Zacząłem pisać na forum spółki dokładnie na szczycie notowań, wypowiadałem się krytycznie o kursie, choć spółce kibicowałem. Byłeś pierwsza osoba która mnie zaatakowała, atakowałeś mnie przy każdej wypowiedzi w agresywny sposób na co nie byłem dłużny. Zawsze pisałem z tego samego nicku, zarzucałeś mi jakieś dziwne akcje, bawiłeś się w jakieś dziecinne wojny, tworzyłeś wątki na mój temat, wpis gdzie próbujesz coś udowodnić.
Kurs zachował się jednak tak jak pisałem, poleciał ostro w dół, i teraz przychodzisz jak trochę odbiło (gdzie te szczyty?) i prosisz o jakieś przeprosiny? Weź już skończ bo jest to żenujące.