Akcje: Czy rok 2009 przyniesie korektę bessy?
Ostatnie dni minionego roku nie przyniosły dużych zmian. W ciągu dwóch tygodni mieliśmy do czynienia z pięcioma sesjami, poza tym 31 grudnia notowania były skrócone. Przed przerwą świąteczną indeks WIG20 spadł do lokalnego minimum 1737.21 pkt. W ostatnim tygodniu lekko zyskiwał na wartości, próbując kopiować rynki światowe. W końcówce sesji środowej nastąpiło jednak cofnięcie. Zlecenia koszykowe przy niewielkim obrocie wywołały spadek o 0.9%. W trakcie tej samej sesji WIG20 osiągnął dwutygodniowe maksimum 1818.30 pkt. Zakres wahań dwóch ostatnich tygodni minionego roku wyniósł więc tylko 81 pkt. Zamknięcie notowań 31grudnia to 1789.73 pkt. W porównaniu do zamknięcia tygodnia przed świętami oznacza wzrost o 41.9 pkt. (+2.4%).
Końcówka roku stała pod znakiem wahań w okolicy 1800 pkt. Grudzień minął bardzo spokojnie w porównaniu do tego co działo się wcześniej. Dokładnie przed rokiem, po sesji 28 grudnia 2007 wartość indeksu wynosiła 3456.05 pkt. Z utworzonego 29 października historycznego maksimum 3940.53 pkt. spadek sięgał wtedy ponad 12%, ale wyglądało to tylko na korektę hossy lub ruch w zakresie konsolidacji 3200-3900 pkt. W pierwszych tygodniach stycznia nadzieje strony popytowej zostały jednak rozwiane. Do 22 stycznia indeks stracił prawie 800 pkt. Zapoczątkowało to fazę kilkumiesięcznych wahań wokół poziomu 3000 pkt. Mówiło się wtedy o początkach kryzysu kredytowego. Sytuacja uległa pogorszeniu w czerwcu, a następnie ze zdwojoną siłą w październiku. Na jesieni już chyba nikt nie miał wątpliwości, że stoimy w obliczu dużego kryzysu. Odbicie indeksu z październikowego minimum 1470.85 pkt. do okolic 1900 pkt. zapoczątkowało kolejną fazę kilkumiesięcznych wahań. Tym razem ok. 50% poniżej zakresu wahań z pierwszych miesięcy roku. W całym ubiegłym roku WIG20 spadł o 1666.3 pkt. (–48.2%). W drugiej połowie października zmiana ta była oczywiście większa i sięgała aż –57%. Do 2007 roku indeks pięć razy z rzędu zamykał rok dodatnią zmianą, natomiast spadek z roku 2008 był tak głęboki, że WIG20 znalazł się w zakresie wahań z lat 1996-2003. Po hossie zostało tylko wspomnienie, głęboka bessa widoczna jest przede wszystkim na spółkach małych i średnich – spadki cen o ponad 90% względem szczytów z 2007 roku nie są rzadkością.
Prognozy na 2009 rok? Już dawno sytuacja nie wyglądała tak niepewnie jak obecnie. Światowe giełdy na przełomie roku zachowują się optymistycznie, co może sugerować lepszy styczeń. Zresztą prawie pewne jest, że miesiąc ten będzie lepszy niż przed rokiem – z obecnych poziomów trudno wyobrazić sobie kolejne tak głębokie i szybkie załamanie. Analiza techniczna zostawia tu co prawda otwartą furtkę w postaci rysowanej od trzech miesięcy formacji trójkąta, bardzo podobnej do tej która w połowie ubiegłego roku sygnalizowała kontynuację bessy. Z drugiej strony polityka banków centralnych („ZIRP” – zero interest rate policy, czyli polityka zerowych stóp procentowych), plany ratunkowe, prędzej czy później muszą przełożyć się na napływ pieniędzy w kierunku rynku akcji. Problem w tym, że tego typu polityka prawdopodobnie doprowadzi do jeszcze poważniejszego kryzysu w przyszłości. Biorąc to pod uwagę, rok 2009 widziałbym jako pozytywny dla akcji (korekta bessy do 2500-2800 pkt. nie jest nieprawdopodobnym scenariuszem). Na jesieni lub w roku 2010 rynki mogą rozpocząć jednak następną fazę bessy.
w20intra w20day w20tyg w20long





























































