- Poniedziałkowe spadki indeksów na warszawskiej giełdzie to wynik sytuacji na rynkach światowych. Niepewność na rynkach utrzyma się do końca roku - uważa Główny Ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski, Przemysław Kwiecień.
Europejskie giełdy notowały w poniedziałek bardzo mocne spadki indeksów, podobnie jak wcześniej w Azji. Spadały również indeksy na warszawskiej giełdzie. Około godz. 15. WIG 20 spadł o 4,35 proc., a WIG o prawie 3,5 proc.
Kwiecień wyjaśniał, że powodem tej sytuacji jest przejęcie amerykańskiego banku inwestycyjnego Bear Stearns przez JPMorgan za "symboliczną" kwotę 240 mln USD, co stanowi ułamek rocznego zysku dużych polskich banków. Gdyby nie to przejęcie, Bear Stearns zbankrutowałby. A to pokazuje, że nieprawdziwa jest opinia, iż amerykańskie banki ujawniły już straty po ubiegłorocznym kryzysie i kryzys ten zaczął wygasać.
"Na rynku jest jeszcze więcej niepewności, co tak naprawdę znajduje się w sprawozdaniach finansowych banków. Powoduje to duży wzrost awersji do ryzyka. Cierpią na tym wszystkie rynki, które kojarzą się inwestorom zagranicznym z wyższym ryzykiem, m.in. warszawska giełda" - powiedział. Tymczasem - jak dodał - jeśli chodzi o czynniki krajowe, nie ma powodu do niepokoju.
Dodał, że indeksy giełdowe w USA i Europie są na najniższych poziomach w tym roku, co nie wróży najlepiej na przyszłość. "Wydaje mi się, że niestety jesteśmy w fazie bessy. Wyznaczyliśmy nowe minima i trudno na razie oczekiwać jakiegoś większego odreagowania" - powiedział.
Według niego, niepewność na rynkach utrzyma się "przynajmniej do końca roku". "Jeśli w gospodarce USA nastąpi ożywienie i jeśli banki zaczną odnotowywać zyski, wtedy rynek powoli zacznie odbudowywać zaufanie. Ale jest to kwestia miesięcy, być może nawet kilkunastu" - powiedział.
Przypomniał, że na początku tej dekady po upadkach takich firm jak Enron czy przejęciu Andersena powrót do normy zajął rynkom kilkanaście miesięcy. (PAP) mmt/ krf/ gma/
Źródło:PAP
































































