Logicznie ten problem na forum Gazety Wyborczej przedstawił pan Zbyszek. Poniżej ctyuję jego wypowiedź:
To jest paranoja - przy prowadzeniu działalności na drobną skalę w usługach, kiedy dochód jest sporadyczny, a bywają miesiące, że go niema, mam ZUS-owi płacić składkę od jakiejś średniej krajowej bliskiej dwu tys. zł. Dlaczego, kiedy państwo nie daje mi ani grosza na wyposażenie, a ja sam odkładam sobie od buzi żeby uzbierać na to wyposażenie, żeby cokolwiek próbować robić, państwo narzuca mi na siłę dochód bliski 2tys. zł. i od tego księżycowego dochodu każe sobie płacić haracze. Żaden zdrowy na umyśle b. drobny tzw. przedsiębiorca nie ma sumienia płacić haraczy od dochodu wirtualnego wymyślonego przez urzędników, każdy i ja też, chciałbym uzyskiwać dochody b. wysokie i być wielkim bonzem i chciałbym płacić, ale jak niema to, dlaczego ściąga się te
haracze??? Tylko, dlatego zawieszamy tą działalność żeby nie płacić od wirtualnych dochodów wymyślonych sobie przez to złodziejskie państwo, którego celem jest niszczenie najdrobniejszych i małych przedsiębiorców.
Jak sie zachowac w takiej systuacji ?? Jestem z Wroclawia
Zawieszalem tez kiedys dzalalnosc i co mam teraz robic? Cierpliwie czekac nawet i kilka lat az po mnie przyjda i nie spac po nocach bo za kilka lat ta kwota do oddawania moze byc kilka razy wieksza czy samemu sie zglosic i zapalcic im to lub poprosic ZUS o jakas odpowiedz czy tez lepiej im sie nawet nie przypominac? skoro stanowisko sadow jest takie a nie inne ?!
Specjalne podziękowania dla Księgowego, Jerrego,Marsha i innych forumowiczów za pomoc w napisaniu odwołania do sądu apelacyjnego, bez Was bym sobie nie poradził, teraz zobaczymy za ile miesięcy odbędzie się sprawa, o wyniku powiadomię, mam nadzieję,że udzielicie mi pomocy przy kasacji, jeżeli będzie potrzebna.Jeszcze raz dzięki, bez Was byłoby to niemożliwe.Serdecznie pozdrawiam,życzę siły w walce.
Nie martw się na zapas. Być może w niedalekiej przyszłości ZUS przestanie gnębić maluczkich. Już w tej chwili w niektórych oddziałach ZUS nie kwestionuje się przerw w działalności, jeśli nie były one fikcyjne. W razie czego, będziesz mógł skorzystać z pomocy tego forum.
Należą się podziękowania kol. księgowemu i wszystkim z tego forum za nagłaśnianie sprawy na forum Gazety Wyborczej
www.forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=23361828&wv.x=2&a=23503001
Proszę wszystkich w miarę możliwości o codzienną aktywność, również na tamtym forum
Jest tam sporo ludzi.
Ponawiam również prośbę o podjęcie decyzji o udziale w programie TV myślę, że może to być program TVN „Uwaga”
Duża oglądalność i wspaniały nowoczesny warsztat dziennikarski.
To jest „światowa półka”
Jak powiedzieliśmy „a” to musimy powiedzieć „b”
Witam. Właśnie w tej chwili odbywa się debata w sejmie,poseł Kaczyński wnioskodawca w sprawie skrócenia tej kadencji sejmu przywiózł chorą posłankę na wózku inwalidzkim z zawiniętą głową, z wenflonem w ręce po to by mieć jeden głos więcej. Czy ta posłanka według ZUS mając zwolnienie lekarskie może otrzymać zasiłek.????????????
Pozdrawiam czagor.
Co kol. księgowy powinien dobudować do projektu odwołania?
1.) Moim zdaniem na samym początku podkreślić należy, że ustawa o SUS jedynie posługuje się definicją DG.
Źródło definicji DG to kolejne ustawy gospodarcze.
2.) Cechą wspólna każdej definicji DG, jest atrybut konstytutywny DG „zarobkowanie”, jeśli OF podejmuje decyzje o zaprzestaniu zarobkowania i świadomie przerywa zarobkowanie, to zaprzestaje wykonywania DG, co rodzi ustanie obowiązku ubezpieczenia z samej definicji DG, czyli z mocy ustawy.
3.) Wolność wyboru, kiedy zaprzestajemy zarobkowania, wynika z naczelnej zasady wolności gospodarczej, która wynika wprost z Konstytucji RP,
Konstytucja wyraźnie stanowi, że ograniczanie wolności gospodarczej dopuszczalne jest tylko mocą ustawy szczególnej.
Nie istnieje prawna możliwość ograniczania decyzji o podejmowaniu i zaprzestawaniu DG(poprzez wmawianie, że bycie w gotowości to faktyczne zarobkowanie), gdy dotyczy legalnej DG.
4.) ZUS ma tylko prawo i obowiązek sprawdzać czy podejmowanie i zaprzestawanie DG jest faktyczne czy fikcyjne, każde ujawnienie fikcji skutkuje odpowiednimi korekcjami w zakresie obowiązku ubezpieczenia. Ktoś prowadzi fikcyjną działalność na papierze(w celu nabycia praw do ubezpieczeń) to ZUS te wszystkie „kwity” kasuje i stwierdza brak obowiązku ubezpieczenia (wyłącza z datą wstępną) i odwrotnie.
5.) Kwity niczego nie mogą wywoływać, one tylko mają za zadanie potwierdzać faktyczny rzeczywisty stan, i taka jest ich rola w systemie prawa.
6.) Wszelkie inne podejście w szczególności twierdzenia, że to wpis do EDG, lub „kwity ZUS” decydują o istnieniu bądź nie DG, są bezprawne, w świetle ustaw gospodarczych i wykładni zawartej w 15 letnim dorobku orzeczeń SN.
7.) Brutalna ingerencja urzędników ZUS w prawo wyboru do zaprzestania DG, i „karanie” fiskalnym haraczem(naliczanie nienależnych składek, odsetek, i kar) za przerwy w wykonywaniu „zarobkowania”, jest zamachem na prawa człowieka do swobodnego dysponowania swoim mieniem. Decyzje w sprawach „zarobkowania” to podstawa egzystencji człowieka i jest związana nieodłącznie z prawem do poszanowania mienia każdego człowieka(firma to najcenniejsze mienie każdego człowieka, narzędzie do zarobkowania i jednocześnie najważniejszy składnik jego majątku). Pamiętajmy, że akcje, weksle czyli prawa to też mienie.
8.) Decyzje urzędnika ZUS, który bezprawnie tylko na podstawie „kwitów” ingeruje w prawo do poszanowania naszego mienia, czyli ingeruje w nasze decyzje gospodarcze dotyczące naszej firmy, jest zamachem na Prawa Człowieka. Bezprawnie wymusza się nienależny haracz doprowadzając do utraty majątku(niekorzystne rozporządzenie mieniem), to oczywiście doprowadza do załamania psychicznego i do śmierci cywilnej człowieka. Urzędnik na podstawie „kwitów” bezprawnie ustanawia fikcyjną DG, w celu wyłudzenia haraczu, niszczy nasze mienie.
9.)To czego dopuszczają się urzędnicy ZUS, jest eksterminacją na masową skale. Łamane jest brutalnie prawo do poszanowania mienia.
Obojętnie, kto dokonuje zamachu na nasze mienie czy to oprych kryminalista, czy urzędnik ZUS łamiący Konstytucje RP i ustawy gospodarcze.
Nasze prawa są chronione przez Europejską Konwencje Praw Człowieka(prawo do poszanowania mienia).
10.) Sprawami łamania prawa do poszanowania mienia zajmuje się od lat, Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
Nasze prawo to nie fikcja i podlega ono ochronie prawnej.
Przygotowuję kolejną odpowiedź (dla innej osoby). Proszę o krytyczne uwagi.
Odpowiedź na pismo organu rentowego z [...]
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we Wrocławiu, w dniu [...] wniósł o oddalenie odwołania od decyzji z dnia [...], znak [...] stwierdzając brak podstaw prawnych do jego uwzględnienia. Zdziwiony jestem tym, że w odpowiedzi nie odniesiono się do żadnego argumentu strony. Zignorowano także zupełnie treść orzeczeń Sądu Najwyższego i treść aktów prawnych, na które się powołałem, a które to jednoznacznie dopuszczają możliwość zgłaszania przerw w działalności. W uzasadnieniu Oddział ZUS powtórzył wcześniejszą argumentację, w której usiłuje wykazać, że żadna ustawa nie przewiduje czasowego zaprzestania wykonywania działalności. Ponieważ dopuszczono się manipulacji prawem, dlatego podtrzymuję, że wydana decyzja nie ma podstaw prawnych i wnoszę o jej uchylenie w całości.
UZASADNIENIE
Przypomnę tezę, którą próbowano udowodnić w wydanej decyzji: „Skoro działalność nie została wyrejestrowana z ewidencji tzn. nie nastąpiło zaprzestanie jej wykonywania, co oznacza, że nadal istnieje obowiązek ubezpieczeń”. W celu uzasadnienia tej tezy Oddział powołał się na nieaktualne już przepisy ustawy z dnia 19 listopada 1999 - Prawo o działalności gospodarczej, stwierdzając: "Przepisy ww. ustawy nie wyróżniają czasowego zaprzestania wykonywania działalności, określają jedynie w art. 7e ust. 1 pkt. 1, iż wpis do ewidencji działalności gospodarczej podlega wykreśleniu w przypadku m. in. zaprzestania wykonywania działalności. Ponadto stosownie do art.7d ww. ustawy - przedsiębiorca jest obowiązany zgłaszać organowi ewidencyjnemu zmiany stanu faktycznego i prawnego odnoszące się do przedsiębiorcy i wykonywanej przez niego działalności gospodarczej, objęte danymi zawartymi w zgłoszeniu, o którym mowa w art. 7b ust. 2, powstałe po dniu dokonania wpisu do ewidencji działalności gospodarczej, w terminie 14 dni od dnia powstania tych zmian, a także informację o zaprzestaniu wykonywania działalności gospodarczej (…)."
Oddział sugeruje tutaj, że użyty w art. 13 pkt. 4 ustawy z dnia 13 października 1998 o systemie ubezpieczeń społecznych wieloznaczny termin "zaprzestanie" ma identyczne znaczenie jak w art. 7e ust. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 19 listopada 1999 Prawo o działalności gospodarczej. Tymczasem te nieaktualne już przepisy ustawy z dnia 19 listopada 1999 Prawo o działalności gospodarczej zaczęły obowiązywać dopiero dwa lata po wejściu w życie ustawy z dnia 13 października 1998 o systemie ubezpieczeń społecznych i nie powstały w celu wyjaśnienia definicji wieloznacznego terminu: "zaprzestanie", użytego w ustawie, która zaczęła obowiązywać dokładnie dwa lata wcześniej. Sugerując, że termin "zaprzestanie" z nieaktualnego już art. 7d i 7e ustawy z dnia 19 listopada 1999 r. Prawo działalności gospodarczej ma takie samo znaczenie jak w art. 13 punkcie 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, Oddział posługuje się podstępną manipulacją, wykorzystując wieloznaczność pojęć, w celu udowodnienia błędnej tezy, że niewyrejestrowanie działalności z ewidencji oznacza, że nadal istnieje obowiązek ubezpieczeń, nawet wówczas gdy faktycznie zaprzestano prowadzenia działalności gospodarczej.
Przepisy tej ustawy nie wspominają także, ani o śmierci, ani o zgonie. Czy na tej podstawie można jednak wyciągnąć równie absurdalny wniosek, że obowiązkowym ubezpieczeniom podlegają także zmarli, tylko dlatego, że nie wyrejestrowali się z ewidencji?
Oddział zignorował tu także treść pisma Centrali ZUS z 4 marca 2005 r. (sygn. Fuu 400-307): "Przepisy ustawy z 19 listopada 1999 r. Prawo działalności gospodarczej (DzU nr 101, poz. 1178 ze zm.) i - w części już obowiązującej - ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (DzU nr 173, poz. 1807) określają jedynie zasady podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej. Fakt, że osoba prowadząca działalność gospodarczą nie dopełniła obowiązków w zakresie zgłoszenia organowi ewidencyjnemu zmian w stosunku do danych zawartych w zgłoszeniu o wpis (w tym odnośnie do daty rozpoczęcia działalności) lub informacji o zaprzestaniu działalności, nie może przesądzać o faktycznym prowadzeniu działalności, a w konsekwencji dawać tytuł do ubezpieczeń społecznych. Ustalenie dla tych osób obowiązku ubezpieczeń społecznych tylko na podstawie dat wskazanych we wpisie i w decyzji o wykreśleniu wpisu nie jest zgodne z intencją ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych".
W powyższym piśmie stwierdzono także: „W odpowiedzi na pismo w sprawie opłacania składek na ubezpieczenia społeczne przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą, Zakład Ubezpieczeń Społecznych - Departament Ubezpieczeń i Składek uprzejmie informuje. Zgodnie z art. 13 pkt 4 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (DzU nr 137, poz. 887 ze zm.) obowiązek ubezpieczeń osoby prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą powstaje od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności, a ustaje z dniem zaprzestania jej wykonywania (art. 13 ust. 4 powołanej ustawy). Również art. 6 ust. 1 pkt 5 w zw. z art. 8 ust. 6 ustawy ustalający podleganie ubezpieczeniom społecznym przez tych ubezpieczonych odwołuje się do prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej. Decydujące znaczenie dla rozstrzygania istnienia obowiązku ubezpieczeń ma więc faktyczne prowadzenie działalności gospodarczej, a nie tylko posiadanie uprawnień do jej prowadzenia”.
Stwierdza się tu też: „Osoba, która czasowo zaprzestaje prowadzenia działalności, na formularzu ZUS ZWUA jako kod przyczyny wyrejestrowania z ubezpieczeń podaje kod przyczyny wyrejestrowania 100 (ustanie tytułu do ubezpieczeń), a na formularzu ZUS ZWPA podaje kod przyczyny wyrejestrowania płatnika 111 (zaprzestanie prowadzenia działalności)”.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych - Departament Ubezpieczeń i Składek powołał się tu na wydane na podstawie delegacji ustawowej Rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 6 sierpnia 2003 r. Załącznik nr 13 (Dz. U. Nr 150, poz. 1457). W rozporządzeniu tym wyraźnie i jednoznacznie stwierdzono, że działalność gospodarczą można zaprzestać nie tylko podaniem o wykreślenie z ewidencji, lecz także zaprzestając prowadzenia pozarolniczej działalności.
W związku z powyższym Zakład Ubezpieczeń Społecznych - Departament Ubezpieczeń i Składek, w zakończeniu powyższego pisma stwierdza: „Nie są natomiast kwestionowane wyrejestrowania z ubezpieczeń społecznych, które nie są zgłaszane nagminnie, a wynikają z okresowego faktycznego zaprzestania prowadzenia działalności, związanego np. z sezonowością prowadzonej działalności, wyjazdem, zdarzeniami losowymi, pod warunkiem że w tym okresie osoba ta nie prowadziła działalności”.
Jak więc widać, treść wydanej decyzji wyraźnie sprzeczna jest nie tylko z treścią obowiązującego prawa, lecz także z wytycznymi Centrali ZUS. Jest więc przejawem, albo ignorancji, albo samowoli.
W odpowiedzi na odwołanie, Oddział powołał się też na orzeczenia Sądów, z których także wyraźnie wynika, że działalność można zaprzestać, z tym, że w okresach zgłaszanych przerw nie można jej kontynuować, z czym się zgadzam. Ponieważ w okresach tych przerw nie wykonywałem działalności gospodarczej, nie oczekiwałem na kolejne zamówienia, ani ich nie poszukiwałem, ich treść mnie nie dotyczy.
Ponieważ wydana decyzja oparta została na błędnym i sprzecznym z ustawą twierdzeniu, że: „Skoro działalność nie została wyrejestrowana z ewidencji tzn. nie nastąpiło zaprzestanie jej wykonywania, co oznacza, że nadal istnieje obowiązek ubezpieczeń”, dlatego uważam, że w myśl art. 58 Kodeksu Cywilnego, decyzja taka nie może być ważna.
W odpowiedzi na odwołanie, Oddział stwierdził, że brak jest w nim podstaw prawnych do jego uwzględnienia. Przypomnę więc akty prawne, które uprawniały mnie do zaprzestawania i wznawiania działalności gospodarczej:
1) Ustawa z dnia 13 października 1998 o systemie ubezpieczeń społecznych. W Art. 13, punkcie 4, ustawa ta przewiduje możliwość zaprzestania działalności gospodarczej. Zaprzestanie, o którym tu jest mowa, to nie tylko wyrejestrowanie z ewidencji, lecz także zaprzestanie o charakterze czasowym, co potwierdzają dwa kolejne, wydane na podstawie delegacji ustawowej rozporządzenia.
2) Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 4 grudnia 1998 r. w sprawie określenia wzorów zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, imiennych raportów miesięcznych i imiennych raportów miesięcznych korygujących, zgłoszeń płatnika, deklaracji rozliczeniowych i deklaracji rozliczeniowych korygujących oraz innych dokumentów. Załącznik nr 20 (Dz. U. z 1998 r. Nr 149, poz. 982; ost. zm. Dz. U. z 2004 r. Nr 101, poz. 1039). Wśród przyczyn wyrejestrowania płatnika z ubezpieczeń, obok decyzji o wykreśleniu z ewidencji, wymieniono tu m. in. także oświadczenie o zaprzestaniu prowadzenia pozarolniczej działalności.
3) Rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 6 sierpnia 2003 r. Załącznik nr 13 (Dz. U. Nr 150, poz. 1457). Także i tu jest mowa o tym, że działalność gospodarczą można zaprzestać nie tylko podaniem o wykreślenie z ewidencji, lecz także zaprzestając prowadzenia pozarolniczej działalności.
Nie można więc twierdzić, że moje działanie było sprzeczne z ustawą, lub miało na celu obejście ustawy. Ponieważ jednak treść wydanej decyzji sprzeczna jest z obowiązującą ww. ustawą i z ww. wydanymi na podstawie delegacji ustawowej rozporządzeniami, dlatego nie można uznać ją za ważną. Wnoszę więc o uchylenie jej w całości.
Tej posłanki, oczywiście nikt nie ruszy. Jest zbyt silna. Ma też silne poparcie. Atakuje się więc i to zupełnie bezpodstawnie najmniejszych. Ich nikt nie będzie bronił.
AD. czagor Drogi czagor my również jesteśmy silni.
Proszę zauważyć każdy z nas coś robi księgowy zaangażował się w tą sprawę poważnie i bezinteresownie pomaga pisać odwołania.
Osobiście również dziele się swoją zdobytą wiedza (ciągle studiuje orzeczenia Sądu Najwyższego z ostatnich 15 lat).
Usiłuje doprowadzić do realizacji programu TV. Wiem, że to czyni cuda.!!!!!!!!
Do wszystkich:
Mam jasny obraz jakiego bezprawia dopuszcza się ZUS i jak kompromitują się nieudaczni sędziowie.
Z analizowanego materiału jasno wynika, że tylko zarabianie pieniędzy rodzi obowiązek ubezpieczenia.
Podjęty zamiar przerwania zarobkowania, z mocy samego prawa przerywa obowiązek ubezpieczenia, nawet w takiej sytuacji, jeśli z jakiś usprawiedliwionych względów nie przesłało się „kwitów” do ZUS.
Proszę pamiętać, że ZUS-owskie „kwity” to tylko efekt, potwierdzenie, realnego faktu realizowanego faktycznego zarobkowania.
W chwili podjęcia decyzji o zaprzestaniu i realizowaniu jej, nawet, jeżeli z „kwitów” wynika coś innego to obowiązku ubezpieczenia ustaje z mocy prawa.
Na tej naczelnej zasadzie opiera się odbieranie nienależnych rent, unieważnianie fałszywych zwolnień.
Gdyby „kwity” miały wyłącznie decydować o powstawaniu i ustawaniu rzeczywistych zdarzeń od, których zależy ich byt „legalność”
To załamałby się całkowicie system prawny. Takie prawo sankcjonowało by wyłudzanie świadczeń.
Wszystkie orzeczenia SN, które o tym wspominały zawierają taką a nie inną interpretacje.
Prawnicy naukowcy również tak uważają, polecam lekturę prac Dr. Sławomira Koroluka, pracownika naukowego Katedra Prawa Gospodarczego Publicznego i Ochrony Środowiska na Uniwersytecie Gdańskim, Adiunkta, Arbitra Stałego Sądu Polubownego przy Pomorskiej Izbie Przemysłowo-Handlowej
Dr. Koroluk to według mojej wiedzy wybitna postać, niezwykle inteligentny i o niesamowitej wiedzy (z zakresu naszej sprawy).
Moim zdaniem człowiek do debaty telewizyjnej doskonały, oraz jako ekspert powołany w naszych sprawach.
On nic jeszcze nie wie o naszym istnieniu, ale proponuje, uzgodnić to między nami na forum i wysłać delegacje do niego ( w celu namówienia go do udziału w programie TV jako niezależnego eksperta. Telewizja pokryje koszta jego uczestnictwa na 100%. Inaczej za jego opinie zapłacilibyśmy krocie.
O to jego adres strony na UG. (szczególnie polecam najbardziej roztropnemu księgowemu)
Bardzo proszę tylko nie robić indywidualnych ruchów aby nie spalić tematu.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zmiana definicji konsumenta w Kodeksie cywilnym - propozycja interpretacji.
Tezy publikacji :
1.
Podstawowym warunkiem przypisania danej czynności prawnej cechy związania z prowadzoną działalnością gospodarczą jest, aby czynność taka została podjęta ze względu na zamiar osiągnięcia przez podmiot czynności tej dokonujący celu zarobkowego, nie zaś jedynie celu gospodarczego.
2.
Czynnością prawną przedsiębiorcy związaną z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą [o której mowa w art. 22(1) k.c.] jest [...] taka czynność prawna podjęta w celach zarobkowych, która związana jest z przedmiotem prowadzonej działalności gospodarczej.
3.
Obok podmiotu nieprowadzącego działalności gospodarczej (a jednocześnie [...] niedokonującego czynności w związku z zamierzoną lub zaniechaną działalnością) jako konsument może występować także przedsiębiorca: nie tylko wtedy, gdy podejmuje czynność niezwiązaną z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą, a zatem podjętą zasadniczo w innym celu, ale nawet gdy podejmuje czynność związaną z prowadzoną przez niego działalnością, lecz związaną z tą działalnością [...] jedynie pośrednio.
Polecam przeczytanie tej publikacji.
Pozwoli to zrozumieć mechanizm sofizmatu ZUS.
Dr Sławomir Koroluk
Uniwersytet Gdański, Wydział Prawa i Administracji
Katedra Prawa Gospodarczego Publicznego i Ochrony Środowiska
Pojęcie działalności gospodarczej. Uwagi na tle Projektu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej
1.
W dniu 15 października 2003 r. Prezes Rady Ministrów skierował do Sejmu Projekt ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (Projekt…). [1] Dokument ten jest anonsowany w kontekście podejmowanych przez Radę Ministrów intensywnych działań mających na celu pobudzenie wzrostu gospodarczego. Działania te stanowią element rządowego programu „Przedsiębiorczość, rozwój, praca. Strategia gospodarcza rządu SLD – UP – PSL”, opublikowanego w styczniu 2002 r. [2]
Pierwsza wersja Projektu… była publikowana już w fazie prac resortowych. [3] Obok tego, wskazać należy na szeroki krąg przeprowadzonych konsultacji. [4] Praktyka ta zasługuje na jednoznaczną aprobatę, gdyż zainteresowanym środowiskom, w tym środowisku naukowemu, pozwala na śledzenie projektowanych zmian i wyrażanie ewentualnych opinii już w fazie prac resortowych, zaś ustawodawcy (autorom projektu) pozwala na zapoznanie się z tymi opiniami i ich ewentualne uwzględnienie jeszcze w tej fazie prac. Domyślać się należy, iż właśnie tą drogą uzyskane uwagi stoją u podstaw tych zmian, jakie zaszły pomiędzy pierwszą wersją Projektu…, a wersją skierowaną do Sejmu. [5]
Projektowana ustawa o swobodzie działalności gospodarczej regulować ma „podejmowanie, wykonywanie i zakończenie działalności gospodarczej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zadania i kompetencje organów administracji publicznej w tym zakresie” (art. 1). Ma ona zastąpić obowiązującą obecnie ustawę – Prawo działalności gospodarczej. [6] Nowa ustawa stanie się zatem nową „konstytucją działalności gospodarczej”, czyli ustawą wyznaczającą – w ramach wyznaczonych przez Konstytucję [7] – podstawowe standardy regulacji prawnej działalności gospodarczej w Polsce.
W powyższym kontekście szczególnego znaczenia nabierają wyrażone w uzasadnieniu do Projektu…, podstawowe cele przyszłej ustawy. Są to: umocnienie gwarancji swobody działalności gospodarczej; poszerzenie zakresu wolności gospodarczej, zwłaszcza przez zastąpienie zdecydowanej większości zezwoleń wpisem do rejestru działalności regulowanej, uprawniającym do prowadzenia niektórych rodzajów działalności gospodarczej; ułatwienie podejmowania działalności gospodarczej przede wszystkim w drodze zastąpienia kilku zgłoszeń o rozpoczęcie działalności (np. wpisu do ewidencji działalności gospodarczej, Krajowego Rejestru Sądowego, NIP, Regonu itd.) jednym wnioskiem; ograniczenie liczby i czasu trwania kontroli działalności gospodarczej, wprowadzenie zakazu prowadzenia więcej niż jednej kontroli w tym samym czasie u tego samego przedsiębiorcy; określenie mikroprzedsiębiorców oraz nowe zdefiniowanie małych i średnich przedsiębiorców; uproszczenie i uporządkowanie procedur administracyjnych związanych z reglamentacją działalności gospodarczej przedsiębiorców polskich i zagranicznych. Last but not least, celem przyszłej regulacji jest także wprowadzenie na jej mocy takich rozwiązań, które będą harmonizowały z kodeksem cywilnym i kodeksem spółek handlowych. [8]
Nie ulega wątpliwości, iż Projekt… stoi na gruncie zasad wolności i równości działalności gospodarczej, odnosząc je zarówno do podejmowania i wykonywania, jak też – co jest pewnym novum jeżeli chodzi o ustawowe ujęcie – zakończenia działalności gospodarczej. [9] Odnośnie pierwszej z wymienionych zasad, w uzasadnieniu do Projektu… wyrażono pogląd, iż nie tylko umacnia on, lecz i rozszerza zakres zasady wolności gospodarczej. [10] Już pobieżna analiza projektu nakazuje uznać tę tezę za prawdziwą: rozszerzenie takie następuje w szczególności poprzez przyjęcie rozwiązań o charakterze negatywnym – znoszących lub ograniczających kompetencje szeroko administracji publicznej [11], jak i pozytywnym – kreujących nowe rozwiązania mające wzmacniać przedsiębiorców. [12]
2.
Poszczególne przyjęte w Projekcie… rozwiązania z pewnością staną się wkrótce przedmiotem wnikliwych analiz i rozpraw, w tym także pochodzących od jego autorów. Doświadczenie uczy, iż nastąpi to zapewne w momencie uchwalenia ustawy. Niemniej już na obecnym etapie celowym jest podjęcie wstępnych spostrzeżeń dotyczących przyjętych w Projekcie… rozwiązań. Odnieść to należy przede wszystkim do takich pojęć, jak „działalność gospodarcza” i „przedsiębiorca”. [13] Wymienione pojęcia mają kluczowe znaczenie nie tylko z punktu widzenia ustalenia zakresu stosowania projektowanej ustawy i jej wykładni, ale też oddziaływają na inne ustawy: szczególnie te, które nie zawierają autonomicznych definicji wymienionych pojęć, a posługują się nimi. [14]
Przedmiotem niniejszego artykułu jest analiza przyjętej w Projekcie… definicji „działalności gospodarczej”. W świetle przyjętej przez polskiego ustawodawcę – a uwidocznionej także na gruncie Projektu… – konwencji, w myśl której pojęcie działalności gospodarczej stanowi podstawę do kwalifikowania podmiotów jako przedsiębiorców [15], rozważenie treści tego pojęcia na tle Projektu… można traktować jako wstęp do rozważań dotyczących przyjętej tam treści pojęcia przedsiębiorcy. Podjęcie tego tematu jest uzasadnione tym bardziej, iż rodzą się wątpliwości co do trafności przyjętych w tym względzie w Projekcie… rozwiązań.
Punktem wyjścia niniejszych rozważań jest refleksja o charakterze historyczno – prawnym, dotycząca miejsca regulacji prawno – gospodarczej w systemie polskiego prawa prywatnego i stosowanych tu metod wydzielenia z ogólnego porządku prawa cywilnego tej regulacji, która dotyczyła profesjonalnego prowadzenia działalności handlowej (gospodarczej). Uwagi te zmierzają do dokonania podstawowych ustaleń dotyczących obecnego stanu prawnego. To zaś stanowi to podstawę do oceny trafności rozwiązań przyjętych w Projekcie… oraz wyciągnięcia na tej podstawie wniosków i postulatów.
Rzeczywiście, TV może bardzo wiele, ale nie licz na odzew. Nie chce mi się sprawdzać kiedy prosiłem wszystkich poszkodowanych o skany dokumentów, nie odpowiedział NIKT ani na tym forum ani spośród moich znajomych. Dobrze, że z TVN i kilkoma posłami rozmawiałem przez telefon - nie zrobiłem dzięki temu z siebie jakiegoś oszołoma zawracającego tylko głowę problemem, który - jak się później okazuje - nie istnieje, bo nikt sie nie zgłasza! No tak to wygląda w ocenie ludzi, których prosiłem o interwencję: narobiłem im tylko smaczku, a potem cisza! Nic z tego nie rozumiem. Nie zależy im? Wymawiają się "radiową urodą" lub brakiem zdolności pyskowania, ale to nie oni maja gadać! Od tego są redaktorzy i ZUS, osoba poszkodowana jest punktem wyjścia do dyskusji, a nie tym, kto decyduje o jej kształcie! Do programów są zapraszani prawnicy, posłowie itd. i to na ich wypowiedziach opiera się taki program.
Jerry_Fletcher Napisał(a):
Re: TV czyni cuda !!!!!!!! To jest konieczność !!!!!!!!!
Autor(ka): Jerry_Fletcher (...)
Wysłano: 06/05/2005 10:43
Nie będzie lekko, wcale się tego nie spodziewam, ale wynika z tego że jesteś gotowy do działania.
Jest nas już 2 osoby. Dzisiaj wysłałem emaila do Dr. Koroluka. Zobaczymy czy da znak zycia?
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam? Kontaktowałeś się z TVN i byli zainteresowani?
Ale nikt z forum nie chciał się publicznie ujawnić?
homolex Napisał(a):
-------------------------------------------------------
homolex
>
>
> Nie będzie lekko, wcale się tego nie spodziewam,
> ale wynika z tego że jesteś gotowy do działania.
> Jest nas już 2 osoby.
> Nie wiem czy dobrze zrozumiałam? Kontaktowałeś się
> z TVN i byli zainteresowani?
> Ale nikt z forum nie chciał się publicznie
> ujawnić?
>
Żeby zrobić program czy w TVN czy w jakiejkolwiek innej TV potrzebny jest KONKRETNY PRZYPADEK, który zilustruje poważniejszy, ogólny problem. Samo zasygnalizowanie problemu nie wystarczy - oni juz o tym wiedza i ponoć nawet coś od jakiegoś czasu zbierają. Gdzieś nawet mam zapisane nazwisko konkretnej osoby w redakcji, która się tym zajmuje, ale mam się do niej zgłosić dopiero wtedy, kiedy będzie osoba chętna do współpracy (lub kiedy - niestety - sam dostanę wezwanie, co w dalszym ciągu jest możliwe, bo choć sprawa wydaje się być załatwiona z ZUSem nigdy nic nie wiadomo). Jeśli się nad tym zastanowić mają dziennikarze rację: jak zrobić program bez konkretnego przykładu? Stanie jeden czy drugi redaktor przed kamera i powie "jest tak i tak, w takiej a takiej skali" i co dalej? Gdzie przykłady, dowody, że tak się dzieje? Tu trzeba pokazać konkretny dramat poszczególnych osób. Jednej lub nawet całej grupy - czemu nie?
Jeśli zaś chodzi o polityków - chcą się zapoznać z przykładami jedynie tych, którzy zawiesili działalność np. raz, a nie kilka lub kilkadziesiąt razy lub wobec których nie ma żadnych przesłanek lub dowodów, że w czasie zawieszeń prowadzili działalność. Z rozmów z posłami wnioskowałem, że raczej tego problemu NIE ZNAJĄ!! To ważne, bo może gdyby ich poinformować i podać przykłady zajęliby sie tą sprawą. Samo wygrywanie pojedynczych rozpraw nie wystarczy, trzeba zrobic coś, aby ZUS nie mógł stosować tych praktyk.
3.
W okresie międzywojennym jednoznacznie wyodrębnienio w obszarze prawa prywatnego: prawo cywilne (powszechne) oraz prawo handlowe, regulujące „stosunki handlowe”. Tę ostatnią sferę regulowało rozporządzenie Prezydenta RP – kodeks handlowy. [16] Wyrazem zamierzonej „hermetyczności” obydwu sfer było postanowienie k.h., zgodnie z którym stosowanie do stosunków handlowych przepisów „powszechnego” prawa cywilnego dopuszczalne było dopiero wtedy, gdy dana materia nie była objęta regulacją ani tego rozporządzenia, ani ustaw szczególnych, ani też powszechnym w państwie prawem zwyczajowym (art. 1).
Centralnym pojęciem kodeksu było pojęcie kupca. „Kupcem” był ten, kto we własnym imieniu prowadził przedsiębiorstwo zarobkowe. Kupiec, który prowadził przedsiębiorstwo zarobkowe „w większym rozmiarze” był tzw. kupcem rejestrowym, czyli takim, którego dotyczył obowiązek wpisania się do rejestru handlowego (art. 4. § 1, art. k.h.). [17] Pod pojęciem przedsiębiorstwa zarobkowego k.h. zasadniczo nie ujmował prowadzenia gospodarstwa rolnego (art. 2 § 2), a także wykonywania wolnego zawodu (art. 3). A zatem podmioty wykonujące powyższe czynności kupcami nie były. [18], [19]
Uznanie określonego podmiotu za kupca było podstawą do uznania określonej czynności prawnej za „czynność handlową”. Za te ostatnie uznawano bowiem „czynności prawne kupca, związane z prowadzeniem jego przedsiębiorstwa” (art. 498 § 1 k.h.). [20] Kodeks wprowadzał przy tym domniemanie, że każda czynność prawna kupca jest czynnością handlową (art. 498 § 2). Domniemanie to miało jednak charakter usuwalny (preasumptio iuris tantum), a zatem dopuszczalny był dowód na okoliczność przeciwną. W pewnym uproszeniu można powiedzieć, iż dla kwalifikacji określonej czynności jako czynności handlowej decydujące znaczenie miało to, kto czynności tej dokonywał, nie zaś jej określone cechy.
Powyższy porządek terminologiczny został zniesiony w ustawodawstwie okresu Polski Ludowej. Decydujące znaczenie miało w tym względzie wejście w życie w dniu 1 stycznia 1965 r. ustawy – kodeks cywilny. [21] W tej samej dacie uchylono także kodeks handlowy, a mówiąc ściślej: te przepisy kodeksu, które dotyczyły czynności handlowych. [22] Od tego momentu prywatnoprawne instytucje regulujące czynności osób prowadzących działalność gospodarczą były umieszczane w k.c. – „wmontowane” w ogólne instytucje prawa cywilnego. Kodeks cywilny regulował stosunki cywilnoprawne między wszystkimi podmiotami prawa cywilnego, a w szczególności także między jednostkami gospodarki uspołecznionej. Szereg norm było przystosowanych wyłącznie do stosunków między tymi jednostkami. Dodatkowo ułatwiono rozwój tej regulacji normami podustawowymi. [23] Analizując nowe, „gospodarczo – prawne”, funkcje kodeksu cywilnego, K. Kruczalak trafnie stwierdził, iż ustawa ta przejęła w tym czasie funkcje, jakie poprzednio pełnił kodeks handlowy. [24]
Powyższe zmiany spowodowały, iż ustało normatywne uzasadnienie dla koncepcji wyróżnienia w ramach obowiązującego prawa polskiego odrębnej gałęzi prawa handlowego, do której jedynie subsydiarnie stosować należy instytucje prawa cywilnego [25]. Zamiast tego priorytet nadano zasadzie „jedności prawa cywilnego”. Przyjęcie takiego rozwiązania stanowiło dogodne oparcie dla późniejszych reform polskiego prawa cywilnego, związanych z przemianami rynkowymi. [26]
Mimo, iż kodeks cywilny przejął w pewnym zakresie – jak wskazywał cytowany wyżej autor – funkcje ustawy regulującej obrót gospodarczy, nie definiował zrazu pojęć analogicznych do przedwojennych pojęć „kupca” czy „czynności handlowych”. [27] W tym względzie podstawowe znaczenie należy przypisać zmianom prorynkowym, jakie zostały zapoczątkowane w Polsce jeszcze w latach osiemdziesiątych, a przede wszystkim – ustawie z 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej. [28]
Ustawa powyższa regulowała podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej, opierając się na zasadzie wolności działalności gospodarczej i równości. Definiowała ona pojęcia „działalności gospodarczej”, a także „podmiotu gospodarczego”. [29] Centralnym pojęciem stało się pojęcie działalności gospodarczej, zaś pojęcie podmiotu gospodarczego (a potem – przedsiębiorcy [30]) stało się pojęciem pochodnym, „refleksem” tego pierwszego. Podmiot gospodarczy (przedsiębiorcę) definiowano na tej podstawie, iż prowadził działalność gospodarczą. Tym samym odwróceniu uległa relacja przyjęta uprzednio w kodeksie handlowym.
