Rzeczowych argumentów udziela cena akcji. Przychody nie są jedyną miarą rozwoju spółki. Równie dobrze mogliby sprzedać trochę hardweru do 3D za 100 milionów po atrakcyjnej cenie (ze stratą) i tak zwiększyć przychód razy 10. Czy o to ci chodzi? Z tego co sam piszesz spółka wygląda jak przebita piłka z której zeszło powietrze. Na początku szło dobrze, aż pękło i powietrze zeszło. A przebitą piłkę napompować się da i nawet ładnie wygląda. Ale grać się nią nie da, bo flak się robi. Załatana nie jest najlepsza do gry. I wiesz co się na końcu z takim flakiem dzieje? Albo go jakieś psy rozszarpią, albo na śmietniku ląduje.