Wiesz, To nie jest głupie, co mówisz.
Po co czekać na zgliszcza, skoro zgliszcza może zaorać i posadzić las PiP, albo Alma.
Przemęczyć się z franczyzą jakiś czas, a przy likwidacji może nawet odkupić znak Bomi...
Co do roszczeń pracowniczych w kontekście Cierpisza... To nie rozumiem. Na zgliszczach nie będzie roszczeń. A wejście Cierpisza do Bomi poprzez emisję ratunkową, to potraktowałbym jako bardzo, bardzo złe info. Oznaczałoby, że Cierpisz stracił rozum, więc już nic Bomi nie uratuje.
Cnota albo nylony.
Niestety ja się wciąż obawiam, że może tu nie być koncepcji. Wierzę, że Cierpisz ma kasę i pomysł. Też biorę poprawkę, że do gazet się gada, to co ładnie brzmi, a nie to co jest logiczne. Tekst o lokalnych konsumentach i lokalnych produktach ładnie brzmi. Koncept "Lokalne produkty" zdobyły uznanie tu na forum.
I mam też nadzieję, że kłopot Delikatesów polegał na wadliwym funkcjonowaniu zarządu Bomi, a nie na wyczerpaniu formuły takiego sklepu.
W przeciwieństwie do Ciebie jestem mniej optymistyczny co do sieci Bomi w Trójmieście. Można założyć, że wszystkiemu winna struktura zarządzająca Bomi, ale też nie można ignorować myśli, że ...