Pisałem, iż dyskusja z Zenkiem i renkorem, to walka z wiatrakami...
Do nich nie trafiają żadne argumenty...
Ono muszą pisać żle o Bomi, by nikt tego nie tykał..
To Ich główne zadanie...
A Ty, możesz im wytaczać argumenty nie do zbicia, oni odpisza po swojemu...
Udawanie, że nie chwytają twych argumentów, to ich zasada...
A jak im zbyt dużo nawciskasz, to dla nich ,
nie plucie,
, tylko napisza, że deszcz pada...
Szkoda pisania..
Oni i tak muszą PEŁNIC WARTĘ...