Styczniowe indeksy koniunktury zadowoliły inwestorów. Sytuacja przedsiębiorstw uległa poprawie krajach Unii Europejskiej, gdzie szczególnie dobrze wypadły dane z Polski, Wielkiej Brytanii oraz Niemiec.
W Stanach Zjednoczonych indeks ISM dla sektora wytwórczego również zadowolił inwestorów, gdyż wzrósł do najwyższego poziomu od czerwca minionego roku. Także dane dotyczące chińskiej gospodarki wypadły lepiej niż przed miesiącem.
Czekanie na Grecję
Udana sesja na azjatyckich parkietach oraz rosnące kontrakty terminowe na indeksy zapowiadają kontynuację wzrostów. Drożeje również euro, dlatego początek notowań powinien przynieść wzrosty.
Zamknięcie greckich negocjacji utoruje indeksom drogę na kolejne szczyty. Wczoraj informowano, że porozumienie jest kwestią godzin, gdyż prywatni inwestorzy zgodzili się na 70 proc. redukcję długów i kupon wysokości 3,6 proc. od obligacji trzydziestoletnich, na jakie zostanie zamieniony grecki dług.
Ryzyko korekty
Finalne rozstrzygnięcie umorzenia greckich długów będzie stanowić okazję do korekty zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, gdyż wzrosty od połowy stycznia coraz mocniej domagają się chociaż symbolicznej korekty. WIG20 zyskał ponad 10 proc. niemal bez dnia wytchnienia. Jednak apetyty na wzrosty są wciąż silne.
Dzisiejsze kalendarium makroekonomiczne jest ubogie w stosunku do wczorajszego. Jedyną ważną publikacją będzie cotygodniowy raport o nowych bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych. Zgodnie z oczekiwaniami Amerykanie złożyli 370 tys. wniosków o pomoc socjalną.
Większe znaczenie będą miały aukcje długu, jakie przeprowadzą Hiszpania i Francja. Przebieg aukcji mimo ostatnich obniżek ratingów powinien być spokojny, gdyż od początku roku atmosfera na europejskim rynku długu ulega stabilizacji, a rentowności maleją.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl





























































