Przejęcie lokalu to nic nowego?
Do tej pory, z komunikatów prasowych, było wiadomo, że w Olsztynie Bomi traci tylko jeden sklep - CH Alfa, bodajże, gdzie właściciel budynku z Bomi zrezygnował.
WSZYSTKIE pozostałe sklepy miał przejąć pod franczyzą bliżej niezidentyfikowany rycerz na białym koniu. A tym czasem okazuje się, że nie wszystkie. Ile jeszcze sklepów w Olsztynie wymknie się Bomi?
Jeśli franczyza pod PiP okazała się korzystniejsza dla jednej lokalizacji, to dlaczego nie miałaby być również korzystniejsza w przypadku pozostałych?