Zwroc uwage, ze ja niczego nie pisze o moich zarobkach, akcjach i posiadlosciach. Ba, nie wstydze sie tego, ze w dwoch ostatnich jestem male miki. O zarobkach nie musze mowic, bo nieszczegolnie obchodzi mnie zdanie anonima z bankiera, ktoremu skacze cisnienie jak widzi moje posty.
Bawi mnie niezmiernie jak silisz sie na bycie kims powaznym, a potem piszesz o "byciu w top 10%" (w Polsce to 3.7 mln ludzi :D), a chwile pozniej chwalisz sie okazjonalnym 22k brutto. I jeszcze te 22k piszesz z duma :D
Cisnij kolejne dlugie posty, na nastepny odpisze w dwie linijki. Albo w zero, moze od tego sie zapienisz mocniej dajac mi wiecej powodow do radosci.