REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

30. rocznica tragicznego wybuchu w Rotundzie

2009-02-13 06:40
publikacja
2009-02-13 06:40
Dodaj Bankier.pl w Google
W najbliższą niedzielę, 15 lutego, przypada  ważna w historii PKO BP, ale także w najnowszych dziejach Warszawy rocznica – 30 lat od tragicznego wybuchu gazu w Rotundzie, w wyniku którego śmierć poniosło 49 osób, a ponad 100 zostało rannych.
Byli wśród nich zarówno pracownicy i klienci PKO, jak i przypadkowi przechodnie. O godz. 12.00 na miejscu tamtych tragicznych wydarzeń rozpocznie się uroczystość upamiętniająca ofiary wybuchu.

Udział w uroczystości wezmą władze m. st. Warszawy, rodziny ofiar wypadku, przedstawiciele Rady Nadzorczej i Zarządu oraz pracownicy PKO BP.

Wybuch miał miejsce dokładnie 15 lutego 1979 roku o godzinie 12.37 w Rotundzie – czyli budynku 3 Oddziału PKO BP, mieszczącym się w Warszawie, przy ulicy Marszałkowskiej 100/102. Spośród obecnych wówczas w budynku 170 pracowników i ok. 300 klientów zginęło 49 osób, a ponad 100 zostało rannych. Była to największa katastrofa w dziejach powojennej Warszawy. W rozpaczliwej walce o życie tych, którzy znaleźli się pod gruzami Rotundy wzięło udział ponad dwa tysiące osób. Wśród nich m.in. strażacy, milicja, wojsko oraz mieszkańcy Warszawy, którzy spontanicznie włączyli się do akcji niesienia pomocy. Szybko przystąpiono do odbudowy zniszczonego budynku. Budynek ponownie był dostępny dla klientów pod koniec października 1979 r.

Pamięci ofiar wybuchu w Rotundzie poświęcona jest tablica, umieszczona z północnej strony budynku.

Tegoroczne obchody rocznicowe połączone będą z otwarciem okolicznościowej wystawy, którą będzie można oglądać do 15 marca. 

Bank zaprasza do udziału w uroczystości uczczenia pamięci ofiar Rotundy.

/ PKO BP
Źródło:
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Edmund
Wracałem z delegacji do Katowic, byłem w pociągu relacji Warszawa _ Ełk, kiedy na wysokosci Mińska doszła do nas wiadomość o tej tragedii. Ktoś miał radio turystyczne w pociagu i przekazał wiadomość. Zrobiła się straszna zawieja, staliśmy w polu gdzieś w okolicy Mlawy zanim przybył parowóz i pociągnął skład do Olsztyna. Na Dworzec Wracałem z delegacji do Katowic, byłem w pociągu relacji Warszawa _ Ełk, kiedy na wysokosci Mińska doszła do nas wiadomość o tej tragedii. Ktoś miał radio turystyczne w pociagu i przekazał wiadomość. Zrobiła się straszna zawieja, staliśmy w polu gdzieś w okolicy Mlawy zanim przybył parowóz i pociągnął skład do Olsztyna. Na Dworzec Zachodni przybyłem po 3 nad ranem, w sumie podróż z Warszawy trwała około 21 h.
PS. Do młodzieży - wówczas nie było jeszcze telefonów przenośnych.

Powiązane: Warszawa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki