REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BIEC: Załamanie koniunktury najgłębsze od 1992 roku

2008-10-27 10:04
publikacja
2008-10-27 10:04
Dodaj Bankier.pl w Google
Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce spadł w październiku po raz kolejny. Swój najwyższy ostatni szczyt wskaźnik osiągnął 16 miesięcy temu. Obecne załamanie wskaźnika jest najgłębsze od 1992 roku. Co więcej, na razie nie pojawiają się żadne zwiastuny zapowiadające odwrót od tej tendencji. Światowy kryzys rynków finansowych w coraz większym stopniu oddziałuje na sferę realną gospodarki, pozbawiając ja dopływu kapitału. Z drugiej jednak strony symptomy nadchodzącego spowolnienia w przedsiębiorstwach pojawiły się już wiosną 2007r, a więc nim doszło do odwrócenia trendu na giełdzie. Zwiastuny te były przede wszystkim konsekwencją wzrostu kosztów wytwarzania, co spowodowało spadek zamówień napływających do firm.



Spośród ośmiu komponentów wskaźnika wyprzedzającego w październiku żaden nie poprawił się, trzy pozostały na niezmienionym poziomie, zaś pięć składowych uległo pogorszeniu w stosunku do notowań sprzed miesiąca.

Najszybciej w ostatnich miesiącach pogarszają się składowe odzwierciedlające opinie menadżerów przedsiębiorstw na temat stanu i perspektyw rozwojowych gospodarki. Atmosfera zagrożenia recesją udziela się polskim przedsiębiorcom. Częściowo znajduje ona potwierdzenie w realiach. Ich portfel zamówień kurczy się bowiem w dość szybkim tempie od początku roku. Najszybciej ubywa zamówień od zagranicznych kontrahentów, ale również te przeznaczone na rynek krajowy zmniejszają się systematycznie. Perspektywy eksportu dla wielu przedsiębiorstw pogorszą się wobec słabnącej koniunktury u naszych europejskich odbiorców, do których trafia ok. 70% polskiego eksportu. Wzrost kosztów wytwarzania spowodowany przede wszystkim wyższymi kosztami zatrudnienia pracowników znacznie pogarsza konkurencyjność polskiej oferty na światowych rynkach.

Od kilku miesięcy obserwujemy wyraźną tendencję do odkładania się wyrobów gotowych w magazynach producentów. Wobec oznak słabnącego popytu, szczególnie zagranicznego, przedsiębiorstwa będą redukować swe plany produkcyjne. Już ostatnie miesiące charakteryzowały się wyraźnym zwolnieniem tempa produkcji przemysłowej. W przypadku popytu krajowego również należy spodziewać się ograniczeń. Realne płace po wyłączeniu wpływu czynnika sezonowego od trzech miesięcy spadają. Ciągle utrzymuje się wysokie tempo zadłużania się gospodarstw domowych z tytułu kredytów, jednak ostatnie ostre zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów ograniczy ich dostępność a to z pewnością zmniejszy popyt krajowy. Niepokoi spadająca wydajność pracy. Tendencję do jej pogarszania się obserwujemy od kwietnia br. Może oznaczać to, że w najbliższej przyszłości firmy będą zdecydowanie mniej zatrudniać, a nawet mogą pojawić się zwolnienia pracowników.

Zwalniające tempo produkcji, słabszy napływ nowych zamówień oraz rosnące ceny kredytów powodują, że przedsiębiorcy coraz gorzej oceniają kondycję finansową firm.

Podaż pieniądza M3 w ujęciu realnym po kilku miesiącach dość szybkiego wzrostu we wrześniu nie zmieniła się istotnie w stosunku do notowań sprzed miesiąca. Nieznacznie spadła za to ilość gotówki w gospodarce, co wiązać można z przesuwaniem środków pieniężnych gospodarstw domowych w kierunku coraz bardziej atrakcyjnych lokat bankowych, jakie w ostatnim czasie oferują banki.

Ostatnie tygodnie na giełdzie to prawdziwe tsunami. Wdrażanie pakietów uzdrawiających instytucje finansowe zaproponowane za oceanem, w Europie czy w Polsce nie przyniosą rezultatów z dnia na dzień. Zapewne upłynie jeszcze trochę czasu nim uczestnicy rynku odzyskają utracone do siebie zaufanie.

Maria Drozdowicz
www.biec.org
20.10.2008
Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~irek
jak zwykle pisomatolek greg złośliwie i szyderczo, choc istotnie na tle innych krajow jestesmy i tak oazą spokoju. Chwilowe oslabienie waluty nic nie znaczy. Kiku wiekszych spekulantow jest w stanie to zrobic na tak plytkim rynku.
~Greg
To niemożliwe! Donald mówi, że jesteśmy oazą spokoju i żaden kryzys nam nie grozi. Dlaczego miałbym mu nie wierzyć?
~invest%
Koniec zycia na kredyt czas zaczac splacac dlugi.
~bud fox
nadchodzi czas apokalipsy, trzymaj się kto może bo będzie cholernie ciężko

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki