
W ciągu ostatnich trzech miesięcy złoty ustabilizował się względem dwóch podstawowych walut. Tym samym zmniejszył się niekorzystny wpływ kursu walutowego na dług publiczny oraz częściowo na ceny importu. Warto podkreślić, że realne zadłużenie skarbu państwa spadło po raz pierwszy od blisko roku. Spadek ten jest co prawda nieznaczny i zupełnie bez znaczenia w stosunku do szybkości przyrostu długo w ciągu ostatnich miesięcy. Należy również liczyć się z tym, że w drugim półroczu br. potrzeby pożyczkowe państwa mogą wzrosnąć.
Umocnienie złotego do dolara i euro nie wpłynęło jak do tej pory na spadek cen importu. Zmiany w kursie złotego zwykle znajdują swe odbicie w cenach importu z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Można spodziewać się więc, że w najbliższych miesiącach ceny importu, które rosną od jesieni ubiegłego roku ulegną stabilizacji lub nawet spadkowi. Pewnym zagrożeniem dla tempa odwracania się tej tendencji mogą być rosnące ceny surowców na światowych rynkach. Ostatnie tygodnie charakteryzowały się wyższymi cenami ropy naftowej, miedzi oraz wielu innych podstawowych surowców, a to zdaniem części ekonomistów związane jest z nadchodzącym ożywieniem w gospodarce amerykańskiej. Istotnie, w powojennej historii Stanów Zjednoczonych wzrost cen surowców a zwłaszcza ropy z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem sygnalizował nadchodzące ożywienie we wszystkich cyklach koniunkturalnych, którym towarzyszyła recesja.
W przedsiębiorstwach spadają koszty wytwarzania. Głównie dotyczy to kosztów w przeliczeniu na jednostkę wyrobu, a więc tych, które poza kosztami pracy zawierają, koszty zakupu materiałów i surowców do produkcji, koszty kredytu i inwestycji. Koszty w przeliczeniu na jednego zatrudnionego obrazujące koszty pracy, w ostatnich miesiącach uległy stabilizacji głównie za sprawą mniejszej dynamiki wzrostu płac oraz spadku zatrudnienia. O ile w najbliższych miesiącach należy spodziewać się dalszej redukcji kosztów pracowniczych o tyle na pozostałe koszty funkcjonowania przedsiębiorstw będą miały wpływ czynniki związane z cenami surowców na światowych rynkach oraz kurs złotego.
Ceny usług transportowo magazynowych w ostatnim miesiącu nie zmieniły się, jednak od maja ubiegłego roku wykazywały tendencję do wzrostu. Podobnie jak inne ceny związane z funkcjonowaniem firm ich zmiany zależeć będą w najbliższych miesiącach od cen paliw na krajowym rynku. Będą więc konsekwencją zmian w kursie złotego względem dolara oraz zmian cen ropy na światowych rynkach. Dotychczasowy wzrost cen tej kategorii usług był konsekwencją podwyżek cen energii i gazu. W najbliższym czasie zarówno ceny energii jak i gazu nie powinny ulec zmianie.
Od początku roku spada dynamika zaciągania kredytów przez gospodarstwa domowe. W najbliższym czasie obok wielkości zatrudnienia i dynamiki płac będzie to istotny czynnik determinujący wielkość popytu w gospodarce. Ostatnie dwa miesiące charakteryzowały się przyspieszeniem tendencji do odchodzenia przez gospodarstwa domowe od finansowania zakupów przy wykorzystaniu kredytu bankowego. Jednocześnie dochodzą coraz liczniejsze sygnały o nasilaniu się trudności ze spłacaniem kredytów konsumpcyjnych. Czynniki te będą działały w kierunku zmniejszenia presji inflacyjnej.
Wobec znacznie słabszego popytu oraz spadających kosztów funkcjonowania firm, przedsiębiorcy podchodzą z pewną rezerwą do możliwości podnoszenia cen na oferowane przez ich firmy wyroby. Choć nie można powiedzieć, że tendencje do podnoszenia cen są całkowicie nieobecne. Przedstawiciele sektora publicznego w większym stopniu skłonni są podnosić ceny, podczas gdy w sektorze prywatnym przeważają tendencje do obniżania cen.
Maria Drozdowicz
08.06. 2009




























































