REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Banki plajtują, więc S&P500 dziś wzrośnie?

2009-11-02 13:52
publikacja
2009-11-02 13:52
Dodaj Bankier.pl w Google
Pomimo informacji o nowych bankructwach w amerykańskim sektorze finansowym w poniedziałek nowojorskie giełdy mają szansę odbić się po piątkowych spadkach. Tylko dane z gospodarki nie mogą rozczarować inwestorów.

Piątkowa sesja pokazała, że czwartkowy optymizm był zupełnie nieuzasadniony. Mimo że raporty z gospodarki nie okazały się gorsze od prognoz ekonomistów, to indeksy poleciały w dół o prawie 3%, niwelując wzrosty z poprzedniego dnia. W związku z tym dziś wiele zależy od październikowego indeksu ISM dla sektora przemysłowego. Analitycy spodziewają się wzrostu z 52,6 pkt. do 53,0 pkt., co oznaczałoby powolne (ale przyspieszające) ożywienie w amerykańskim przemyśle. Jednak aby zadowolić inwestorów, którzy w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy zdążyli zdyskontować recesję typu V, to wskaźniki ISM czy PMI musiałyby się niedługo zameldować na poziomach rzędu 60 pkt. A na to się na razie nie zanosi.

Tymczasem wbrew temu, co się jeszcze niedawno wydawało, nowe trupy wypływają z bagna o nazwie „amerykański system finansowy”. Tylko w ciągu ostatniego weekendu w USA upadło dziewięć regionalnych banków (wobec przeciętnie 2-3 tygodniowo), a cały październik wykosił z rynku 20 instytucji. Oznacza to kolejne koszty dla Federal Deposit Insurance Corp. i w konsekwencji wyższą składkę dla pozostałych przy życiu banków.

Ale ważniejszą informacją jest ogłoszenie bankructwa przez CIT Group – jednego z największych amerykańskich pożyczkodawców finansujących drobnych przedsiębiorców. Ta piąta największa upadłość w historii USA jednak nie wstrząśnie bankami z Wall Street, które powinny odzyskać większość z pożyczonych firmie pieniędzy. Niemal wszystko stracą za to akcjonariusze oraz rząd federalny, który w grudniu dofinansował CIT kwotą 2,33 mld $.

Niepokojąca dla inwestorów informacja nadeszła z Wal-Mart Stores, który eskaluje przedświąteczną wojnę cenową obniżając ceny zabawek (po 20-30%). Dla spółki może to oznaczać niższe zyski, a dla całej branży jest sygnałem świadczącym o słabości koniunktury. Amerykański konsument, który ma coraz niższe dochody i coraz więcej oszczędza, może poskąpić gotówki na bożonarodzeniowe prezenty.

K.K.
Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~piotrekrzucidlo
w moim miescie co 2 m mamy bank ,czy nie za duzo ,a firm jak na lekarstwo . wielkie zdziwieni ze banki bankrutuja ,dla mnie to zdrowe ,bym powiedzial bardzo zdrowe .....
~duduś
ZEITGEIST CZYLI DUCH EPOKI - banki zawsze górą, cała reszta idzie z torbami

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki