jaki problem w tym, że część ludzi wywala? kto chce to niech sprzedaje, ktoś inny odkupi jego akcje. Bieżący kurs nie ma żadnego wpływu na prawdopodobieństwo udanej komercjalizacji dwóch projektów i zysku z ich sprzedaży. Jeśli sprzedaż się uda, to w którymś momencie będzie espi o udanej transakcji. Dla osoby siedzącej tu do dywidendy nie ma znaczenia, czy w momencie tego espi kurs będzie wynosił 60 zł, 160 czy 300 - rynek wyceni warunki umowy odpowiednio.
A jak ktoś gra na krótki termin, to podejmuje decyzje na bieżąco