Stan taki został następnie zaaprobowany przez obowiązującą w chwili obecnej ustawę – Prawo działalności gospodarczej [31], choć definicje obydwu pojęć uległy modyfikacji. W świetle ostatniej ustawy, „działalnością gospodarczą” jest „zarobkowa działalność wytwórcza, handlowa, budowlana, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i eksploatacja zasobów naturalnych, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły” (art. 2, ust. 1). [32] Wyróżniono na tej podstawie trzy przesłanki konstrukcyjne powyższej definicji kryterium ekonomicznej klasyfikacji działalności, zarobkowy charakter działalności, a także wykonywanie działalności w sposób zorganizowany i ciągły. [33]
Niewątpliwie właśnie zawarte w Prawie działalności gospodarczej definicje działalności gospodarczej oraz przedsiębiorcy stają się podstawowym punktem odniesienia dla analizy rozwiązań zaproponowanych w Projekcie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Zważyć jednak należy, iż w istocie sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana. Wynika to z faktu, iż obydwa pojęcia definiowane są także w innych ustawach, co rodzi liczne wątpliwości. Problemy wynikające z powyższego zróżnicowania zostały dostrzeżone w piśmiennictwie [34], a także przez autorów projektu: z uzasadnienia załączonego do niego wynika, iż projektowana ustawa ma wychodzić na przeciw regulacji zawartej w kodeksie spółek handlowych, a także Ustawie o Krajowym Rejestrze Sądowym. [35]
4.
Zawarta w Projekcie… definicja „działalności gospodarczej” zachowuje podstawowe atrybuty definicji zawartej w Prawie działalności gospodarczej, to jest: zarobkowy charakter, a także elementy ciągłości oraz zorganizowania. [36] Odmiennie należy jednak spojrzeć na sformułowanie określające tzw. kryterium ekonomicznej klasyfikacji działalności, czyli – mówiąc prościej – ten element definicji, który określa typowe rodzaje działalności wchodzących w zakres omawianego pojęcia. [37]
W świetle definicji „działalności gospodarczej” zawartej w Prawie działalności gospodarczej, kryterium ekonomicznej klasyfikacji działalności wskazuje na „działalność wytwórczą, handlową, budowlaną, usługową oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i eksploatację zasobów naturalnych”. Sformułowanie to, w zasadzie bez zmian, zostało powtórzone w projekcie nowej definicji. [38] Na tym jednak koniec podobieństw, albowiem nowa definicja ma – oprócz „działalności wytwórczej …” – obejmować ponadto „działalność zawodową”. [39] To zaś stanowi novum. Kontekst, w jakim obydwa pojęcia zostały przez ustawodawcę użyte wskazuje, iż traktuje on je rozłącznie: obydwa rodzaje „działalności” (tj. „działalność wytwórcza …” oraz „działalność zawodowa”) – o ile są wykonywane w sposób „zorganizowany” i „ciągły” – równolegle wchodzą w zakres projektowanej nowej definicji „działalności gospodarczej”. Wykładnia literalna nasuwa zatem hipotezę, iż definicja ta jest szersza od definicji zawartej w Prawie działalności gospodarczej, albowiem została poszerzona o „działalność zawodową”. [40], [41] Weryfikacja powyższej hipotezy nie może odrywać się od dokonania ustaleń dotyczących treści pojęcia działalności zawodowej i stanu dotychczasowej regulacji prawnej w tym zakresie. Konieczność dokonania ustaleń odnośnie treści pojęcia „działalność zawodowa” jest uzasadniona przede wszystkim tym, iż pojęcie to – w przeciwieństwie do „działalności gospodarczej” – nie zostało na gruncie Projektu… zdefiniowane. [42]
Polecam http://www.pit.pl/pages/i/1052.php
Z tekstu wynika, że aktualnie obowiązują cztery różne definicje działalności gospodarczej. Zapewne po latach dowiemy się o nieznanych jeszcze konsekwencjach takiego stanu... I jak tu prowadzić działalność w takich warunkach?
Nie rozumiem. To chodziło Ci o konkretne osoby, ich dane, adresy itd.?
A Ja myślałem, że trzeba zainteresować tematem!!!
Do zasygnalizowania sprawy, miałeś całkiem sporo postów z fragmentami, lub wręcz z całymi decyzjami i orzeczeniami, odwołaniami. Na mojej stronie, z powodu przeoczenia znalazło sie także nazwisko. Były tam ze szczegółami zawarte wszystkie pisma z datami. To mało? To ile tej makulatury jeszcze potrzeba? W tym przykładzie był zawarty także błąd proceduralny wskazujący jak z Nami postępują i jak My wyglądamy wobec prawa i sprawiedliwości.
Jezeli problem jest, a jest, to można było wykonać parę prostych telefonów do różnych pionów ZUS i otrzymać pełne wyjaśnienie postępowania tegoż Zakładu, a także otrzymać potwierdzenie przeprowadzanych działań ZUS.
Jeszcze się czasy na tyle nie zmieniły, by występować przed szereg.
Jak widać na urzędnika i jego decyzję dalej mocnych nie ma. To chcesz tych, którzy wystąpią jeszcze utopić? Toż nawet nie będą mieli grama szans na umożenie. Troszkę błębiej trzeba spoglądać na pewne sprawy.
marsh Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ad. Jerry_Fletcher
>
> Nie rozumiem. To chodziło Ci o konkretne osoby,
> ich dane, adresy itd.?
>
> A Ja myślałem, że trzeba zainteresować tematem!!!
Metoda strusia nic nie da, nikt za nas tej roboty nie odstawi.
Tylko TV z prawnikami, prawdziwą władzę ma TV czego sie nie dotkna to sprawa jest załatwiona. Inaczej to my sobie możemy pisac!!!!!!!!!!
Nikt nie każe pokazywać twarzy, ze zmienionym głosem i cieniem bedziemy jeszcze bardziej wiarygodni.
Każdy wie, że w ZUS-ie pracują kryminaliści. Bo tylko kryminaliści łamią prawo.
witam
Wydaje mi się ze nie należy powoływać się na pisma ZUS. W niektórych przypadkach mogą być przydatne ale w innych bardzo szkodzące a powstająca następnie wykładnia szkodliwa. Tak jest w przypadku częstotliwości przerw, a także ciągłości, czy zapisów KPiR. Powinniśmy powoływać się jak już wcześniej wspominano na ustawy. Pisma ZUSu to podstępna żmija która przyznaje rację i następnie niweczy wszystkie inne udowodnienia by w końcu nic z tego nie wynikło. Co z tego że ZUS przyznaje ze przerwy są jak kwestionuje ich ilość ???????? a w sądach cały czas przerwy nie istnieją.
pozdrawiam czagor
Ad Jerry_Fletcher 06/05/2005 10:43
Problem wydaje mi się polega też na tym że część tego forum ( bardziej aktywnego) uznaje zasadę że „faktyczne prowadzenie działalności gospodarczej” występuje wówczas gdy udowodnione zostanie prowadzenie KPiR a takich „czystych” jest mało. Więc ci „nieuczciwi” skarceni siedzą cicho uznając się za winnych.
Ja tak nie uważam – KPiR to dokument dla US dla rozliczenia rocznego a nie dla ZUSu, to nie dowód prowadzenia działalności. ZUS udowodnił by mi prowadzenie D.G. wówczas gdyby zastał mnie w czasie kontroli gdy działam zawodowo a więc gdy jestem handlowcem sprzedaję swoje towary, gdy jestem projektantem siedzę przy desce czy komputerze i projektuję, gdy jestem zawodowym kierowcą prowadzę pojazd, jestem murarzem to buduję itd. Takiej kontroli ZUS nikomu nie przeprowadził, natomiast każdy z Nas zgłosił przerwę w działalności oświadczeniem swojej woli zgodnie z intencją ustawy o SUS że działalności nie chce prowadzić i jakiekolwiek zmuszanie Nas do opłacania składek jest tak jak pisał kolega homolex zamachem na Naszą wolność nadaną ustawami.
pozdrawiam czagor.
czagor Napisał(a):
-------------------------------------------------------
AD. Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności
Autor(ka): czagor (...)
Wysłano: 06/05/2005 18:36
Właśnie o tym pisze Dr. Koroluk w swoich pracach i taka jest wykładnia wszystkie orzeczenia SN.
Trafiłeś w sedno czagor, pisma ZUS to stek sprzecznych opinii i pobożnych życzeń. Przegrywamy bo nie podpieramy się autorytetem ekspertów i nie występujemy w TV.
Prawdą jest to, że większość nie lubi myśleć. Dotyczy to także ministrów, urzędników i sędziów. Ludzie na ogół przyjmują bezkrytycznie opinie tych, którzy uchodzą za autorytet. Ci jednak nierzadko się mylą. Sędziowie nie powinni pozwalać sobie na ignorancję, powinni też myśleć. Mają sądzić według prawa, a nie według instrukcji z góry. W tej sprawie istnieje ryzyko, że ktoś, kto uchodzi za autorytet, zupełnie pogrąży tych, którzy mają rację.
Drodzy odwołujący się.
Wracając do odwołań dotyczących lat 1999-2002.
Musimy rozstrzygnąć jedną podstawową kwestie.
Czy możliwość robienia przerw w „wykonywaniu” wynika z ustawy PDG czy ustawy o SUS?
Wiem doskonale, że tak jak to tłumaczy kol. księgowy, wynika to również z ustawy ubezpieczeniowej i delegacji, ale moim zdaniem jako podstawę powinniśmy przyjąć, że możliwość robienia przerw w wykonywaniu DG, przede wszystkim wynika z istoty definicji DG, oraz zasady wolności gospodarczej(zawartych w ustawach gospodarczych). Musimy jasno i jednoznacznie podkreślić, że „korzenie prawne” przerw w wykonywaniu tkwią w ustawach gospodarczych.
Ustawa o SUS niczego nie definiuje w zakresie definicji DG.(absolutnie nie „rządzi” przerwami). Ustawa o SUS(i delegacje) wyłącznie posługują się definicją DG(dzierżawi ją czerpiąc z ustawy o DG i PDG).Ustawa o SUS wyłącznie odnosi się do obowiązku ubezpieczeniowego, który jest wynikiem powstania wykonywania DG.
Powstanie obowiązku ubezpieczeniowego(którym „rządzi” opisuje, mówi ustawa o SUS) jest zjawiskiem wtórnym do powstania DG( którym „rządzi” opisuje, mówi, ustawa PDG). Przyjmując takie założenie jest jasne, że nadrzędna jest ustawa o DG i PDG a podrzędna ustawa o SUS.
Jeżeli jest tak w istocie jak opisałem(a opieram to na analizie literatury prawniczej, orzeczeń SN z ostatnich 15 lat) to próby udowadniania, że możliwość robienia przerw w wykonywaniu wynika lub jest zależna od ustawy o SUS jest błędne. To, może spowodować, że przegramy apelacje i kasacje.
Niestety wystarczy jedno fałszywe nasze twierdzenie i Sąd Najwyższy, mimo, że mamy racje(co do treści) uzasadni, że jest związany z treścią wyroków niższych instancji i koniec(zarzuci nam, że podstawa prawna odwołania, jest niewłaściwa i dlatego on nie będzie wnikał w treści).
Jak najbardziej należy w uzasadnieniu wykazać co w przepisach ubezpieczeniowych dotyczy obowiązku ubezpieczenia, ale nie wolno akcentować, że te uregulowania wzięte z prawa ubezpieczeniowego, decydują, konstytuują, możliwość robienia przerw. To jest podstawowy i kardynalny błąd w myśleniu.
To co napisał kol. księgowy w swoim poście projekt odpowiedzi Autor(ka): księgowy (...) Wysłano: 05/05/2005 18:23
na końcu projektu pisma cytuje:
*************************************************************************************
„Ponieważ wydana decyzja oparta została na błędnym i sprzecznym z ustawą twierdzeniu, że: „Skoro działalność nie została wyrejestrowana z ewidencji tzn. nie nastąpiło zaprzestanie jej wykonywania, co oznacza, że nadal istnieje obowiązek ubezpieczeń”, dlatego uważam, że w myśl art. 58 Kodeksu Cywilnego, decyzja taka nie może być ważna.
