Będą progi dochodowe w 500+?

Samego 500+ nie zmienimy, ale przyjdzie taki moment, że trzeba będzie się zastanowić nad progiem kryterium dochodowego - stwierdziła w rozmowie z "Super Expressem" minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Dodała, że nie wyklucza, że nastąpi to w przyszłym roku.

(fot. Filip Błażejowski / FORUM)

W rozmowie z wtorkowym "Super Expressem" Elżbieta Rafalska była pytana m.in. o zakaz handlu w niedziele. W tym kontekście padło stwierdzenie prowadzącej rozmowę, że "ceny są coraz wyższe" i "pieniądze z 500+ już nie wystarczają". "Proszę zobaczyć, jak szybko narzekamy, że 500+ to mało. A jeszcze przed trzema laty takiego świadczenia w ogóle nie było" - odpowiedziała szefowa MRPiPS.

"Przypomnę, że w 2016 r., czyli w pierwszym roku obowiązywania 500+, mieliśmy deflację, czyli ceny spadały. Mamy drugi rok inflacji i to też niewysokiej. Żadne świadczenia nie są podnoszone częściej niż co trzy lata. Samego 500+ nie zmienimy, ale przyjdzie taki moment, że trzeba będzie się zastanowić nad progiem kryterium dochodowego" - dodała. Jak wyjaśnił 'SE", chodzi o osoby, które starają się o świadczenie na pierwsze czy jedyne dziecko.

Minister zapytana, czy w przyszłym roku zostanie zmieniony próg kryterium dochodowego, odpowiedziała: "Nie wykluczam". Dopytywana, "o ile próg dochodowy rośnie", odpowiedziała z kolei: "Przeprowadzamy wyliczenia, ale będziemy mogli powiedzieć więcej, kiedy będziemy już po uzgodnieniach z Ministerstwem Finansów". "Nie chcemy dopuścić do sytuacji, że przez wzrost minimalnego wynagrodzenia dwuosobowa rodzina straci 500+. W tym okresie zasiłkowym nam to nie grozi, dopiero od 2020 r." - dodała.

Dopytywana, kto może w przyszłym roku liczyć na podwyżkę od państwa, odpowiedziała: "Mamy wzrost zasiłku pielęgnacyjnego. To świadczenie nie było podnoszone od 12 lat. Chcemy zrównać jego wysokość z kwotą dodatku pielęgnacyjnego wypłacanego przez ZUS". "W górę pójdzie specjalny zasiłek opiekuńczy i zasiłek dla opiekuna, świadczenie pielęgnacyjne dla rodziców dzieci niepełnosprawnych" - dodała.

"Przed nami waloryzacja rent i emerytur. W ministerstwie opracowaliśmy wiele wariantów. Ten, który wybraliśmy, jest najkorzystniejszy. Pamiętajmy, że najniższe emerytury w ciągu 3 lat naszych rządów wzrosły o 23 proc., czyli utrzymują tempo wzrostu wynagrodzeń. To wciąż niskie świadczenia, ale nigdy tak szybko nie rosły. A nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa w sprawie emerytur" - mówiła szefowa MRPiPS.

autor: Grzegorz Bruszewski

gb/ jbp/

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 po_co

To jest bardzo niebezpieczna polityka państwa.
Tak rozumiem i jest mi bardzo szkoda dzieci które mają kiepski start, nie mówię tutaj o patologii, a o rodzinach w których rodzice uczciwie pracują za najniższe wynagrodzenia.
Niemniej nie tędy droga !

Zakładając model 2+2 (bo 2+1 wypada przez próg), rodzice zarabiający minimalne wynagrodzenie mają do dyspozycji 3060 zł do tego dochodzi 1000 zł z 500+ ponieważ nie przekroczono progu na osobę. Łącznie rodzina ma do dyspozycji 4060 zł i to są już całkiem dobre pieniądze.
Drugą stroną medalu jest kwota którą rodzice uczciwie wypracowują, a której nigdy nie zobaczą nawet po uwzględnieniu świadczenia z 500+, ta kwota to 5060 zł które mogło by znaleźć się w kieszeni tej rodziny gdyby nie system podatkowy który położył łapy na ich pieniądzach.

Realnie nie można uniknąć podatków, służby typu wojsko, policja czy straż pożarna są nam niezbędne nawet jeżeli przez całe życie nie musimy korzystać z ich usług. Natomiast cała reszta powinna być wyłącznie w gestii rodziny.
To moja sprawa w jaki sposób leczę siebie i swoje dzieci, to moja sprawa gdzie posyłam ich do szkoły, to w końcu moja sprawa czym mam zamiar jeździć oraz w jaki sposób będę chronił swoją rodzinę.
Wbrew powszechnemu mniemaniu społeczeństwo nie musi być w całości inteligentne, wykształcone, bogate i służebne wobec władzy. Pozytywistyczne idee są piękne, realne i nie muszą być spełniane na siłę, tak jak chcieli to przez lata poupychać nam w głowach komuniści.

Polska to nie jest zaścianek świata i nie staniemy się nim przez uproszczenie systemu, możemy doskonale się rozwijać jednocześnie zwiększając samodzielność obywateli. Empatia powinna wypływać ze strony obywateli, a nie całego państwa.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 17 madarot

Nie wiem co się moderatorowi nie spodobało w moim poście, że usunąła, ale powtarzam co napisałem. ''Dodała, że nie wyklucza, że nastąpi to w przyszłym roku'' A czy nie czasami mamy w najbliższym czasie podwójne wybory? tak więc po co drażnić suwerena. Pieniążków zaczyna brakować, więc przed kolejnymi wyborami już prezydenckimi, puszczą info o sprawiedliwości społecznej i dlatego zabiorą 500+ bogatym. Ale czy aby nie za szybko pani minister puściła to info? myślę że prezes już jej paluszkiem grozi!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
80 26 grzegorzkubik

Po co bogatemu 500 plus? Czas to zmienić.

! Odpowiedz
15 129 cest_la_vie

Dlaczego bogaty zaradny ma placic na 500+ dla biednych i leniwych?

! Odpowiedz
73 16 silvio_gesell odpowiada cest_la_vie

Bo jest bogaty tylko i wyłącznie dlatego, że ktoś dostarcza kapitał ludzki.

! Odpowiedz
6 49 cest_la_vie odpowiada silvio_gesell

Dobra to dam inny przyklad. Zalozmy ze jestes majetny (moze jestes, nie wiem nie znam Cie). W okolo Ciebie stoi 20 osob mniej majetnych od Ciebie. Nagle niewidzialny Robin Hood wyciaga Ci z kieszeni 50% Twoich pieniedzy (procent przypadkowy), i rzuca w powietrze. Dodam ze to widzisz i wiesz ze to Twoja kasa. I teraz pytanie, stoisz i patrzysz ku uciesze tlumu ktory lapie Twoje pieniadze czy probujesz zlapac co mozesz bo przeciez to Twoje?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
50 13 silvio_gesell odpowiada cest_la_vie

To byłoby rozdawnictwo. Jednak świadczenia na dzieci to po pierwsze nie jest dawanie, tylko pożyczanie, i nie mniej majętnym tylko dzieciom. Poza tym nikogo jakoś nie boli, że płacimy w podatkach 90mld na edukację dzieci, ale 25mld na 500+ wydawane przez rodziców w imieniu dzieci już się nie mieści w głowie.

! Odpowiedz
4 51 cest_la_vie odpowiada silvio_gesell

1. Skoro jednak 500+ jest na dzieci to czemu jest mowione o bogatych czy biednych? Caly ten watek jest o tym
2. Pieniadze dostaja rodzice, rodzice wydaja pieniadze, dodam ze niekoniecznie na dziecko. To juz zalezy od rodzica.
3. Placenie w podatkach na edukacje redukuje ilosc debilizmu i analfabetyzmu, dzieki czemu na codzien spotykasz 10% kretynow a nie 40%. Zdrowie umyslowe jest wazniejsze niz pieniadze.
4. Rozdawalnictwo (czt. 500+) zwieksza ilosc patologii, kazde rozdawalnictwo zwieksza ilosc patologii. Tak bylo zawsze i zawsze bedzie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 23 cest_la_vie odpowiada cest_la_vie

Nie wiem czemu napisalem Rozdawalnictwo zamiast Rozdawnictwo, przepraszam wszystkich czytajacych.

! Odpowiedz
27 8 silvio_gesell odpowiada cest_la_vie

1) Tu się zgadzam. Mówienie o bogatych i biednych rodzicach w kontekście dzieci jest nie na miejscu.
2) Dziecko kosztuje więcej niż 500zł, więc zdecydowanie każdy rodzic wydaje całe 500+ na dziecko
3) Rodzice nie tylko edukują dzieci, ale są także lekarzami, psychologami, dostawcami, sprzątaczkami, i wykonują niezliczoną ilość innych profesji o których bezdzietny by nawet nie pomyślał. Mam wrażenie, że większość analfabetów jakich spotykam było niedożywionych w dzieciństwie.
4) Nie chce mi się powtarzać, świadczenia na dzieci to nie jest rozdawnictwo, a kredyt, bo dzieci to zwrócą płacąc w przyszłości podatki. Rozdawnictwem i patologią jest dawanie bezdzietnym nierobom pod postacią odsetek od oszczędności i wzrostów cen nieruchomości, bo to nigdy nie wróci do budżetu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne