Na wzrost ceny złota miał wpływ jego import przez Chiny a także przedłużające się umacnianie dolara. W ocenie Dana Smitha, analityka Standard Chartered w Londynie, „ostatnie dane z Chin wpisują się w rynek byka”. Smith dodaje, że „gdy ludzie stają się bardziej optymistyczni co do sytuacji w Chinach pomaga to zwyżkować całemu indeksowi complex, co w szczególności dotyczy złota”.
W ubiegłym roku złoto zdrożało o 24% wskutek utrzymywania przez banki centralne niskich stóp procentowych oraz wydawania dużych sum przez rządy w ramach pakietów antykryzysowych. Zdaniem Jia Wei, analityka w Jiangsu Suwu Futures Brokerage, „złoto w niewielkim stopniu zyskuje na wartości”. Wei dodaje, że ceny metali szlachetnych będą oscylowały w przedziale między 1100USD a 1200USD odzwierciedlając w ten sposób wahanie inwestorów pomiędzy tolerowaniem i unikaniem ryzyka”.
Zdaniem Marka O’Byrne, dyrektora wykonawczego z GoldCore w Dublinie, „wydaje się, że popyt inwestycyjny ze strony światowego przemysłu motoryzacyjnego, w szczególności Chin i innych krajów azjatyckich pozostaje mocny”. Ta ocena może potwierdzać możliwość wzmocnienia się popytu na surowce zużywane przez przemysł.
Cena złota o godzinie 15.13 wyniosła1120,73USD za uncję (bez zmian).
TR






























































