co do cierpisza to przypomina mi to troche sytuacje sfinksa :)
mysle ze ma pomysl i jestem przekonany ze postawil to sobie za punkt honoru i pokazanie innym.ale sytuacja moze go przerosnac i nie chodzi o pomysly ale o przeciwnikow.
czasy "wielkiego" bomi narazie minely.bedzie to po prostu mniejsza spolka.bedzie szkoda jak nie maja pomyslu na rabat bo to firma handlowa ktora powinna znalezc sobie miejsce ale z drugiej strony rynek nie lubi pustki i z pewnoscia szybko ja zapelni co zapewne robi.
skoro z rabatem nic sie nie dzieje to moze nie byl on tak istotny i wazny w bomi.
na walne nie jade bo jestem spekulantem ktory gra na krotko i prawde powiedziawszy nie interesuje mnie co stanie sie z bomi.poza tym nie mam czasu.