice zapobiegła dopiera interwencja brytyjskiego rządu, który wziął na siebie gwarancje oszczędności zgromadzonych w tym banku.

Jak podkreślają ekonomiści nagłego wycofania pieniędzy klientów nie jest w stanie wytrzymać żaden nawet znajdujący się w dobrej kondycji bank. Przed kłopotami Northern Rock w Wielkiej Brytanii pełną gwarancją objęte były depozyty tylko do wysokości 2 tys. funtów szterlingów, zaś do sumy 33 tys. funtów – w wysokości 90 proc. wkładu. Po przypadku banku z Newcastle pełne gwarancje podniesiono do 35 tys. funtów.

Dlatego gdy rok później kryzys z nową siłą dał się we znaki instytucjom finansowym, pogrążając takie uznane marki, jak np. amerykański bank inwestycyjny Lehman Brothers, politycy długo się nie wahali. Na pierwszy ogień poszły idące w setki miliardów euro i dolarów programy pomocowe dla poszczególnych banków, z wykupywaniem przez państwo udziałów w prywatnych spółkach. Jak pokazała przyszłość, by zapobiec panice, trzeba było pójść dalej. Przykład dali Irlandczycy. Tamtejszy rząd opracował, a parlament w ekspresowym tempie przyjął ustawę, która obejmowała pełnymi gwarancji wszystkie depozyty w tamtejszych bankach.

Gwarancje, czyli efekt domina

Potem zadziałał efekt domina. Na decyzję Irlandczyków musiał zareagować brytyjski rząd, gdyż klienci tamtejszych banków masowo zaczęli przenosić swoje oszczędności do banków w Irladnii, które miały już pełne gwarancje.

– Wielka Brytania chce, żeby Irlandia dopilnowała, by jej gwarancje bezpieczeństwa wszystkich depozytów bankowych były zgodne z prawem UE dotyczącym uczciwej konkurencji – mówi kanclerz Gordon Brown.

Jednak sytuacja przymusiła jego rząd do obietnicy podniesienia gwarancji depozytów i w brytyjskich bankach. W ciągu kilku dni obietnice wprowadzenia pełnych gwarancji ogłosiły Islandia, Niemcy i Grecja. Wcześniej, czasowo gwarancje dla oszczędności zdeponowanych zarówno w bankach, jak i uniach kredytowych podwyższono w USA – do końca 2009 r. w całości gwarantowane będą depozyty do 250 tys. dolarów (wcześniej 100 tys.).

Czy podniesienie kwoty gwarancji w Polsce do równowartości 50 tys. euro jest w naszych warunkach wystarczające ? Kto przede wszystkim - po nowelizacji - poniesie koszty utrzymania BFG ? Czy wkłady zgromadzone w spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych są objęte gwarancjami BFG ?

Więcej: Gazeta Prawna 31.10.2008 (214) – forsal.pl - str.A-9

Jacek Iskra
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Polacy z Doliny Krzemowej robią biznes na cyberbezpieczeństwie. Wchodzą w branżę defence
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki