Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Rozwód a kredyt. Co będzie z kredytem po rozwodzie?

Kredyty hipoteczne to zwykle duże zobowiązania, które spłacamy przez znaczną część życia. Nie wszystkie sytuacje życiowe można jednak przewidzieć. Warto wiedzieć wcześniej, jak rozwód wpływa na obowiązek spłaty kredytu.

Rozwód a kredyt. Co będzie z kredytem po rozwodzie?
Spis treści
więcej Ikona strzałki

W życiu wiele kwestii może ulec zmianie praktycznie z dnia na dzień. Jeszcze więcej potrafi skomplikować się w wieloletnim okresie. Większość osób decydujących się na kredyt hipoteczny wybiera spłatę przez 25-30 lat. W takim przypadku przewidzenie wszystkich możliwych scenariuszy jest niemożliwe. Podpisując umowę kredytu hipotecznego wspólnie z małżonkiem siłą rzeczy bierzemy na siebie również ryzyko jego spłaty w przypadku rozpadu małżeństwa. 

Choć miłość ślubuje się aż do śmierci, jak pokazują dane GUS, przeciętny związek małżeński trwa obecnie ok. 14 lat, a każdego roku sądy rozwiązują ok. 60 tysięcy małżeństw. Co ważne – na rozstanie decydują się nie tylko młode pary, ale również te, które spędziły ze sobą znaczną część życia i zdążyły już wychować potomstwo. Często po związku zostają nie tylko rany emocjonalne, ale również wspólne zobowiązania finansowe. 

Rozwód a kredyt hipoteczny

Wraz z zawarciem związku małżeńskiego ma miejsce ustanowienie wspólnoty majątkowej. W związku z tym wszystkie przedmioty czy zobowiązania nabyte w trakcie trwania małżeństwa stanowią wspólną własność obojga małżonków. Z tego modelu można jednak zrezygnować. W tym kontekście pojawiają się pojęcia intercyzy i rozdzielności majątkowej. Często są one zamiennie traktowane, ale nie są one synonimami. 

Intercyza jest określeniem bardzo szerokim. Oznacza ona umowę zawartą między małżonkami i nie musi koniecznie dotyczyć rozdzielności majątkowej. Warunki umowy mogą ograniczyćlub poszerzyć kwestię wspólnej własności. Oraz co istotne może i powinna być podpisana przed zawarciem małżeństwa. Może ona później zostać uchylona, co powoduje powstanie wspólnoty majątkowej. 

Wspólnota majątkowa nie ma jednak wielkiego wpływu na spłatę kredytu hipotecznego. Podpisując solidarnie umowę kredytową obie strony, zobowiązują się do spłaty zobowiązania. To, w jaki sposób będzie kształtował się podział majątku po rozstaniu, w głównej mierze zależy od ustaleń małżonków. Sprawę z instytucją wydającą kredyt należy regulować oddzielnie.

Podział majątku a kredyt

Nieruchomość w wielu przypadkach jest głównym składnikiem majątku małżonków. Siłą rzeczy staje się także ważnym punktem podczas jego podziału po rozwodzie. Sądy przez długi czas miały problem z właściwą oceną sytuacji i np. nie uwzględniały pozostałego do spłaty zobowiązania, oceniając wartość mieszkania lub domu. 

Obecnie jednak w orzecznictwie – zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego – przyjmuje się, że dokonując podziału majątku od wartości nieruchomości, należy odliczyć wysokość ciążącego na nim zobowiązania. W dalszym ciągu nie odnosi się to jednak do kluczowej kwestii, a więc tego, kto powinien spłacać kredyt. To zależy w głównej mierze od ustaleń pomiędzy małżonkami oraz – w niektórych przypadkach – od stanowiska banku. 

Rozwód a kredyt – co po rozwodzie

Choć banku w większości przypadków nie interesuje kwestia relacji łączących kredytobiorców, informacja taka może być kluczowa w szczególnych sytuacjach. Dzieje się tak np. jeżeli w umowie kredytowej przewidziano, że w przypadku rozwodu jeden z małżonków przejmie obowiązki związane ze spłatą zobowiązania. To jednak rzadkość. Najczęściej to, co stanie się z kredytem hipotecznym po rozwodzie, zależeć będzie od następujących później ustaleń. Zasadniczo wykorzystać w takim przypadku można kilka modeli co do tego, kto będzie spłacał kredyt hipoteczny w kolejnych latach. 

Dalsza solidarna spłata

Niezależnie od tego, która ze stron przejęła własność nieruchomości po podziale majątku, małżonkowie nadal mogą ustalić, że będą spłacać kredyt solidarnie zgodnie z umową. Takie rozwiązanie ma sens np. w przypadku chęci przekazania domu lub mieszkania dziecku. Może wynikać także ze szczególnych porozumień pomiędzy stronami. W takim przypadku na dobrą sprawę z perspektywy banku nic się nie zmienia: wszelkie ustalenia co do podziału uiszczanych sum zależą wyłącznie od wewnętrznych ustaleń. W praktyce – tak długo, jak  realizowana będzie spłata kredytu na przeznaczony do tego rachunek, instytucja nie będzie szczególnie zainteresowana sytuacją osobistą swoich klientów. 

