W piątek o godzinie 12:20 tonę miedzi w Londynie można było kupić za 7.660 dolarów, a więc minimalnie taniej niż na zamknięciu wczorajszych notowań. Ale od poniedziałku czerwony metal potaniał o 0,7% po tym, jak tydzień wcześniej stracił 2,1%.
Specjaliści ankietowani przez agencję Bloomberga obstawiają także spadki w nadchodzącym tygodniu. 10 z 18 analityków i traderów (56%) jest nastawionych pesymistycznie do czerwonego metalu, zaś siedmiu spodziewa się wzrostów.
Sceptycyzm ekspertów może mieć źródło w wysokim stanie zapasów surowca. Rezerwy miedzi na giełdzie w Szanghaju wzrosły do 187,9 tys. ton i są najwyższe od siedmiu lat oraz o 95% większe niż na początku roku. Z kolei mimo pewnej poprawy po stronie popytu sezonowy spadek zapasów miedzi w składach LME pozostaje wyraźnie płytszy niż rok czy dwa lata temu.
K.K.




























































