A więc drogi n3x precyzujesz (o czym nie pisałeś wcześniej!), że nie chodzi generalnie o alternatywne materiały eksploatacyjne, ale o ekspansję obu firm z Polski w Niemczech (czego póki co oficjalnie nie robi AB, rzeczywiście). Czyli pośrednio HP zabierając dystrybucję swoich produktów (jak rozumiem po całości, a nie tylko tonerów i atramentów) chroni na tamtym rynku (kilkakrotnie większym niż polski) swoich dotychczasowych dystrybutorów tam obecnych. A kto tam jest w gronie czołowych graczy? Światowi partnerzy HP oamerykańskich korzeniach: Tech Data i Ingram Micro, czyli swój broni swojego. Tak długo, jak polskie firmy szły na południe i wschód wszystko było OK, jak wybrali się na zachód zaczęły się dla nich schody. I z. Tym muszą sobie poradzić na dziś, bo inaczej mają ograniczone możliwości rozwoju. Na szczęście na Action i ABC Daty znaczenie HP spada i niebawem będą jak IBM czerpać 50% z usług, a nie ze sprzedaży produktów. Nie darmo po kilkudzisięciu latach europejski szef produktów masowych w HP , Eric Cador przeszedł do Lenovo, bo to niebawem w produktach masowych dostawca nr 1 i to w skali światowej. Czyli dla naszych dystrybutorów strata HP to strategicznie mała strata i krótki żal. Sorry wszystkich za długi tekst, ale warto nie tylko wiedzieć jak wpłynie na cenę akcji "podwójne dno", czy "formacja krzyża", ale też na czym firma, której akcje się kupuje , bazuje swój podstawowy biznes, o czym z reguły analitycy w swoich rekomendacjach nie piszą.