REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BIEC: Presja inflacyjna słabnie, ale jesienny wzrost cen nieunikniony

2006-08-16 09:03
publikacja
2006-08-16 09:03
Dodaj Bankier.pl w Google
W czerwcu roczny wskaźnik inflacji wyniósł 0,8. Po dwóch miesiącach niewielkiego wzrostu spadła ona o 0,1 punktu procentowego. Pamiętać jednak należy, że miesiące letnie, kiedy na ogół żywność tanieje, inflacja charakteryzuje się znacznym sezonowym spadkiem. Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI) informujący o kształtowaniu się cen konsumpcyjnych (CPI) w przyszłości, po czterech miesiącach dynamicznego wzrostu również nieco się obniżył. Potencjalnie istnieje wciąż możliwość przyspieszenia inflacji w nadchodzących miesiącach, jednak siła tego wzrostu nie powinna być znacząca. Osłabienie presji inflacyjnej jest głównie wynikiem zmniejszenia się stopnia wykorzystania mocy produkcyjnych w przedsiębiorstwach i stabilizacji kosztów produkcji. Wciąż jednak widoczne są zagrożenia. Związane są one głównie z przewidywaniami przedsiębiorców co do kształtowania się cen w przyszłości, a także znaczącym wzrostem cen dóbr importowanych. Mogą one także wynikać z czynników obserwowanych w ostatnim czasie, czyli efektów panującej suszy, a także wysokich cen surowców, głównie ropy naftowej.



Najnowsze dane dotyczące wykorzystania mocy produkcyjnych w przedsiębiorstwach przemysłu przetwórczego informują o lekkim spadku. Przedsiębiorcy odczuwają więc mniejsze problemy związane z zaspokojeniem rosnącego popytu. Biorąc pod uwagę wysokie tempo wzrostu produkcji w ostatnim czasie oraz fakt, że jeszcze przed trzema miesiącami średnie wykorzystanie mocy produkcyjnych w gospodarce było wyższe, obecnie zaś nieco spadło, można przypuszczać, że mamy do czynienia z efektem wcześniej poczynionych inwestycji w maszyny i urządzenia.

Choć w długim okresie złotówka znajduje się trendzie wskazującym na jej umacnianie się, to w ostatnich kilku miesiącach obserwowane są niespokojne ruchy zarówno wobec euro jak i dolara. Te częste ale nieznaczne wahania bezpośrednio nie wpływają na kształtowanie się cen, jednak mogą spowodować częstsze korzystanie przedsiębiorstw z usług ubezpieczania się od ryzyka kursowego, co pośrednio wpłynie na wzrost kosztów funkcjonowania firm. Rosną ceny importu. Znacznie słabsza niż przed rokiem tendencja do umacniania się złotówki, dodatkowo zaburzana jest okresowymi jej spadkami i nie jest w stanie zrekompensować rodzimym importerom rosnących cen surowców na światowych rynkach. Ceny importu rosną od późnej jesieni ubiegłego roku, zaś ostatnie dane GUS z kwietnia br. wskazują na ich zdecydowanie szybsze tempo wzrostu.

Stabilne są natomiast ceny usług transportu i magazynowania. Jednak wobec rosnących cen ropy i gazu oraz drożejącej benzyny na stacjach benzynowych ich utrzymanie na dotychczasowym poziomie może być w najbliższych miesiącach trudne, zwłaszcza wobec zapowiedzi powrotu do podwyższonych opłat akcyzowych.

Warto odnotować, że przedsiębiorcy coraz częściej oczekują wzrostu cen na wytwarzane przez siebie wyroby. Już od początku roku rośnie odsetek firm, które zamierzają podnosić ceny. Od początku roku obserwujemy również wzrost cen producentów (PPI). W stosunku do czerwca roku ubiegłego wzrosły one o 2.8%. Taka dysproporcja pomiędzy tempem wzrostu cen producentów i tempem wzrostu cen konsumenckich, zwykle oznacza nie tylko wyższe koszty wytwarzania ale również, jak np. w przypadku przedsiębiorstw handlu detalicznego - konieczność rezygnacji z części zysku. W konsekwencji, pierwsze wyraźne symptomy trwałego ożywienia popytu odbierane przez handlowców, skutkują na ogół wzrostem cen dla konsumentów. Przy dodatkowym ograniczeniu podaży płodów rolnych związanym z suszą, presja na wzrost cen może stać się bardziej widoczna.

W ostatnim czasie osłabło nieco tempo zadłużania się zarówno gospodarstw domowych jak i skarbu państwa. Jakkolwiek państwo wciąż powiększa swój dług, to tempo jego wzrostu uległo w maju br. istotnemu osłabieniu w porównaniu do pierwszych miesięcy bieżącego roku.

Również tempo wzrostu zadłużenia gospodarstw domowych, choć wciąż bardzo znaczące, przestało wzrastać. Kolejne miesiące wyjaśnią, jakie znaczenie dla kredytobiorców miało wprowadzenie przez banki zaostrzonych kryteriów udzielania kredytów walutowych. Jednak wzrost zadłużania się gospodarstw domowych z tytułu kredytów najprawdopodobniej ma charakter długookresowy. Pod tym względem szybko zbliżamy się do standardów krajów wysoko rozwiniętych, gdzie korzystanie z kredytu przy poważniejszych wydatkach gospodarstw domowych staje się normą.

Jednostkowe koszty wytwarzania w przeliczeniu na jednego zatrudnionego w ostatnim czasie nie wzrastają. Tempo wzrostu produkcji jak do tej pory znacznie przewyższa tempo podwyżek płac w przedsiębiorstwach. Dotychczasowe dane nt. kosztów w przeliczeniu na jednostkę wyrobu informowały o ich stabilizacji na poziomie z początku roku, jednak obecnie można spodziewać się ich ponownego wzrostu.

Maria Drozdowicz
Piotr Białowolski
www.biec.org
05.08.2006
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki