REKLAMA

10-proc. spadek liczby transakcji mieszkaniowych w styczniu

2012-02-08 07:40
publikacja
2012-02-08 07:40

Nieoczekiwany wzrost indeksu cen transakcyjnych w styczniu może oznaczać, że usztywnienie postawy przez sprzedających wynika z faktu, że powoli zbliżają się oni do pułapu, poniżej którego nie będą już chcieli zejść.

Tak jak można było tego oczekiwać, w styczniu wyraźnie osłabła aktywność na rynku mieszkaniowym. Jest to zgodne z jego sezonową cyklicznością, w której zwyczajowo pierwsze dwa, trzy miesiące roku są pod tym względem najsłabsze. Liczba transakcji zawartych przez klientów Open Finance i Home Broker w ostatnich trzech miesiącach, które są bazą służącą do obliczania indeksu cen transakcyjnych, wyniosła 2730. To o 9,9 proc. mniej w porównaniu z analogicznym okresem rok temu, a także najmniej od maja 2010 roku.

Ceny transakcyjne mieszkań nie poszły w ślad za malejącą liczbą transakcji. Mamy wręcz do czynienia z odreagowaniem silnych spadków z drugiej połowy ubiegłego roku. W styczniu indeks cen transakcyjnych podliczyliśmy bowiem na 842,55 pkt, co w skali miesiąca oznacza wzrost o 0,6 proc. W porównaniu rok do roku spadek naszego wskaźnika sięga zaś 4,8 proc. Roczna dynamika spadku uległa nieznacznej poprawie, bo przed miesiącem sięgała 5 proc.

Nieco lepsze notowania indeksu to zasługa 1,3-proc. wzrostu mediany cen w Warszawie. Stolica jest największym rynkiem, na którym realizowanych jest ok. jednej trzeciej wszystkich zarejestrowanych przez nas transakcji. Spośród rynków o największym znaczeniu wzrosty odnotowaliśmy też w Gdańsku i Lublinie (wzrosty po 2,8 proc.) oraz Łodzi (2,6 proc.).

Jak zmieniały się ceny transakcyjne metra kwadratowego w największych miastach Polski w ostatnich 12 miesiącach 

miasto

mediana cen m2 w grudniu 2011 r.

roczna zmiana ceny

miesięczna zmiana ceny

Białystok

4231 zł

0,9%

-0,9%

Bydgoszcz

3932 zł

-4,8%

-0,2%

Gdańsk

5326 zł

-1,6%

2,8%

Gdynia

5107 zł

-3,7%

-4,5%

Katowice

3284 zł

-11,8%

-2,6%

Kraków

6422 zł

0,3%

-0,4%

Lublin

5006 zł

7,3%

2,8%

Łódź

3835 zł

-11,1%

2,6%

Olsztyn

4429 zł

1,6%

-0,9%

Poznań

5256 zł

-4,6%

-2,2%

Szczecin

4517 zł

-4,1%

2,0%

Warszawa

7545 zł

-5,7%

1,3%

Wrocław

5667 zł

-5,4%

0,0%

Źródło: Open Finance i Home Broker na podstawie transakcji przeprowadzonych przez klientów firmy.

Komentarz i prognoza 

Dopatrując się przyczyn wyraźnego spadku liczby transakcji w styczniu, należy pamiętać o ich kumulacji w końcówce ubiegłego roku. Wówczas zjawisko to łączyliśmy z faktem wejścia w życie od początku 2012 roku części nowych zapisów rekomendacji S, które utrudniły zaciąganie kredytów hipotecznych. Najwyraźniej, część kupujących, w obawie przed bardziej restrykcyjnymi przepisami, postarała się sfinalizować transakcje jeszcze przed końcem roku i dlatego teraz oglądamy spadek aktywności na rynku, będący odreagowaniem jej wcześniejszego wzrostu.

Trudniej jest za to wskazać przyczyny 0,6-proc. wzrostu indeksu. Z jednej strony może to być po prostu korekta, lekkie odreagowanie spadków z drugiej połowy zeszłego roku, w następstwie których indeks stracił blisko 4,8 proc. Może też być tak, że usztywnienie postawy sprzedających wynika ze zbliżania się do dolnej granicy cen, jakie są oni w stanie zaakceptować i poniżej których wolą raczej odwiesić klucze na kołek i poczekać na lepsze czasy. Zwłaszcza, że w świetle choćby lepszych od oczekiwań danych o wzroście PKB Polski w 2011 roku czy wzrostu płac, kondycja polskiej gospodarki na tle większości krajów europejskich przedstawia się całkiem nieźle. Być może więc, obserwujemy właśnie – raczej nieoczekiwany w tym momencie przez większość analityków rynku nieruchomości –  początek zahamowania dotychczasowego trendu spadkowego cen mieszkań?

Powstrzymując się jednak na razie od wydawania zdecydowanych sądów i pozostając na stanowisku, że bieżący rok przyniesie dalszy, kilkuprocentowy spadek cen mieszkań, czekamy na tradycyjny wiosenny wzrost aktywności na tym rynku i na jej potencjalną skalę. Taką też strategię mogli właśnie obrać sprzedający – oby do wiosny.


W styczniu ceny mieszkań wzrosły po raz drugi z rzędu, co coraz odważniej można przeciwstawiać pięciomiesięcznej serii spadków zapoczątkowanej w lipcu. Najnowsze dane mówią o niewielkim wzroście względem grudnia (o 0,6 proc.). W ujęciu rocznym dane prezentują się mniej optymistycznie – korekta sięgnęła 4,8%, co jest jednak odczytem lepszym niż w grudniu.

Rekomendacja przyspieszyła decyzje

Jarosław Ryba: Nie warto kupować mieszkania w 2012 r. Za rok będzie taniej

Na pierwszy rzut oka jednoznacznie negatywna jest informacja, że w styczniu zawarto o prawie 10 proc. mniej transakcji niż w grudniu. Trzeba jednak zauważyć, że w związku z wejściem w życie nowych zapisów rekomendacji S od stycznia obowiązują bardziej restrykcyjne zasady obliczania zdolności kredytowej. Nie powinno więc dziwić, że wiele osób postanowiło przyspieszyć moment zawarcia transakcji, aby uciec spod nowych obostrzeń. W efekcie w grudniu do obliczenia indeksu posłużyło znacznie więcej transakcji niż w listopadzie. Gdyby więc pokusić się o uśrednienie liczb transakcji ze stycznia i grudnia to okazałoby się, że jest ona o ponad 2 proc. wyższa niż obserwowana w listopadzie. Wciąż jest to więc pozytywny wynik. Historyczne dane pokazują bowiem, że w związku z sezonowym spadkiem aktywności na rynku mieszkaniowym zarówno rok, jak i dwa lata temu, uśredniona liczba transakcji służących do obliczenia indeksu z grudnia i stycznia była o kilka procent niższa niż w listopadzie.

Noworoczny optymizm na rynku mieszkaniowym

Co przyniesie przyszłość? W styczniu przewidywania doradców Home Broker były bardziej optymistyczne niż w miesiąc wcześniej. Osoby, które spodziewały się w kolejnych 12 miesiącach wzrostu cen mieszkań stanowiły w styczniu 22 proc. badanych. W grudniu było to 16% proc. (najniższy odczyt w historii badania prowadzonego od stycznia 2010 r.). Wciąż pesymiści, czyli osoby spodziewające się spadków cen mieszkań, w perspektywie kolejnych 12 miesięcy, mają jednak dużą przewagę. W styczniu stanowili 78 proc. respondentów. Kolejne odczyty pokażą, czy styczniowy wzrost optymizmu jest początkiem trwalszej tendencji, czy tylko zdarzeniem przypadkowym lub sezonowym. Warto zauważyć, że w tym okresie wśród kupujących widać zwykle dużo zapału, co nie musi się później przenieść na liczbę faktycznie zawieranych transakcji. Podobnie było rok temu, kiedy pomiędzy grudniem a styczniem odnotowany został wzrost optymizmu, po którym lutowa ankieta przyniosła znacznie gorsze odczyty.

Za wzrostem optymizmu wśród doradców Home Broker podążają też zmiany w przewidywanym na kolejne 12 miesięcy ruchu ceny przeciętnego „M”. W styczniu doradcy Home Broker spodziewali się spadku cen w perspektywie 12 miesięcy średnio o 2,9 proc., podczas gdy miesiąc temu było to 4,1 proc. Zakres spodziewanej obecnie przeceny jest więc blisko dwukrotnie mniejszy niż ten, który w ostatnim roku faktycznie obserwowaliśmy. W styczniu, mediana cen transakcyjnych w największych miastach Polski, była o prawie 4,8% niższa niż przed rokiem.

 

Jak obliczamy cenę metra kwadratowego?

Począwszy od sierpnia 2009 roku ceny transakcyjne metra kwadratowego w danym miesiącu obliczamy na podstawie transakcji przeprowadzonych w okresie ostatnich trzech miesięcy. Czyli przykładowo dla marca będzie to: marzec, luty i styczeń. Dla każdego miasta wyznaczana jest mediana spośród transakcji dokonanych w trakcie danego miesiąca przez klientów Open Finance i Home Broker. Ostateczna cena powstaje z połączenia uzyskanych wyników, po uprzednim przyznaniu im różnych wag, według wzoru nr1:

Cena = (m1 * 0,5) + (m2 * 0,3) + (m3 * 0,2)

gdzie:

m1 to mediana ceny metra kwadratowego w ostatnim miesiącu kalendarzowym,

m2 to mediana ceny metra kwadratowego w miesiącu m1-1,

m3 to mediana ceny metra kwadratowego w miesiącu m1-2.

Jak obliczamy indeks?

Indeks cen mieszkań Open Finance jest publikowany co miesiąc, poczynając od sierpnia 2009 roku. Jego wartość początkowa – 1000 pkt – została wyznaczona wstecznie na grudzień 2007 roku. Indeks powstaje w oparciu o transakcje dokonane w 16 polskich miastach: Białymstoku, Bielsku-Białej, Bydgoszczy, Gdańsku, Gdyni, Katowicach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Szczecinie, Toruniu, Warszawie, Wrocławiu i Zielonej Górze. Obliczany jest według wzoru nr2:

Indeks = C1*+ C2* + C3* + C4* + …+ C16* 

gdzie:

C1, C2, C3, C4...C16 to ceny metra kwadratowego mieszkania w poszczególnych miastach, obliczone na podstawie wzoru nr1,

l1, l2, l3, l4 l16 to liczba transakcji dokonanych w każdym z miast,

St to suma transakcji dokonanych we wszystkich miastach.



Bernard Waszczyk, Bartosz Turek / Open Finance
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Prezydent też chce podniesienia progu w PIT. „Nie rozumiem, dlaczego obecna władza tego nie robi”
Tematy
Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku
Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~nikos
i nic dziwnego przeciez ceny albo wzrastaja albo co najwyzej stoja w miejscu. i co z tego ze np na http://top-ogloszenia.net/Ogloszenia-Nieruchomosci-10 sa super oferty jak niewiele osob na nie stac:((( smutne
~Ted
Do przemyślenia dla Lemingów.

http://www.stat.gov.pl/PI_gus/ludnosc_piramida/start.htm

Kto kupi od was te mieszkania na starość ?
~brołken hołm
'borłken hołm' razem z 'o...gdzie są moje finanse' liczą średnie z 3 miesięcy, nic dziwnego że spadek im wychodzi tylko 10% tylko (co jest również oczywistym kłamstwem, nigdy nie pokazali przecież danych źródłowych - ludzie niestety podświadomie wierzą, że ci pośrednicy w ogóle coś liczą...). Spadek wyniósł od 30 'borłken hołm' razem z 'o...gdzie są moje finanse' liczą średnie z 3 miesięcy, nic dziwnego że spadek im wychodzi tylko 10% tylko (co jest również oczywistym kłamstwem, nigdy nie pokazali przecież danych źródłowych - ludzie niestety podświadomie wierzą, że ci pośrednicy w ogóle coś liczą...). Spadek wyniósł od 30 do 50% roku-do-roku co jest absolutnym dramatem i początkiem krachu. Pośrednicy walczą o przetrwanie, ale 60% z nich straci pracę już w tym roku. Ceny muszą spaść, bo jeleni już nie ma (niedobitki frajerów na szczęście nie mają zdolności kredytowej) i tyle. Do tego demografia, limity na rns, od połowy roku dojdzie jeszcze podniesienie współczynnika ryzyka przy kredycie walutowym co dodatkowo ograniczy dostępność kredytów. wg realnych szacunków ceny spadną o 30% - 50%, jedynie pytanie pozostaje czy w ciągu roku czy dwóch lub 2,5.
~marco
chce kupić własne M więc obserwuje co się dzieje

na allegro jest teraz 89 tys ofer z Wawy --> tego nie pamietaja najstarsi górale, co miesiąc przybywa około 3 tysięcy

dam wam przykład:
mieszkanie 48m Mokotów wielka płyta, cena 329tys, czyli jakieś 6,9 tys za metr
dzwonie i pytam: za 6tys pojdzie, bo nie wiem
chce kupić własne M więc obserwuje co się dzieje

na allegro jest teraz 89 tys ofer z Wawy --> tego nie pamietaja najstarsi górale, co miesiąc przybywa około 3 tysięcy

dam wam przykład:
mieszkanie 48m Mokotów wielka płyta, cena 329tys, czyli jakieś 6,9 tys za metr
dzwonie i pytam: za 6tys pojdzie, bo nie wiem czy przyjeżdżać oglądać?
w słuchawce po chwili ciszy "... no przyjeżdżaj Pan"

I CO ? :)
NIEDAWNO WOLALI 9TYS
NIEMOŻLIWE STAJE SIĘ MOŻLIWE

szkoda mi tylko moich utopionych rówieśników, zapamiętają nazwę open finance i home broker na całe życie
te firmy będą miały największy brand awerness w Polsce
~MarioS
Ostatnio sa bardzo aktywni...czyzby faza panicznego zaklinania...przedzawałowa:)
Co drugi Polak niema Porsche ani nawet Pasata...badanie natej samej zasadzie...
Prognozy dla posrednikow sa takie ze 60-70% procent straci prace...
W "rodzinie" mam przyklad, otwarte biuro posrednictwa, w swietnej lokalizacji podwarszawskiej
Ostatnio sa bardzo aktywni...czyzby faza panicznego zaklinania...przedzawałowa:)
Co drugi Polak niema Porsche ani nawet Pasata...badanie natej samej zasadzie...
Prognozy dla posrednikow sa takie ze 60-70% procent straci prace...
W "rodzinie" mam przyklad, otwarte biuro posrednictwa, w swietnej lokalizacji podwarszawskiej i... przez pol roku zadnej umowy!
Radze DWA Razy obejzec to jesli by do kogos niedotarło:
http://vod.gazetapolska.pl/955-wazny-temat-demograficzne-samobojstwo-polski
poznac troche faktów z :
http://serwisy.gazetaprawna.pl/finanse-osobiste/artykuly/573678,banki_wystawia_dodatkowy_rachunek_za_hipoteczny_kredyt_walutowy.html%5C
to zeby zobaczyć kto im pomagał w dmuchaniu polakow i banieczki...
http://na-plus.blogspot.com/2012/02/troskliwosc-knf-wzrusza-do-ez.html
Tu w skórcie o wszystkich czynnikach:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Nie-warto-kupowac-mieszkania-w-2012-r-Za-rok-bedzie-taniej-2478535.html
A tu sama esencja o cenach i ich wzrostach:
http://nieruchomyporuszyciel.blogspot.com/2011/11/mieszkania-w-polsce-wstrzasajacy-tekst.html
PS. W Hiszpani 9tys ludzi dziennie traci prace, rzad chce pomóc bankom w pozbyciu sie 1miliona pustostanow(ale niewiedza jak to zrobic:) straty beda duuuze.
Pozdrawiam myslacych samodzielnie!:)
~tomkola
RYNEK sam sobie poradzi i znajdzie rozwiązanie....
- jak z jednej strony pogarszają się warunki dostępności finansowania - patrz otrzymania kredytu,
- jak z każdej strony ceny życia rosną - a realne zarobki wcale nie...
- jak Ci co mogą sobie pozwolić na odłożenie podejścia do transakcji - będą to robić,,,,

to będzie
RYNEK sam sobie poradzi i znajdzie rozwiązanie....
- jak z jednej strony pogarszają się warunki dostępności finansowania - patrz otrzymania kredytu,
- jak z każdej strony ceny życia rosną - a realne zarobki wcale nie...
- jak Ci co mogą sobie pozwolić na odłożenie podejścia do transakcji - będą to robić,,,,

to będzie nadal trwała gra popytu i podaży... czyli jak mniejsze ciśnienie po stronie popytowej a większe po stronie podażowej.... kierunek jest jeden na południe....

I wiadomo odwrotnie....

Przepowiednie i wróżenie z fusów tu nic nie da. Artykuły i naganiacze też nic nie wskurają wielkiego....

Rynek jak zawsze ma racje i sam znajdzie swoją drogę...

Jak coś rosło szybko i mocno... musi kiedyś to oddać... i czas taki właśnie mamy.

Z tego co wiem, marże u developerów są jeszcze duże... więc jest z czego schodzić... a klient indywidualny i tak pójdzie w tłumie....

pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w tym rynku....
~qwe
Deweloperzy mogą wejść w wynajem mieszkań. Przy okazji dowiedzą się ile do tych ich "cudeniek" w stanie deweloperskim (specyfika polskiej deweloperki) trzeba jeszcze dołożyć aby w można było tam zamieszkać.
~lute
10 % spadek to i tak mało, ale to nie jest czasami tak że nowa rekomendacja wchodziła od stycznia a klienci banków mieli kredyty udzielone powiedzmy w grudniu 2011, a tylko finalizacja umowy była w styczniu. Może ma ktoś wiedzę czy tak mogło być??
~mati
ktoś z Was wie może co się stało z tym cwaniaczkiem i przygłupem z Openfinance ??? Całą jesień, bodajże 2008 r. (a może 2009 r., sorry, ale ten czas tak szybko płynie, że juz nie pamiętam), ten idiota pisał artykuły (Bankier, PB, wp.pl), żeby szybko kupować mieszkania bo ceny juz nie spadną, bo ten pociąg zaraz odjedzie, bo ceny ktoś z Was wie może co się stało z tym cwaniaczkiem i przygłupem z Openfinance ??? Całą jesień, bodajże 2008 r. (a może 2009 r., sorry, ale ten czas tak szybko płynie, że juz nie pamiętam), ten idiota pisał artykuły (Bankier, PB, wp.pl), żeby szybko kupować mieszkania bo ceny juz nie spadną, bo ten pociąg zaraz odjedzie, bo ceny zaczną rosną, bo przegrasz życie !!!! i co ? od tamtej pory do dzisiaj ceny spadły o 1/3 i ... dalej będą powoli spadać, chociaż nie będzie szoku jak w usa gdzie były spadki rzędu 50% rocznie. bezrobocie w górę, ceny zywności w górę, poziom biedy i nędzy w górę. kolejna sprawa, że wyz demograficzny już wyszedł na rynek pracy i sie zapakował w kredyty na całe życie, częśc młodych dostanie M po dziadkach. popyt siada, zagranica przestała się interesować i sztucznie podbijać ceny. w tym roku spadki cen mieszkań spokojnie dalsze 10%. ostatecznie do poziomu 1-1.5 przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za 1m2 - dla Warszawy to jest 3.5-5.5k, a nie ponad 7k !!!!!
~Dodo
Wstyd! kolejny raz bankier staje się tubą propagandową naganiaczy do zadłużania się na całe życie.
Ceny mieszkań jak niemieckie w EUR, a zarobki w PLN.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki