REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BIEC: Okres niskich cen to już przeszłość

2006-07-14 09:00
publikacja
2006-07-14 09:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Sygnały płynące ze Wskaźnika Przyszłej Inflacji oraz jego poszczególnych składowych wskazują że okres niskich i nierosnących cen mamy już za sobą. Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), który informuje o kształtowaniu się w przyszłości cen konsumpcyjnych (CPI) wzrósł w czerwcu piąty raz z rzędu i jest na poziomie najwyższym od 20 miesięcy. Utrzymanie tak niskiego, jak obecnie tempa wzrostu cen przy bardzo wyraźnym ożywieniu gospodarki wydaje się niemożliwe, choć wzrost cen konsumpcyjnych nie musi być ani gwałtowny ani zagrażający przyszłemu rozwojowi.



W czerwcu po raz szósty z kolei zaobserwowano wzrost oczekiwań dotyczących cen dóbr wytwarzanych w przedsiębiorstwach. Co prawda najsilniej wzrosły one w kwietniu jednak w kolejnych miesiącach nie uległy redukcji. Może to świadczyć o tym, że przedsiębiorcy odczuwają coraz wyraźniej wzrost popytu i nie są w stanie zaspokoić go poprzez zwiększanie swych mocy produkcyjnych. Przypomnijmy, że wartość wskaźnika wykorzystania mocy produkcyjnych za pierwszy kwartał 2006 wzrosła znacząco, zaś dane na temat inwestycji jak dotąd nie wskazują na istotne możliwości ich poszerzenia. Nie tylko czynniki po stronie popytu mogą skłaniać producentów do podnoszenia cen na swe wyroby. Koszty wytwarzania, a w tym zakupu surowców są coraz wyższe. Przyczynia się do tego zarówno nieco słabsza w ostatnim czasie złotówka, szczególnie wobec euro oraz wysokie ceny surowców na światowych rynkach. Potwierdzają to dane na temat cen importu. Znajdują się one w trendzie wzrostowym od końca ubiegłego roku.

Przejawy ożywienia po stronie popytu, rosnące koszty zakupu surowców oraz zmiany kursu złotego przekładają się nie tylko na wzrost oczekiwań cen producentów ale już znajdują odbicie w dotychczasowym ich zachowaniu. Indeks cen producentów - PPI rośnie systematycznie od początku roku zaś w maju osiągnął poziom 2.3% w ujęciu rocznym. Wzrost cen producentów znacznie przekracza więc wzrost cen konsumpcyjnych.

Zadłużenie zarówno publiczne jak i indywidualne jest wciąż bardzo istotnym czynnikiem, który może przełożyć się na przyszły wzrost cen w gospodarce. Jakkolwiek, ostatnie dane Ministerstwa Finansów informują o stabilizacji wysokości zadłużenia Skarbu Państwa, niepokojąca jest jednak dynamika zadłużania się gospodarstw domowych. Warto nadmienić, że zadłużenie gospodarstw domowych z tytułu kredytów wzrosło w ciągu ostatniego roku realnie o 20%, a tylko w ciągu ostatniego miesiąca o prawie 4%. Głównym składnikiem wzrostu zadłużenia gospodarstw domowych są kredyty hipoteczne, co powoduje, że obserwujemy bardzo silny wzrost cen na rynku nieruchomości. Dodatkowo, ograniczona ich podaż stwarza warunki do dalszego wzrostu cen mieszkań.

Ceny usług transportu i magazynowania zachowują się w ostatnim okresie stabilnie. Nie mają więc jak do tej pory wpływu na przyszły wzrost cen konsumpcyjnych.

W ostatnim miesiącu jednostkowe koszty pracy nieco spadły. Ich wzrost odnotowano jedynie w marcu i kwietniu br. Nie mniej jednak spadające bezrobocie, rosnąca liczba osób wyjeżdżających z kraju w poszukiwaniu pracy zagranicą, nadchodzący niż demograficzny, a także systematyczny wzrost wydajności pracy mogą spowodować wzrost presji ze strony zatrudnionych na podniesienie płac w przedsiębiorstwach, co przyczyni się do wzrostu cen w gospodarce.

Maria Drozdowicz
Piotr Białowolski
www.biec.org
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki