Do wakacyjnych wojaży przygotowujemy się z reguły z pewnym wyprzedzeniem. Dotyczy to nie tylko planowania terminu urlopu, czy kompletowania ekwipunku, ale również rzeczy nie mniej ważnej — finansów. Nie zawsze jednak nasze oszczędności dotrwają do urlopu, a czasem po prostu nie wystarczają na realizację ambitnych planów. Nawet jeśli wydaje się nam, że jesteśmy finansowo gotowi na letnie przygody, warto mieć pewien „margines bezpieczeństwa”, z którego będziemy mogli skorzystać w razie potrzeby. Z pomocą przyjść może wówczas np. linia kredytowa w ROR, karta kredytowa lub zaciągnięta wcześniej pożyczka.
Każda z wymienionych usług podsuwanych nam przez banki ma swoje wady i zalety. Kredyt odnawialny w rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym jest narzędziem bardzo elastycznym, doskonale przystosowanym do zaradzenia niewielkim i przejściowym „problemom z płynnością finansową” jakie mogą nam się zdarzyć na wakacyjnym szlaku. Oprocentowanie za wykorzystany kredyt naliczane jest od wysokości salda debetowego i dokładnie za czas, przez który byliśmy „na minusie”. Każdy wpływ na rachunek zmniejsza nasze zadłużenie i powoduje, że znowu możemy korzystać z kredytu do wysokości ustalonego limitu. Kredyt odnawialny w ROR jest również z reguły jednym z tańszych krótkoterminowych źródeł pieniądza dostępnych dla klientów indywidualnych.
Wadą kredytu odnawialnego może być fakt, że oprocentowanie naliczane jest natychmiast, gdy przekroczymy „punkt zero” — nie ma w tym przypadku mowy o okresie karencji charakterystycznym dla kart kredytowych. Oczywiście sama wielkość limitu kredytowego może również nie odpowiadać naszym wakacyjnym potrzebom — banki ustalają ją z reguły na podstawie wysokości miesięcznych wpływów na rachunek oraz długości historii współpracy klienta z bankiem. W zależności od banku, w którym mamy ROR możemy liczyć na limit w wysokości od jednokrotności miesięcznych wpływów do ich 9-krotności (patrz zestawienie kont osobistych - http://bankier.pl/narzedzia/zestawienia/konta/). Jeśli stwierdzimy, że wakacje to dobra pora na zmianę ROR, nie musimy tracić uzyskanych wcześniej przywilejów — niektóre banki pozwalają na przyznanie limitu kredytowego w ROR bez konieczności „odbycia stażu” lub na podstawie historii z innego banku. Nie jesteśmy zatem skazani na to, co oferuje „nasz” bank.
Kartę kredytową uznać można za doskonałą „siatkę bezpieczeństwa” na wypadek nieprzewidzianych wakacyjnych wydatków. Jeśli nie musimy posiłkować się kredytem, by zrealizować nasze letnie plany, a chcemy być tylko przygotowani na wszelki wypadek, to karta kredytowa będzie najbardziej wygodnym wyborem. Jeżeli zaskakujące nas wydatki nie będą zbyt duże i będziemy w stanie spłacić ewentualne zadłużenie w okresie karencji (grace period), to będzie to również najtańsza forma finansowania wakacyjnej przygody. Na całkowitą spłatę zadłużenia mamy, w zależności od banku, nawet 116 dni (w promocyjnej ofercie banku BPH S.A.). Porady na temat wyboru karty kredytowej znaleźć można w artykule „Karta kredytowa na każdą okazję”.
Karty kredytowej jako sposobu na finansowanie letnich wydatków zdecydowanie nie należy polecać, gdy przewidujemy, że spłata zadłużenia może potrwać dłużej niż kilkadziesiąt dni. Koszt zaciąganego w ten sposób kredytu jest w znakomitej większości przypadków znacznie wyższy niż dla kredytów konsumpcyjnych czy kredytów odnawialnych w ROR. Można o tym z łatwością zapomnieć zważywszy na swobodę zadłużania się, jaką daje karta kredytowa (m.in. poprzez możliwość spłacania wyłącznie niewielkiej części zadłużenia w każdym okresie rozliczeniowym). Swoboda ta może nas jednak w dłuższym okresie słono kosztować.
Jedną z możliwości sfinansowania wakacyjnych wojaży są również różnego rodzaju kredyty i pożyczki, które przeznaczyć można na dowolny cel. W ofertach banków występują one pod różnymi nazwami — kredyt gotówkowy, kredyt konsumpcyjny, pożyczka gotówkowa, kredyt pieniężny. Ich zaletą jest możliwość swobodnego wyboru kwoty (oczywiście pod warunkiem posiadania zdolności kredytowej i/lub wymaganych zabezpieczeń), rozłożenia spłaty zadłużenia na dłuższy okres czasu, jak również ustalenia sposobu spłaty odpowiedniego do naszych potrzeb (raty równe, malejące, zapłata odsetek z góry). Niektóre z banków przygotowują specjalne oferty z myślą o okresie wakacyjnym, kusząc klientów uproszczonymi formalnościami i promocyjnym oprocentowaniem. Czym zatem kierować się, jeśli zdecydujemy się na taki sposób finansowego wspomagania naszego wypoczynku?








Dodaj komentarz