Kredyt a rozwód: procedura w banku

Możliwy jest również scenariusz mający w efekcie przeniesienie kredytu hipotecznego. Taką możliwość daje art. 519 KC. Wtedy  obowiązek spłaty przejmie na siebie jeden z małżonków – najczęściej ten, który otrzyma prawo własności nieruchomości po rozwodzie. Choć dla banku nadal najistotniejsze będzie dalsze regulowanie zobowiązań, aby dokonać takiej zmiany zgodnie z przepisami i jednocześnie ochronić interesy strony, która ma być zwolniona z tego obowiązku, konieczne będzie włączenie w całą sprawę banku. 

Przede wszystkim kluczowe okaże się sprawdzenie, czy strona przejmująca zobowiązanie ma wystarczającą zdolność kredytową. W przypadku negatywnej weryfikacji nie będzie można przenieść kredytu hipotecznego. Jeżeli jednak  pozwoli ona na jego spłatę, a bank wyrazi na to zgodę, zasadniczo nie istnieją żadne przeciwwskazania, aby zawrzeć taką umowę. Wówczas konieczne stanie się sporządzenie aneksu. Wiele zależy również od ustaleń pomiędzy małżonkami – ci mogą np. podpisać dodatkowe zobowiązanie, że jedna ze stron przekaże w całości połowę pozostającego do spłaty zadłużenia. Niektóre pary decydują się na wzięcie kredytu konsolidacyjnego przez jedną ze stron i spłacenie zarówno banku, jak i części, którą dotąd drugi małżonek wpłacał przez okres małżeństwa. W przypadku problemów ze zdolnością kredytową warto rozważyć, czy jest możliwość, by podzielić kredyt hipoteczny z nowym partnerem.

Kredyt mieszkaniowy po rozwodzie - brak spłaty

Czasami rozwody przekształcają się w długie batalie, w czasie których żadna ze stron nie chce ustąpić nawet na centymetr. Warto pamiętać, że w przypadku kredytu hipotecznego to mało rozsądne podejście. Małżonkowie podpisując umowę, deklarują solidarną spłatę zobowiązania. 

Jeżeli jeden z byłych współmałżonków przestaje regulować swoje zobowiązanie, bank ma pełne prawo do obciążenia konsekwencjami drugą stronę. I to mimo tego, że prawidłowo wywiązuje się ze swoich obowiązków. Wg banku obie strony stanowią wspólnie zadłużony podmiot bez względu na ich obecny stan cywilny. Także orzeczenie o winie jednego z małżonków nie ma żadnej konsekwencji odnośnie tego kto spłaca kredyt. 

Z dniem zakończenia związku małżeńskiego nie ustaje ich solidarność kredytowa. Jeżeli raty przestaną spływać z jakichkolwiek powodów, bank zwróci się po narzędzia w postaci karnych odsetek, a ostatecznie windykacji nieruchomości. Poszkodowanemu byłemu małżonkowi pozostaje do dyspozycji cywilny proces na podstawie art. 207 KC w stosunku do strony unikającej wywiązania się z umowy kredytowej. Choć jeszcze w trakcie rozwodu warto powalczyć o warunki spłaty, gdyż sąd może wskazać, kto i w jakim stopniu będzie odpowiedzialny za spłatę kredytu.

Sprzedaż lub wynajem mieszkania po kredycie

Mieszkanie z obciążoną hipoteką można również sprzedać. Na takie rozwiązanie często decydują się małżeństwa po rozwodzie. W takim przypadku bank musi wydać dokument, na którym wskaże pozostałą do spłaty sumę wraz z odsetkami. Po znalezieniu kupca przelane przez niego środki zostaną podzielone pomiędzy bank a małżonków. Oczywiście przed sprzedażą można również spłacić wcześniej cały kredyt. To, w jaki sposób strony podzielą się pozyskanymi w ten sposób środkami, zależy od ich ustaleń.

Inną możliwością – zwłaszcza jeżeli sprzedaż nieruchomości w konkretnym momencie przyniosłaby straty – pozostaje wynajem mieszkania lub domu. Wówczas należy zawrzeć umowę regulującą, kto będzie odpowiedzialny za opłacanie raty kredytu oraz w jakich proporcjach uzyskiwane będą środku z tytułu najmu. 

Rozwód a kredyt: najważniejsze porozumienie

Jak pokazują wszystkie przytoczone schematy, po rozwodzie najważniejsze jest porozumienie. Zwłaszcza jeżeli małżonków wiąże dodatkowe zobowiązanie w postaci kredytu hipotecznego. Przede wszystkim należy uzmysłowić sobie, że w większości przypadków rozpad pożycia niczego nie zmienia. Formalnie obie strony nadal muszą regulować zobowiązanie zgodnie z przyjętymi warunkami. Bank nie będzie wpływał na to tak długo, jak długo wpływać będą ustalone środki. Po rozwodzie trudną sytuację można rozwiązać na kilka sposobów, w zależności od przyjętego modelu podziału majątku. W praktyce o tym, jak bardzo bolesne pod względem finansowym okaże się rozstanie, zadecyduje natomiast chęć porozumienia.









Poradniki