Forum Ogólne

Wielce Szanowni Państwo

Zgłoś do moderatora
Co lezy u podstaw tego problemu? Ano brak działania. Pisaliśmy o bardzo wielu propozycjach działania, ale jakoś nikt nie napisał o tym co zrobił, w kierunku nagłośnienia, zainteresowania problemem, zbierania informacji od ludzi już dotkniętych problemem. Na forum na razie jest mało tych co już sie bronią, a wiele takich, którzy przewidują taki stan. Osób zmuszonych do odwołań będzie bardzo dużo. W mojej okolicy dotarli na razie do litery "B", a już znam 6 przypadków, a mam dość ograniczony krąg znajomych. A o ilu nie wiem?
Gro z tych ludzi wstydzi się przyznać do sytuacji w której sie znaleźli. Taka wpojona im od lat postawa i nowa, która stwierdza, że jak ktoś sobie nie radzi to jest nieudacznikiem. A ON robi to co robił do tej pory, tylko "ktoś" zababrał mu sytuację ekonomiczną i prawną.
Namawiam wszystkich do słania, na wstępie, listów do BRPO. Zasygnalizować problem, odnieść się do obydwu ustaw, podważać ich zapisy. Ja otrzymałem nieciekawe odpowiedzi. Ale ile takich sygnałów BRPO dostało? Tego nie wiemy. Jeżeli takich listów jest znikomy procent, to nie potraktują tego problemu z należytą uwagą. Przy dużej ilości informacji będą mieli już problem i myślę, że go będą zmuszeni przeanalizować. Jeżeli odpowiedzi będą bałamutne, to jest następny etap. Zaskarżenie ustaw do TK. Jak wielu z Was zauważyło, z pewnością nie przystają one do Konstytucji RP. Skoro można było wywołać aferę z powodu nie napisania jakiegoś słowa w ustawie, to tym bardziej w tym przypadku takich słów, ( ich braku ) mamy całą masę.
Jeżeli to nic nie da, to 100 tys. podpisów sprawę z regóły załatwia. Tylko jest problem dość poważny z ich pozbieraniem, bo jest straszliwy rozrzut zainteresowanych, oraz wątpię w chęć zainteresowania tematem tych, których problem nie dotyczy ( jeszcze ). Prowadzących jednoosobowe i małe firmy jest coraz mniej, na pewno nie ma Nas 10 mln. Gro ludzi jednak jest zatrudnionych w tzw. budżecie, na etatach, w firmach większych, a ich jak wiemy to w ogóle nie interesuje.
Zatem niech każdy próbuje i czeka na odzew. Podstawa działania to nie rewolucja, ale wytrącenie przeciwnikowi broni, którą w Nas bije. Nie będzie jej to zniknie problem "krwiopijcy", urzędnika, interpretacji i wielu, wielu innych.

Taki jest mój punkt widzenia (przyp. Irena Dziedzic )