|
Spośród ośmiu składowych wskaźnika wyprzedzającego trzy poprawiły się, jeden pozostał na poziomie zbliżonym do notowań sprzed miesiąca i cztery pogorszyły się.
Najbardziej niepokojący jest bardzo wyraźny spadek tempa napływu nowych zamówień do przedsiębiorstw. Już wiosną pojawiały się sygnały ze strony przedsiębiorstw o wolniejszym ich napływie. Jednak lipcowe pogorszenie było wyjątkowo silne i dotyczyło w równym stopniu zamówień krajowych jak i tych, które przeznaczone są na eksport. Polskim wytwórcom coraz trudniej jest konkurować na światowych rynkach w sytuacji umacniającej się złotówki oraz rosnących kosztów zatrudnienia. Taniejący import towarów konsumpcyjnych dodatkowo ogranicza możliwości produkcyjne krajowych wytwórców. To już czwarty miesiąc z rzędu, kiedy tempo zamówień przeznaczonych na eksport jest coraz niższe. Wolniejsze tempo produkcji przemysłowej w ostatnich miesiącach odzwierciedla słabnący popyt zgłaszany przez odbiorców dóbr.
Pewne nadzieje co do wielkości produkcji w nadchodzących miesiącach można wiązać z redukcją zapasów wyrobów gotowych w magazynach przedsiębiorstw. W ostatnim miesiącu kurczyły się one znacznie szybciej niż 2-3 miesiące temu. Może to nieco wzmocnić dynamikę produkcji w najbliższym czasie. Jednak szanse na znaczące ożywienie popytu krajowego nie są zbyt wielkie. Roczne tempo wzrostu płac po wyeliminowaniu czynnika sezonowego i inflacji utrzymuje się na poziomie blisko 7%, podczas gdy jeszcze przed miesiącem przekraczało 8%. Co prawda rośnie zatrudnienie, jednak skala jego przyrostu nie będzie miała decydującego wpływu na wzrost popytu krajowego.
Pogarsza się wydajność pracy w przedsiębiorstwach produkcyjnych. Zjawisko to obserwujemy od początku roku, jednak w ostatnich miesiącach przybrało na sile, głównie za sprawą słabszej dynamiki produkcji. Dodatkowe czynniki, to wzrost płac i zatrudnienia.
Gorsza jest również sytuacja finansowa przedsiębiorstw. Menadżerowie firm sygnalizują to już od marca br., jednak w ostatnich dwóch miesiąca złe oceny finansów przedsiębiorstw nasiliły się. Ostatnie dane na temat przychodów i kosztów firm, publikowane przez GUS pokazują, że ich zyski w drugim kwartale były nieco lepsze niż w pierwszym kwartale br., jednak znacznie gorsze od wyników finansowych osiągniętych w ostatnim kwartale ubiegłego roku. W tej sytuacji nie dziwią znacznie gorsze oceny ogólnego klimatu gospodarczego w kraju, formułowane przez menedżerów przedsiębiorstw produkcyjnych. Już czwarty miesiąc z rzędu opinie na temat ogólnego stanu gospodarki pogarszają się.
Ocena zmiany tempa podaży pieniądza M3 oraz tempa zadłużania się gospodarstw z tytułu kredytów jest w tym miesiącu utrudniona ze względu na zmiany w definicji M3 wprowadzone ostatnio przez NBP. Szacunki wskazują jednak na umiarkowany przyrost pieniądza a ujęciu realnym oraz słabnącą dynamikę zadłużenia kredytowego gospodarstw domowych.
Na giełdzie zapanowały minorowe nastroje, choć w ostatnich dniach indeksy odrabiały straty.
Maria Drozdowicz
Bureau for Investments and Economic Cycles
www.biec.org





























































