Chcieli zapobiec panice i szybko się wytłumaczyć z rana. Z jednej strony ok, ale to długie milczenie nie powinno mieć miejsca. Pan Ruta musiał się naczytać w mailach od akcjonariuszy, bo po nim szczególnie widać było zdenerwowanie. No i jak się komunikuje po takiej przerwie taka ilość informacji to nie może być tak, że 1h i nara.