wszystkie scenariusze sa realne i ktos ma zapewne racje.no chyba ze as w rekawie:))
cierpiszowi zalezy na bomi a nie na firmie bomi tym bardzie ze widzi co zrobili z jego dzieckiem a dzieckiem jest bominiefirma.na pewno ma wizje ale po tym co mu zrobiono nie bedzie sie chcial z "nimi" dzielic.poza tym uwazam ze pomysl franczyzy to pomysl cierpisza(czesc jego planu)-poszedlem troche z fantazja,a jak :)
co do franczyzy to upieram sie ze bomi daje najlepsze warunki ze wzgledu na swoja sytuacje.brak tlumow to wynik upadlosci i niepewnosci z tego wynikajacych.