W odpowiedzi na odwołanie, Oddział stwierdził, że brak jest w nim podstaw prawnych do jego uwzględnienia. Przypomnę więc akty prawne, które uprawniały mnie do zaprzestawania i wznawiania działalności gospodarczej:
1) Ustawa z dnia 13 października 1998 o systemie ubezpieczeń społecznych. W Art. 13, punkcie 4, ustawa ta przewiduje możliwość zaprzestania działalności gospodarczej. Zaprzestanie, o którym tu jest mowa, to nie tylko wyrejestrowanie z ewidencji, lecz także zaprzestanie o charakterze czasowym, co potwierdzają dwa kolejne, wydane na podstawie delegacji ustawowej rozporządzenia.
2) Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 4 grudnia 1998 r. w sprawie określenia wzorów zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, imiennych raportów miesięcznych i imiennych raportów miesięcznych korygujących, zgłoszeń płatnika, deklaracji rozliczeniowych i deklaracji rozliczeniowych korygujących oraz innych dokumentów. Załącznik nr 20 (Dz. U. z 1998 r. Nr 149, poz. 982; ost. zm. Dz. U. z 2004 r. Nr 101, poz. 1039). Wśród przyczyn wyrejestrowania płatnika z ubezpieczeń, obok decyzji o wykreśleniu z ewidencji, wymieniono tu m. in. także oświadczenie o zaprzestaniu prowadzenia pozarolniczej działalności.
3) Rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 6 sierpnia 2003 r. Załącznik nr 13 (Dz. U. Nr 150, poz. 1457). Także i tu jest mowa o tym, że działalność gospodarczą można zaprzestać nie tylko podaniem o wykreślenie z ewidencji, lecz także zaprzestając prowadzenia pozarolniczej działalności.”
*****************************************************************************************
koniec cytatu
Jest błędne!!!!!!!!!!!!!!!!! szczególnie zdanie cytuje” 1) Ustawa z dnia 13 października 1998 o systemie ubezpieczeń społecznych. W Art. 13, punkcie 4, ustawa ta przewiduje możliwość zaprzestania działalności gospodarczej.”
Absolutnie Art. 13, punkt 4, ustawy o SUS nie konstytuuje(decyduje o możliwości) możliwości „robienia przerw” tam wyłącznie mówi się co się dzieje gdy przerwa nastąpi, , czyli mówi się o konsekwencjach podjęcia/ustania wykonywania DG.
Natomiast aby właściwie wykorzystać te akty prawne(ubezpieczeniowe) należy najpierw bezwzględnie powołać się na ustawę o DG i ustawę PDG. Należy podkreślić, że prawo do przerwy daje nam Art.2 ustawy o DG i Art.2 ustawy PDG. Dokładnie omówić w tym aspekcie definicje DG, i dopiero opisywać akty prawne z ustaw ubezpieczeniowych. Stosowanie innej kolejności lub powoływanie się tylko na „kwity” ZUS to sromotna porażka.
Moim zdaniem taka powinna być dokładnie kolejność powoływania się na przepisy prawa i dowody.
1.) Europejską Konwencje Praw Człowieka(prawo do poszanowania mienia)- daje później możliwość odwołania się do Strasburga
2.) Konstytucja RP
3.) Art.2 ustawy o DG(1989-2001) oraz Art.2 ustawy PDG(2001-2004)
4.) Dopiero teraz jako konsekwencje 3 powyższych!!!!!!!!!!!!!!!!!!! na ustawę o SUS i delegację
5.) Literatura prawnicza publikacje
6.) Orzeczenia SN
7.) Orzeczenia SA
8.) Kwity „ZUS”
9.) Artykuły z prasy i dowody w postaci pism i „świadków na nieprowadzenie”- choroba, wyjazd, itp.
Nie wolno dać się zmylić i uznać sugestie zawarte w pismach ZUS, że to przepisy ubezpieczeniowe decydują o powstaniu/ustaniu DG, te przepisy mówią tylko i wyłącznie o tym co się będzie działo z obowiązkiem ubezpieczenia gdy powstanie/ustanie wykonywanie DG. Natomiast powstanie/ustanie DG jest uzależnione i regulowane przepisami gospodarczymi, nigdy ubezpieczeniowymi.
Proszę o dyskusje na ten temat kol. księgowego i innych aktywistów. To jest fundamentalna kwestia i brak ustalonego właściwego stanowiska niweczy wszelkie starania(odwołania)
Osobiście dodam, że taką taktykę stosuje w mojej sprawie sądowej. I będę stosował w apelacji, która niechybnie mnie czeka.
Proszę pamiętac, że takie zdanie cytuje:
**************************************************************************************
„Ustawa z dnia 13 października 1998 o systemie ubezpieczeń społecznych. W Art. 13, punkcie 4, ustawa ta przewiduje możliwość zaprzestania działalności gospodarczej.”
***********************************************************************************
koniec cytatu
To pewna przegrana, bo takie uzasadnianie jest kardynalnie błędne, jeżeli nie jest poprzedzone wywodem o definicji DG i wynikającej z niej wprost konieczności!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! uznania istnienia prowadzenia/zaprzestania(stałego i czasowego)
Mam pytanie do kolegi. Czy rozmawiałeś z prawnikami o naszej sprawie.
Czy byłbyś uprzejmy udać się osobiście do prof. dr hab. Józef Frąckowiaka o opinie na temat naszych odwołań, ja osobiście wybiorę się do Poznania.
Opracujemy główne tezy naszych odwołań i przedstawimy do weryfikacji fachowcom. Może za pośrednictwem organizacji studenckich. Wiem, że przy Uniwersytetach działają punkty porad prawnych. W tym tygodniu jadę do Poznania i spróbuje jak najefektywniej dostać się do "autorytetu", albo drzwiami albo „oknem”. U nas w Poznaniu istnieje Poradnia Prawna oto regulamin.
Link: http://www.prawo.amu.edu.pl/content/poradnia_prawna/zasoby/regulamin.pdf
U was we Wrocławiu również cos takiego chyba istnieje.
Po konsultacjach ze studentami i przy ich pomocy nasze tezy musza trafić do weryfikacji do:
Zakładu Prawa Gospodarczego i Handlowego
Uniwersytecka 22/26, 50-145 Wrocław
tel. 3752-339
• Kierownik prof. dr hab. Józef Frąckowiak
i
Katedra Publicznego Prawa Gospodarczego
Poznań
Kierownik Prof. dr hab. Bożena Popowskiej
Ty załatwisz opinie u Pana prof. dr hab. Józefa Frąckowiaka ja to samo zrobię w Poznaniu u Pani Prof. dr hab. Bożena Popowskiej
Proszę Ciebie księgowy o pomoc dlatego, że jesteś najbardziej wtajemniczony w temacie na forum.
Zarysowała się między nami istotna różnica w podejściu do tematu musimy upewnić się co do faktu jaka jest opinia „autorytetów” i taką dalej stosować strategie, nie możemy działać po omacku. Dużo napisaliśmy na forum, możliwe że ktoś z nas błędnie cos wywodzi, wymaga to korekcji. Jesteśmy w pewien sposób odpowiedzialni za to co mówimy, jak się powiedziało „A” to musimy powiedzieć „B”.
Mam wrażenie, że Dr. Koroluk na którego pomoc liczyłem, po prostu nas olał.
Oczywiście proszę i innych kolegów z regionów w pobliżu miast uniwersyteckich, o podobną pomoc(ja osobiście mam 100km do Poznania) ale nie odpuszczę, takiej możliwości, wiem, że każdy adwokat zawodowy sprawę oleje.
Masz rację. O tym pisane już było dawno. Właśnie treść ustawy o działalności gospodarczej bodaj z 19 listopada 1999 roku, jest tą na podstawie której ZUS w uzasadnieniu Nas obejmuje ubezpieczeniami.
Tylko ta ustawa jest brana jako ta która przerw, zaprzestań nie przewiduje.
Co z tego, że wg ustawy o ubezpieczeniach możemy mieć "zaprzestania czasowe", skoro ustawa o działalności ich nie przewiduje, zatem zaprzestać nie można:-).
Kol. Księgowy we wczesnych swych postach, przy udziale AR, MK pisał właśnie posługując się UoDG i na końcu podpierał wywody UoUS, ale potem od tego odstąpił.
Ale przecież każdy może sam zaczerpnąć z tych postów.
Ale zauważ jeszcze jedno. W ostatnich orzeczeniach Sąd nie kwestionuje już możliwości bytu przerwy, zatem tym sposobem można już posłużyć się UoUS, bo główny argument ZUS o braku przerw sam Sąd obala. Pozostaje zatem wykazać możliwość przerw w ubezpieczeniu. Wydaje się, że jest to logiczne. Tylko orzeczenia Sądów mnie rozbrają.
ZUS kwestionuje przerwy, Sąd je uznaje, a wyroki takie jakby ich nie było. I bądź tu mądry.
Drodzy koledzy mam nadzieje, że wszyscy zdają sobie sprawę jak ważne jest ustalenie podstawowej strategii obrony.
Co było pierwsze „jajko czy kura”?
Każdy wyraził swoje teorie, ale teraz to musimy zweryfikować.
Chyba nie kwestionujecie przydatności opinii prawnej kilku profesorów prawa. Jestem przekonany, że dla sądów to będzie miało jednak 1000x większe znaczenie niż artykuł w prasie „nawet słuszny merytorycznie i podparty trafną wykładnią przepisów”.
Niestety prawnicy upatrują w mediach swojego konkurenta do orzekanie o „prawdzie”, są chorobliwie zazdrośni o prawo do głoszenia prawdy.
W tej roli głosiciela prawdy często stawiają się powyżej Boga. To takie zboczenie zawodowe, ale dla nas porażające.
Dlatego doszedłem do wniosku, że bardziej nam będą przydatne opinie profesorów prawa niż artykuły w prasie, albo „makulatura” pism ZUS, który totalnie sobie zaprzecza i mataczy.
Dlatego opinia „autorytetów prawa” plus programy TV( abyśmy nawiązali kontakt ze sobą, jako osoby dotknięte) jest niezbędna do wygrania sprawy.
Skoro nikt się nie kwapi się do TV to może ruszymy temat opinii. Podkreślam opinii „autorytetów prawa” a nie prowincjonalnych adwokatów czy radców prawnych.
Przeciwko sobie mamy właśnie armie pozbawionych zasad moralności i łamiących prawo, „prowincjonalnych radców prawnych” żerujących na ścierwie rzucanych im ochłapów z pańskiego stołu. Stołu oszustów i złodziei „kierowników” ZUS.
Tak długo jak będziemy stękać i chować „głowę w piasek”, tak długo ta „zaraza” urzędnicza będzie na nas „srała” i „szczała” (przepraszam za kolokwializm).
Nie wiem, czy Cię dobrze zrozumiałem. Jeśli uważasz, że art. 13, punkt 4, nie przewiduje możliwości zaprzestania (także czasowego) działalności, to wówczas ZUS miałby rację. Powoływanie się na jakieś inne ustawy nie miałoby już wówczas żadnego sensu.
Poza tym, obawiam się, że Ci, których uważasz za ekspertów, nic nam nie pomogą. W tej sprawie decydują niezawisłe sądy. Nikt tu nie będzie zwracać uwagi na wypowiedzi kogoś, kogo my uważamy za eksperta. Sędziowie kierują się zazwyczaj treścią wcześniej wydanych orzeczeń, ewentualnie mogą także ulegać pewnym naciskom z góry.
Linia obrony, którą planujesz zbudować wydaje mi się zupełnie nieskuteczna. Każdy przedsiębiorca będzie musiał osobiście zadecydować, jaką strategię obierze.
Autor(ka): homolex (...)06/05/2005 10:31 napisał :
"2.) Cechą wspólna każdej definicji DG, jest atrybut konstytutywny DG „zarobkowanie”, jeśli OF podejmuje decyzje o zaprzestaniu zarobkowania i świadomie przerywa zarobkowanie, to zaprzestaje wykonywania DG, co rodzi ustanie obowiązku ubezpieczenia z samej definicji DG, czyli z mocy ustawy.
3.) Wolność wyboru, kiedy zaprzestajemy zarobkowania, wynika z naczelnej zasady wolności gospodarczej, która wynika wprost z Konstytucji RP,
Konstytucja wyraźnie stanowi, że ograniczanie wolności gospodarczej dopuszczalne jest tylko mocą ustawy szczególnej.
Nie istnieje prawna możliwość ograniczania decyzji o podejmowaniu i zaprzestawaniu DG(poprzez wmawianie, że bycie w gotowości to faktyczne zarobkowanie), gdy dotyczy legalnej DG."
Po co pytasz skoro nie otrzymasz na to odpowiedzi, bo po prostu nie istnieje. Kolega podchodzi do definicji, tak się wydaje, od złej strony.
Zarobkowanie to "charakter", który musi być spełniony by działalność można było określić mianem gospodarczej. Zatem podlega ona wymogom wynikającym z ustawy np. rejestracją. Bez tego charakteru była by ona harytatywną itd.
Ostatnio na stronie podanej przez kol.Też Marek z tej strony, podane są aż cztery definicje działalności. Czytając orzeczenia Sądów, można dojść do wniosku, że wiele z nich było wydanych w oparciu o różne definicje i dotyczące różnych w treści, choć przystających do siebie temetycznie spraw. Wymieszane to wszystko.
Wydaje się, że jednak nie opracuje się ogólnego odwołania, ale to My powinniśmy skanstruować pasującą dla danego ( indywidualnego ) przypadku wersję.
Mam pytanie co z kiełkującym pomysłem odnośnie zarobku czy przychodu z którym miałeś się przespać? Czy coś już kiełkuje?
marsh dnia 08/05/2005 11:03 napisał :
"Po co pytasz skoro nie otrzymasz na to odpowiedzi, bo po prostu nie istnieje."
Wydaje mi się, że pojęcie "zarobek" można utożsamić z pojęciem dochodu, a więc przewagi przychodu nad kosztami jego uzyskania. Jeśli mylę się - proszę o krytykę.
Jeśli utożsamienie takie nie zawiera błędu, to działalność nie przynosząca dochodu nie byłaby działalnością gospodarczą, a pojęcie straty nie mieściłoby się w ramach takowej.
A może w takim razie poddamy analizie pojęcie "działalności zarobkowej" ? Jeśli powyższe zdania są prawdziwe, to "działalność zarobkowa" może generować nie tylko "zarobek" = dochód, ale także stratę. Czy działalność generująca wyłącznie straty może być działalnością zarobkową ? Moim zdaniem tak, ale pod warunkiem, że zamierzeniem, celem podejmującego albo prowadzącego DG było/jest uzyskanie dochodu, czyli zarobkowanie, ale na skutek przeróżnych okoliczności dochód/zarobek nie występuje chwilowo ( w danym okresie ), albo i stale (działalność "nie trafiona" i w wyniku tzw. plajta). Wydaje się więc istotnym cel, w jakim działalność została podjęta, a wynik realizacji zamierzenia nie ma wpływu na byt lub nie działalności gospodarczej. Wynik w postaci straty może też być okresowo założony (np. dumping), ale generalnym, długofalowym celem pozostaje zarobek/dochód.
Przejdźmy teraz do przerwy(czasowego zaprzestania, zawieszenia). Z jakich to powodów prowadzący DG nie likwiduje jej, a "zawiesza" ? Powodem jest zamierzony po okresie "zawieszenia" zarobek, a więc cel. Jeśli to wszystko jest prawdą, to kryteria określone w art. 2 PDG wydają się być w takim okresie "zawieszenia" spełnione
a) cel zarobkowy - istnieje przez cały czas
b) zorganizowanie - ramy organizacyjne firmy w okresie "zawieszenia" pozostają
c) ciągłość - to nie ciągłość zarobkowania/przewagi przychodu nad kosztami jego uzyskania, ale ciągłość zamierzenia uzyskiwania dochodu (jak wspomniałem wydaje się, że celem "zawieszenia" jest uzyskanie dochodu po owym okresie "zawieszenia")
Czy zatem możliwość "zawieszenia" można wyprowadzić wprost z art. 2 ustawy PDG ?
Witam wszystkich kolegów serdecznie. Szczególnie AR, bowiem długo nie odzywał się, a bez jego bezcennych uwag, nasza dyskusja dużo traci, i może nas zaprowadzić „na manowce”.
AR Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Czy zatem możliwość "zawieszenia" można
> wyprowadzić wprost z art. 2 ustawy PDG ?
Ad. AR
Zaręczam, że nie tylko, można ale i jest to jedyna możliwość.
Swoje stanowisko opieram na poglądach wyrażonych w literaturze i publikacjach prawniczych oraz na opinii sędziów SN wyrażonej w wyrokach, w najbliższym czasie wrzucę na forum kilka orzeczeń, aby to uwiarygodnić (to o czym piszę). Kto jest gołosłowny ten opowiada „bajki”.
Ostatecznie swoją opinie chce zweryfikować poprzez wypowiedzi profesorów prawa specjalistów prawa gospodarczego.
Każdy doskonale wie, że system prawa jest podzielony na poszczególne dziedziny.
Wcale nie jest powiedziane, że „prowincjonalny” radca prawny z ZUS zna i rozumie ustawy gospodarcze.
Podobnie prof. Prawa, który kieruje KATEDRĄ PRAWA PRACY, może mieć „mgliste” pojęcie o definicji DG, w przeciwieństwie do kierownika KATEDRY PRAWA GOSPODARCZEGO(który jest wyrocznią w sprawie definicji DG)
Ad: księgowy
Sędzia w sądzie to „wagowy” strony w sądzie na każdą szalę kładą argumenty, tam gdzie ciężar tych argumentów waży więcej tam szala się przechyla, sędzia tylko ogłasza to co widzi na wadze. Tak to w wielkim uproszczeniu działa(sam oczywiście też dorzuca raz na jedną szalkę raz na drugą)
Tak więc drogi kolego księgowy „waga” argumentów jest decydująca. Jeżeli się mylę to proszę mnie poprawić.
Art. 20.
Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej.
Art. 22.
Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny.
Nie można ograniczać wolności gospodarczej(zmuszac OF do prowadzenia DG i płacenia haraczy) kiedy one chcą "zrobic przerwe" bo mają prawo korzystac z "wolnosci gospodarczej"
> Art. 22.
> Ograniczenie wolności działalności gospodarczej
> jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze
> względu na ważny interes publiczny.
Niech ktoś zaprzeczy, że z konstytucyjnej zasady wolności gospodarczej (wobec braku "ustawowego ograniczenia" w postaci ustawowego zakazu "robienia przerw")nie wynika nasze święte prawo do "czasowego zaprzestawania DG" tak jak przed rokiem 1999.
Nic się nie zmieniło w prawie, poza bezczelnością "kryminalistów" z ZUS.
To "kierownicy ZUS" są przestępcami w "urzędniczych białych kołnierzykach" bo doprowadzają do gehenny kilku milionów ludzi.
Ja bym te "kreatury" wsadził na 25 lat do więzienia.
Dziękuję za miłe słowa. Rzeczywiście przez jakiś czas nie odzywałem się, ale zapewniam, że z uwagą śledziłem wszystkie wypowiedzi. Proszę jednakże o uwzględnienie faktu, że moje wykształcenie nie tylko nie jest prawnicze, ale wręcz antyhumanistyczne - stąd specyficzny może sposób wywodów i rozumowania.
Jeszcze słów kilka ad rem.
Wydaje mi się, że aspekt zysku jako atrybutu działalności gospodarczej należy rozpatrywać w rozumieniu po pierwsze celowościowym, a po drugie dynamicznym. O celowości napisałem kilka słów.
Dynamiczne rozumienie zysku w funkcji czasu porównać można z krzywą oscylacyjną (raz "nad kreską", raz "pod kreską"), co może wynikać nie tylko ze specyfiki działalności, ale też być celowe. Jeśli rozpatrywany przedział czasu zadamy dostatecznie mały, to punkty krzywej będą znacznie rozrzucone (dochód-strata). Wraz ze zwiększaniem rozpatrywanego przedziału czasu (kwartał, rok, kilka lat) krzywa ulegnie znacznej stabilizacji i jej punkty będą (przynajmniej w założeniu - celu) mieściły się powyżej zera (dochód). Zawieszając działalność świadomie punkty krzywej lokujemy poniżej zera, gdyż nawet nie wykazywane fiskalnie koszty są praktycznie ponoszone. Ponoszone w jakim celu ? Chyba właśnie w celu uzyskania w przyszłości zarobku/dochodu. Czy taki stan jest działalnością gospodarczą ?
Teoretycznie tak. Ale z założenia ma przynosić dochód. To czy będzie ten dochód przynosić, sprawdzić można jedynie empirycznie. Aby to zrobić, nalezy spełnić wszelkie warunki stawiane przez ustawę. Nie uzyskanie przewagi przychodu nad kosztami, nie zmienia stanu prawnego prowadzenia działalności, bo takową zgłosiliśmy do ewidencji. Jej rodzaj czy też dziedzina jest zaliczana do działalności gospodarczej. To, że Pan X nie uzyskuje dochodu z konkretnej działalności gospodarczej, nie oznacza, że Pan Y go także nie osiąga. I odwrotnie.
Ale samo istnienie firmy w ewidencji, nie oznacza jej nieprzerwanego prowadzenia. I tu wchodzimy w sferę ustaw związanych z prowadzeniem działalności. Ewidencja oznacza zaledwie byt prawny firmy. Sprawy finansowe związane jej prowadzeniem regulują:
ordynacja podatkowa (podatnik)i UoUS (płatnik).
O ile ordynacja podatkowa nie ma artykułów, w których jest jakies odniesienie do UoUS, to w tejże jest całkiem sporo odniesień czy też pojęć zaczerpniętych z Przepisów Ordynacji Podatkowej.
I teraz, stworzenie możliwości zadeklarowania nieosiągania przychodów w Urzedzie Skarbowym ( obojętnie czy zgłosimy zawieszenie czy nie dokonamy wpisów w KPiR) na określony czas, powoduje przerwanie prowadzenia, choć firma nadal fizycznie jest w ewidencji.
No to jak można zgłosić zawieszenie działalności w jednej instytucji a dla drugiej prowadzić ją nadal? Dualizm prowadzenia?
Wcześniej starałem sie wywieść, że wg Ustawy o ubezpieczeniach jednak jest warunek istnienia przychodu, zatem gdy we właściwej instytucji zgłosimy jego brak zawieszając prowadzenie działalności, to druga nie może tego kwestionować i twierdzić, że działalność jest prowadzona.
"Cel" wprowadził Sąd. Nie ma tego pojęcia o ile wiem ( a może sie mylę ) w ustawie. Dla np. wielu celem jest samo prowadzenie działalności :-), zatem "cel" nie istnieje. Zarobkowy charakter jest bo jest powiązany z pieniążkami. "Gotowość" jest też wyssana z palca, dla potrzeb dopasowania teorii. ( Ja też jestem gotowy do gwałtu :-) ).
Działalność z definicji ma być taka jak określono ją w ustawie (określenie), czy tak jest prowadzona i czy w ogóle, decydują jeszcze inne przepisy, choćby podatkowe.
Co do ostatniego pytania, to wydaje się, że biorąc samą treść bez wyjaśnień, czy wykładni, nie można. Określenia jak ma być prowadzona działalność znajduje się w innym artykule ustawy o działalności (Art.5 i rozdział 8 ). I teraz biorąc pod uwagę, że w definicji jest użyte słowo "wykonywana", należy zapoznać się z ich treścią.
I pytanie za piątkę:
Jak nie posiadając definicji słowa "prowadzenie" zarówno w UoDG jak i w UoUS, ZUS utożsamia "prowadzenie" ze swojej ustawy z "wykonywaniem" z UoDG?
Witam
Ustawa o SUS i następnie rozporządzenie daje nam możliwość zgłaszania przerw w d. g. - w jakim celu powstała taka możliwość? co było zamiarem ustawodawców? czy nie po to by można było przerywać działalność zamiast ją likwidować? A jeśli w innym celu to jakim?
Działalność gospodarcza nie podlega upadłości a więc gdy będę ją prowadził cały czas ze stratami narażę swoich bliskich na ubóstwo, a w przypadku zatrudnianych pracowników, współpracowników, także ich z rodzinami. Dlatego też przewidując to wcześniej, OBOWIĄZKIEM prowadzącego d.g. jest…..także spowodowanie przerwy w prowadzeniu d.g. z powodów ekonomicznych. (czytaj definicję D.G. art. 2 pkt 1 i 2. ustawy – działalność MUSI być zarobkowa. zawodowa, we własnym imieniu)
Działalność gospodarcza musi mieć charakter ZAROBKOWY «ZWIĄZANY Z ZAROBKIEM; PRZYNOSZĄCY, DAJĄCY ZAROBEK, ZYSKI, KORZYŚCI MATERIALNE» (SŁOWNIK JĘZYKA POLSKIEGO), ZAROBKOWAĆ «ZARABIAĆ PRACĄ NA ŻYCIE, NA UTRZYMANIE»
Co może być dowodem że d. g. była prowadzona dla celu opłacania składek ?
Moja odpowiedź - Faktyczne prowadzenie D.G.
I znowu zajrzyjmy do słownika - „fakt «to, co zaszło lub zachodzi w rzeczywistości; zdarzenie, zjawisko; określony stan rzeczy»; ◊ Nagi, goły fakt «wydarzenie bez żadnych okoliczności towarzyszących»”
Faktyczne wykonywanie zawodowe to – gdy jestem handlowcem sprzedaję swoje towary, gdy jestem projektantem siedzę przy desce czy komputerze i projektuję, gdy jestem zawodowym kierowcą prowadzę pojazd, jestem murarzem to buduję itd.
Czy KPiR to fakt prowadzenia D.G. - nie, to tylko okoliczność towarzysząca i do tego dla U.S. a nie ZUSu. Z prowadzenia książki nie wynika że w czasie przerwy prowadziłem CZYNNOŚCI PRACY ZAWODOWE - działalność opisaną powyżej a na to dowodu niema (chyba że w bardzo szczególnym przypadku).
Podstępny ZUS uzyskując odpowiedź od US że działalność ogólnie była prowadzona przedstawia sądowi że to właśnie chodzi o zgłaszane przerwy, a o przerwach US nic nie pisze, jest to dla niego nieistotne gdyż w przypadku małych dochodów czy strat przez cały rok możemy nie składać PITów miesięcznych a koniecznością jest dopiero zeznanie roczne.
ZUS celowo robi Nam wodę z mózgu o np. zorganizowaniu co istotne jest ale przed rozpoczęciem działalności i nie ma to żadnego znaczenia w trakcie istnienia firmy bo to już przeszłość, to robiliśmy gdy firma była zakładana.
Rozumiem że dla niektórych osób zajmujących się pewną dziedziną zawodowo KPiR to najważniejszy dowód, ja także mam swoje skrzywienie zawodowe często widzę to czego inni w ogóle nie zauważają, nie spostrzegają pewnych zjawisk nie mówiąc już o przyszłych skutkach no ale to chyba nic dziwnego. Dlatego cieszę się z różnorodności osób które są pomocne na tym forum, ale wydaje mi się ze chorujemy na brak prawników. Pozdrawiam czagor.
Ad Autor(ka): AR (...) Wysłano: 08/05/2005 16:58
Witam, ja także cieszę się z Twojego powrotu i np. matematycy bardzo dobrze rysują i malują. Tak że nigdy do końca nie wiadomo jakie talenty posiadamy.
To jest lektura dla księgowego i AR, jeżeli uważają że w ustawie o SUS i „delegacjach” są zawarte jakiekolwiek elementy definicji „działalności gospodarczej”, które modyfikują legalną i podstawową definicje zawarta w „ustawach gospodarczych”.
To jest „wyciąg” z pracy Dr. Sławomira Koroluka pracownika Uniwersytetu Gdańskiego specjalisty prawa gospodarczego.
Opisuje on definicje „wolności gospodarczej” „działalności gospodarczej” „cel zarobkowy” „kryteria konstytutywne DG”
Wszystkie jego wywody oparte są na cytowanych opiniach innych specjalistów prawa gospodarczego.
Na pewno nie są to wypociny "prowincjonalnego radcy prawnego z ZUS" który z ledwością skończył prawo 3 x powtarzajac każdy egzamin.
„Przedmiotem niniejszego artykułu jest analiza przyjętej w Projekcie…
*****************************************************************************************************************************************
DEFINICJI „DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ”. W ŚWIETLE PRZYJĘTEJ PRZEZ POLSKIEGO USTAWODAWCĘ
******************************************************************************************************************************************
– a uwidocznionej także na gruncie Projektu… – konwencji, w myśl której
*****************************************************************************************************************************************
POJĘCIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ STANOWI PODSTAWĘ DO KWALIFIKOWANIA PODMIOTÓW JAKO PRZEDSIĘBIORCÓW”
**************************************************************************************************************************
„Nie ulega wątpliwości, iż Projekt…
**************************************************************************************************************************
STOI NA GRUNCIE ZASAD WOLNOŚCI I RÓWNOŚCI DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ, ODNOSZĄC JE ZARÓWNO DO PODEJMOWANIA I WYKONYWANIA, JAK TEŻ – CO JEST PEWNYM NOVUM JEŻELI CHODZI O USTAWOWE UJĘCIE – ZAKOŃCZENIA DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ. [9]
************************************************************************************************************************
Odnośnie pierwszej z wymienionych zasad, w uzasadnieniu do Projektu… wyrażono pogląd, iż nie tylko umacnia on, lecz i rozszerza zakres zasady wolności gospodarczej. [10] Już pobieżna analiza projektu nakazuje uznać tę tezę za prawdziwą: rozszerzenie takie następuje w szczególności poprzez przyjęcie rozwiązań o charakterze negatywnym – znoszących lub ograniczających kompetencje szeroko administracji publicznej [11], jak i pozytywnym – kreujących nowe rozwiązania mające wzmacniać przedsiębiorców. [12] „
„Ustawa powyższa regulowała
**************************************************************************************************************************
PODEJMOWANIE I PROWADZENIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ, OPIERAJĄC SIĘ NA ZASADZIE WOLNOŚCI DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ i równości. DEFINIOWAŁA ONA POJĘCIA „DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ”,
******************************************************************************************************************************************
a także „podmiotu gospodarczego”. [29]
******************************************************************************************************************************************
CENTRALNYM POJĘCIEM STAŁO SIĘ POJĘCIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ, ZAŚ POJĘCIE PODMIOTU GOSPODARCZEGO (A POTEM – PRZEDSIĘBIORCY [30]) STAŁO SIĘ POJĘCIEM POCHODNYM, „REFLEKSEM” TEGO PIERWSZEGO.
**************************************************************************************************************************
PODMIOT GOSPODARCZY (PRZEDSIĘBIORCĘ) DEFINIOWANO NA TEJ PODSTAWIE, IŻ PROWADZIŁ DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ.
**********************************************************************************************************************
Tym samym odwróceniu uległa relacja przyjęta uprzednio w kodeksie handlowym.
Stan taki został następnie zaaprobowany przez obowiązującą w chwili obecnej ustawę – Prawo działalności gospodarczej [31], choć definicje obydwu pojęć uległy modyfikacji.
************************************************************************************************************************
W ŚWIETLE OSTATNIEJ USTAWY, „DZIAŁALNOŚCIĄ GOSPODARCZĄ” JEST „ZAROBKOWA DZIAŁALNOŚĆ
************************************************************************************************************************
wytwórcza, handlowa, budowlana, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i eksploatacja zasobów naturalnych, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły” (art. 2, ust. 1). [32]
***************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************
WYRÓŻNIONO NA TEJ PODSTAWIE TRZY PRZESŁANKI KONSTRUKCYJNE POWYŻSZEJ DEFINICJI: JAKO KRYTERIUM EKONOMICZNEJ KLASYFIKACJI DZIAŁALNOŚCI, ZAROBKOWY CHARAKTER DZIAŁALNOŚCI, A TAKŻE WYKONYWANIE DZIAŁALNOŚCI W SPOSÓB ZORGANIZOWANY I CIĄGŁY. [33] „
****************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************
****************************************************************************************************************************************
„NIEWĄTPLIWIE WŁAŚNIE ZAWARTE W PRAWIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ DEFINICJE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ „
***************************************************************************************************************************************
„Zawarta w Projekcie…
**************************************************************************************************************************************
DEFINICJA „DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ
*****************************************************************************************************************************************
” zachowuje
*****************************************************************************************************************************************
PODSTAWOWE ATRYBUTY DEFINICJI ZAWARTEJ W PRAWIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ, TO JEST: ZAROBKOWY CHARAKTER, A TAKŻE ELEMENTY CIĄGŁOŚCI ORAZ ZORGANIZOWANIA. [36]
**************************************************************************************************************************************
Odmiennie należy jednak spojrzeć na sformułowanie określające tzw. kryterium ekonomicznej klasyfikacji działalności, czyli – mówiąc prościej – ten element definicji, który określa typowe rodzaje działalności wchodzących w zakres omawianego pojęcia. [37]
**************************************************************************************************************************************
W ŚWIETLE DEFINICJI „DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ” ZAWARTEJ W PRAWIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ,
**************************************************************************************************************************************
kryterium ekonomicznej klasyfikacji działalności wskazuje na „działalność wytwórczą, handlową, budowlaną, usługową oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i eksploatację zasobów naturalnych”. Sformułowanie to, w zasadzie bez zmian, zostało powtórzone w projekcie nowej definicji. [38] „
„Wykładnia literalna nasuwa zatem hipotezę, iż definicja ta jest szersza od definicji zawartej w Prawie działalności gospodarczej, albowiem została poszerzona o „działalność zawodową”. [40], [41] „
„Choć kryteria te nie zawsze są ostre, wyraziste i jednoznaczne [50]”
[9] Por. art. 6 ust. 1 Projektu…, stanowiący, iż „
************************************************************************************************************
PODEJMOWANIE, WYKONYWANIE I ZAKOŃCZENIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ JEST WOLNE DLA KAŻDEGO NA RÓWNYCH PRAWACH
***********************************************************************************************************
, z zachowaniem warunków określonych przepisami prawa”.
***********************************************************************************************************
ASPEKT ZAKOŃCZENIA DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ NIE BYŁ DOTĄD PRZEZ USTAWODAWCĘ NADMIERNIE AKCENTOWANY W KONTEKŚCIE ZASADY WOLNOŚCI GOSPODARCZEJ, CHOĆ ZAGADNIENIE TO PODNOSZONO W DOKTRYNIE (POR. MONOGRAFIĘ C. KOSIKOWSKIEGO, WOLNOŚĆ GOSPODARCZA W PRAWIE POLSKIM, WARSZAWA 1995).
***********************************************************************************************************
Aspekt zakończenia działalności gospodarczej ma istotne znaczenie nie tylko na płaszczyźnie prawa prywatnego (gdzie docenić należy rozwiązania przyjęte w ustawie z 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe i naprawcze, Dz. U. Nr 60, poz. 535), lecz i publicznego. W tej ostatnie sferze,
************************************************************************************************************
ZASADA WOLNOŚCI DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ MA SZCZEGÓLNE ZNACZENIE. MOŻNA RZEC, PEŁNI TU ONA FUNKCJE ANALOGICZNE DO TYCH, JAKIE NA GRUNCIE PRAWA PRYWATNEGO (ZOBOWIĄZAŃ) PEŁNI ZASADA SWOBODY UMÓW.
***********************************************************************************************************
[10]
************************************************************************************************************
ZASADA TA JEST ZASADĄ KONSTYTUCYJNĄ. OBECNIE OBOWIĄZUJĄCA KONSTYTUCJA RP TRAKTUJE ZASADĘ WOLNOŚCI GOSPODARCZEJ JAKO PODSTAWĘ SPOŁECZNEJ GOSPODARKI RYNKOWEJ. DECYDUJĄCE ZNACZENIE MA TU ART. 20, STANOWIĄCY, IŻ „SPOŁECZNA GOSPODARKA RYNKOWA OPARTA NA WOLNOŚCI DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ, WŁASNOŚCI PRYWATNEJ
************************************************************************************************************
oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej”. Jest to względnie nowa forma ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej, przyjęta w wyniku transformacji ustrojowej, jaka miała miejsce po 1989 r. (C. Kosikowski, Prawo działalności gospodarczej. Komentarz, Warszawa 2002, s. 7)
[29] „Działalnością gospodarczą” w rozumieniu ustawy była „działalność wytwórcza, budowlana, handlowa i usługowa,
**********************************************************************************************************
PROWADZONA W CELACH ZAROBKOWYCH
**********************************************************************************************************
i na własny rachunek podmiotu prowadzącego taką działalność”. Za „podmiot gospodarczy” uznawano zaś „osobę fizyczną, osobę prawną, a także jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej, utworzoną zgodnie z przepisami prawa, jeżeli jej przedmiot działania obejmował prowadzenie działalności gospodarczej”.
[34] Por. cytowany powyżej artykuł C. Kosikowskiego. Ponadto: M. Szydło, Pojęcie przedsiębiorcy w prawie polskim, Przegląd Sądowy z 2002 r., Nr 7-8, s. 72 i nast. Ostatnio: A. Kidyba, Galimatias z przedsiębiorcami, Rzeczpospolita z 18/19 czerwca 2003 r., Nr 141, s. C3 (Por. także polemikę J. Jacyszyna, Polemika. Warto nałożyć embargo na nowe wersje pojęcia „przedsiębiorca”. Rzeczpospolita z 17 lipca 2003 r., Nr 165, s. C 4.) Szczególne problemy wynikają na tle regulacji zawartej w Ustawie z 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym (tekst jednolity: Dz. U. z 2001 r., Nr 17, poz. 209 ze zm.), w związku z tym, iż ustawa ta wprowadza w istocie podmiotową kwalifikację przedsiębiorców. Choć ustawa ta nie wprowadza legalnej definicji „przedsiębiorcy”, to w istocie funkcję taką pełni zawarty tam katalog podmiotów objętych obowiązkiem wpisu do Rejestru Przedsiębiorców (będącego jedną z trzech zasadniczych części Krajowego Rejestru Sądowego). Tymczasem niektóre z wymienionych tam jednostek organizacyjnych mogą być powoływane także
*********************************************************************************************************
W INNYM CELU, ANIŻELI CEL ZAROBKOWY (CO JEST NA GRUNCIE PRAWA DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ NIEZBĘDNYM ELEMENTEM DEFINICJI „DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ”,
*********************************************************************************************************
decydującym przez to o uzyskaniu statusu „przedsiębiorcy”). W konsekwencji, podmioty takie,
************************************************************************************************************
O ILE IN CONCRETO ZOSTANĄ ZAWIĄZANE W INNYM CELU NIŻ CEL ZAROBKOWY (NAWET GDY BĘDZIE TO OGÓLNIE ROZUMIANY CEL GOSPODARCZY) NIE BĘDĄ MOGŁY BYĆ UZNANE ZA PRZEDSIĘBIORCÓW NA GRUNCIE PRAWA DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ
************************************************************************************************************
, choć będą podlegały obowiązkowi wpisu do Rejestru Przedsiębiorców.
