Porcja solidnych danych ze Stanów Zjednoczonych chwilowo poprawiła nastroje na GPW. Jednak WIG20 nie obronić zysków, ostatecznie kończąc sesję na wyraźnym minusie.
Nastroje amerykańskich firm budowlanych są najlepsze od czerwca 2006 roku. W czerwcu wskaźnik NAHB wzrósł do 52 punktów z 44 punktów miesiąc wcześniej. To kolejna porcja pozytywnych wieści ze Stanów Zjednoczonych, która wzmacnia przekonanie, że korzystne tendencje w najważniejszej gospodarce świata mają trwały charakter.
Amerykańska giełda zareagowała pozytywnie na dane, co najlepiej odzwierciedlają ponad jednoprocentowe wzrosty najważniejszych indeksów. Wcześniej pozytywnie zaskoczył indeks koniunktury w regionie nowojorskim – wskaźnik New York Empire State wypadł zdecydowanie lepiej niż przed miesiącem.

Indeks WIG20. Źródło: Bankier.pl

Pozytywne dane zza oceanu wsparły nastroje na europejskich giełdach, gdzie dzisiaj dominuje zielony kolor. Wzrosty sięgają nawet 1,8 proc. w Paryżu czy 1,5 proc. we Frankfurcie. Chociaż sesja na europejskich rynkach była udana, to na warszawskiej giełdzie pozytywny impuls miał jedynie przejściowy charakter.
WIG20 na tym tle wypada słabo – indeks blue chipów zakończył sesję stratą 0,6 proc. przy obrotach blisko 900 mln zł. WIG spadł 0,3 proc. przy obrotach przekraczających wyraźnie miliard złotych.
W zestawieniu dwudziestu największych spółek na polskim rynku liderem wzrostu był Tauron, który zyskał ponad 2,3 proc. Wyraźnie powyżej 1 proc. zdrożały akcje Bogdanki i JSW. Natomiast na drugim biegunie znalazły się Bank PKO BP i Boryszew, które straciły ponad 2 proc.
Na postawę polskiej giełdy niekorzystnie rzutuje kolejne zamieszanie wokół OFE. Nieoficjalne doniesienia publikowane przez PAP mówią, że rząd rozważa kolejne ograniczenie transferów do funduszy emerytalnych. Ponadto raport o wykonaniu budżetu opublikowany dzisiaj pokazuje, że kondycja finansów publicznych jest gorsza, niż zakładał rząd.
PL































































