Nie zrozumielismy sie. Nie przypisywałem ci jakiejs manipulacji informacjam czy nawet interpretacjami - po prostu dopytywałem o uscislenie tego, co napisałes.
A na razie jest, jak jest - sprzedanie, ile sie da i jak najwyzej, potem natychmiastowa podbitka i znów czekanie na jakikolwiek popyt...