[36] Jakkolwiek
******************************************************************************************************
element CIĄGŁOŚCI NIE BUDZIŁ W PIŚMIENNICTWIE ORAZ ORZECZNICTWIE WĄTPLIWOŚCI,
*******************************************************************************************************
gdyż odnoszony był DO SUBIEKTYWNEGO UKIERUNKOWANIA PODMIOTU PODEJMUJĄCEGO OKREŚLONĄ DZIAŁALNOŚĆ W CELU OSIĄGNIĘCIA ZYSKU,
*****************************************************************************************************
o tyle cechy „zorganizowania” i „ciągłości” narzucają zróżnicowane interpretacje (Por. S. Koroluk, Zmiany w Kodeksie cywilnym, Cz. II, Edukacja Prawnicza z 2003 r., Nr 7, s. 22 i nast.). POJĘCIA TE SĄ BOWIEM NA TYLE NIEJEDNOZNACZNE, iż w istocie jako składniki definicji nie wypełniają swojej roli normatywnej. Rozważenia wymaga rezygnacja z tych pojęć jako składników definicji działalności gospodarczej.
[41] Pomijając niemające znaczenia normatywnego różnice w sformułowaniach, można przyjąć, iż
**********************************************************************************************************
OBECNIE OBOWIĄZUJĄCA DEFINICJA „DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ” NA GRUNCIE PRAWA DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ ODPOWIADA
**********************************************************************************************************
– W ŚWIETLE DEFINICJI projektowanej – „wykonywanej w sposób zorganizowany i ciągły, ZAROBKOWEJ DZIAŁALNOŚCI wytwórczej, budowlanej, handlowej, usługowej oraz poszukiwaniu, rozpoznawaniu i wydobywaniu kopalin ze złóż”.
[50] O tym, iż problematyka wolnych zawodów może budzić wątpliwości, świadczą w szczególności tezy J. Jacyszyna zawarte w cytowanym tu artykule (Przedsiębiorca a wolny zawód, Rejent z 2003 r., Nr 10, s. 72.)
*************************************************************************************************************
Autor rozważa między innymi na temat znaczenia ELEMENTU ZAROBKOWEGO W DZIAŁALNOŚCI ZAWODOWEJ, wyrażając teżę, iż CEL TEN NIE MOŻE BYĆ NIGDY TRAKTOWANY JAKO CEL PODSTAWOWY TEJ DZIAŁALNOŚCI (W PRZECIWIEŃSTWIE DO DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ PROWADZONEJ PRZEZ PRZEDSIĘBIORCÓW),
**********************************************************************************************************
albowiem „(…) wolne zawody są wykonywane nie dla korzyści majątkowych, lecz dla wartości wyższego rzędu, takich jak np. ochrona zdrowia człowieka, jego bezpieczeństwa prawnego itp.”
**********************************************************************************************************
Wydaje się, iż autor zbyt łatwo REZYGNUJE Z AKCENTOWANIA ZAROBKOWYCH MOTYWACJI osób wykonujących wolne zawody:
********************************************************************************************************
czy stanowisko takie da się pogodzić z powszechnymi odczuciami o niekiedy nawet szczególnej intratności przynajmniej niektórych wolnych zawodów (jak np. zawód notariusza, czy inne zawody prawnicze)? Wydaje się ponadto, iż przypisywana w ten sposób wolnym zawodom pewna „misyjność” nie jest obca także niektórym formom działalności gospodarczej. Mam tu na myśli na przykład działalność ubezpieczeniową, dającą ubezpieczonym możliwość otrzymania ochrony w zakresie także
Obawiam się że te wywody nie będą interesowały sądu. Powie na 100% że nie On jest od interpretacji prawa. Myślę że rozpatrzeniu winien być poddany inny kierunek i tak:
1. Czy oddział zus w sposób dostateczny wypełnia obowiązki wynikające z poradnika "organizacja obsługi klientów w jednostkach terenowych zus" Ma to chyba fundamentalne znaczenie w sytuacji gdy :
- płatnik dostarcza dokumenty osobiście, radzi się przyjmującego dokumenty pracownika zus, jest wysyłany do Urzędu Skarbowego do złożenia NIP1 dokonuje korekt wg jego wskazówek i te dokumenty są przyjmowane,
- płatnik jest spokojny znając treść w/w poradnika,
- Czyta poradnik Centrali zus na jego stronie internetowej i upewnia się że nie jest konieczne wyrejestrowanie się z ewidencji działalności gospodarczej,
- otrzymuje roczne zestawienie z zus o zapłaconych składkach i nic, żadnych uwag. Jest dobrze.
- czyta pisma kierowane do prasy przez centralę zus. Jest dobrze.
Mogą mnie w każdej chwili sprawdzić. Nie prowadziłem żadnych czynności gospodarczych. Zawieszałem raz w roku, a więc nie nagminnie. Jest dobrze.
- A tu nagle zupełnie przypadkowo, przy okazji załatwiania innej sprawy w zusie : " proszę o wyjasnienie zgłaszanych przerw i dostarczenie zaświadczenie z Urzędu Skarbowego o zgłaszanych przerwach i potwierdzeniu (!) ich przez ten Urząd"
- w Urzędzie Skarbowym panie robią duże zdumione oczy. Jest źle.
- A dalej wiadomo decyzja i formułka powtarzana już na forum. Wszystkie oddziały tak samo.
- I sąd, rozprawa krótka, parę minut, po 2 minutach wyrok,
(100% że napisany przed rozprawą ) tak jak chce prawnik oddziału zus.
To jest naprawdę szok. Nie liczy się stanowisko centrali zus, jednostki jak by nie było nadrzędnej. Ważna jedna interpretacja prawa, zusu. To jak to? informacja publiczna do niczego już nie zobowiązuje? A skąd delikwent przy zaniechaniach oddziałów zus, ma czerpać wiarygodne informacje i im zaufać jak nie z publikacji centrali zus, jednostki nadrzędnej jednostek terenowych zus?
Myślę że w tym kierunku trzeba iść.
Bo jest moim zdaniem tak że jeśli nawet przyjąć że oddziały zus mają rację to centrala zus ( to nie jakaś tam instytucja tylko jednostka nadrzędna! ) informując publicznie wprowadza płatnika w błąd a w związku z tym nie może on być obciążany negatywnymi konsekwencjami błędnego informowania w sprawie. Kłania się tu art. 2 Konstytucji RP oraz art. 9 kpa.
I jeszcze Zus może trzymać delikwenta w nieświadomości bardzo długo, ma na to 10 lat. A że jest jeszcze wielu nieświadomych wystarczy jeszcze poczytać internetowe forum gazety prawnej.
jerzy Napisał(a):
Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności
Autor(ka): jerzy (...)
Wysłano: 08/05/2005 18:56
-------------------------------------------------------
> Obawiam się że te wywody nie będą interesowały
> sądu.
Moim zdaniem należy to, o czym piszesz jak najbardziej uwzględnić w każdym odwołaniu, ale jako dowód kreowania sprzecznych interpretacji przez ZUS, co jest niedopuszczalne w systemie jednolitego prawa. Jeśli wykazujemy ewidentny taki przypadek to każdy sąd apelacyjny musi to uwzględnić(podstawa do apelacji)
Ale!!!!!!!!!!!!!!! Podstawą naszych odwołań musi być definicja działalności gospodarczej.
Działalność gospodarcza rodząca obowiązek ubezpieczenia nie zależy od „kwitów” z ZUS.
Każda ich decyzja, pismo odnoszące się do ubezpieczenia, musi uwzględniać definicje DG.
Proszę pamiętać, że ta definicja niczego nie nakazuje przedsiębiorcą(istnieje wolność gospodarcza-wolność prowadzenia/zaprzestania), tak jak interpretuje to ZUS, ona tylko opisuje, jakie kryteria musimy rozpatrywać aby jakieś działanie mogło zostać uznane za działalność gospodarczą.
Natomiast definicja DG, nakazuje ZUS-owi określony sposób badania czy to co robi osoba fizyczna mająca wpis do EDG, spełnia kryteria zawarte w definicji czy nie, od tego zależy czy jest obowiązek ubezpieczenia czy nie.
Urzędasy z ZUS nie mogą sobie dowolnie uznawać, co jest działalnością a co nie
Jeśli nasza działalność np. nie będzie odpłatna to nie będzie to działalność gospodarcza tylko bezpłatna umowa zlecenie(nierodząca obowiązku ubezpieczenia).
Absolutna racja. Ma to już jednak odzwierciedlenie w tym piśmie FUU 400-307 z 3 marca 2005 r. Pani Dyrektor Departamentu pisze tam cytuję :"w sprawach spornych lub budzących wątpliwość zus przeprowadza postępowanie wyjaśniające a w razie konieczności kontrolę w celu stwierdzenia czy okresy prowadzenia działalności wynikające ze składanych przez płatnika dokumentów ubezpieczeniowych są zgodne z okresami faktycznego prowadzenia tej działalności"
Proszę zwrócić uwagę na sformułowanie :" zus przeprowadza postępownie..." a więc wypowiada się za jednostki terenowe bo przecież centrala nie prowadzi obsługi bezpośredniej płatników.
proszę też zwrócić uwagę że nic tam nie ma o jakimś tam uznawaniu przerw przez US. Jeśli więc oddział zus ma wątpliwości, to ma obowiązek nałożony przez swoją centralę aby to sprawdzić. Tak jak to robi na przykład Urząd Skarbowy w stosunku do swoich podatników. I tyle. Zasada ta jasno z pisma wynika. A On co nic. Zmusza swoich klientów do targania się po sądach.
Nie jestem prawnikiem ale sądzę że można w sposób czytelny dla sądu sformułować urzędowy zarzut bezprawnego robienia płatnika składek w tzw. Balona mając za podstawę informacje publiczne w tym zakresie. Minister Hausner pewnie nawet nie wie co tak naprawdę zgotował za pasztet w tym 2002 roku będący podstawą słynnego pisma FUU...itd.
Proszę mi wierzyć, sąd nie zajmie się interpretacją prawa przez płatnika składek ale informacją publiczną formułowaną na podstawie tego prawa przez centralę zus, musi!
"I teraz, stworzenie możliwości zadeklarowania nieosiągania przychodów w Urzedzie Skarbowym ( obojętnie czy zgłosimy zawieszenie czy nie dokonamy wpisów w KPiR) na określony czas, powoduje przerwanie prowadzenia, choć firma nadal fizycznie jest w ewidencji.
No to jak można zgłosić zawieszenie działalności w jednej instytucji a dla drugiej prowadzić ją nadal? Dualizm prowadzenia?"
Wydaje mi się, że Twoje zdanie jest prawdziwe w odniesieniu do DG opodatkowanej w formie karty podatkowej, gdzie właśnie deklarujemy u fiskusa zamiar nie osiągania przychodów w zgłaszanym okresie. Wszak przy pozostałych formach opodatkowania deklaracji takiej fiskus po prosty "nie widzi" co może być zrozumiałe w aspekcie składanych deklaracji za okres braku przychodów. Instytucja przerwy przy karcie podatkowej jest substytutem zerowych deklaracji na zaliczki, albo przewagi kosztów nad przychodami (bez możliwości ich kompensaty w przyszłości). Zważ, że karta jest najprostszą formą opodatkowania, przy której US nie interesuje się ani przychodami, ani kosztami - a zarówno jedne, jak i drugie przy karcie istnieją tyle, że nie mają wpływu na wysokość podatku. Kiedy opodatkowany w formie karty przedsiębiorca osiągnie w okresie zgłoszonej przerwy przychód -wówczas przerwa przestaje istnieć. A co będzie, jeśli tenże przedsiębiorca w okresie zgłoszonej fiskusowi przerwy poniesie koszt w celu osiągania przychodu po upływie okresu tejże przerwy (niech to np. będzie kosztowny remont taksówki) ? Czy w takim przypadku owe trzy atrybuty art. 2 ustawy PDG będą zachowane, czy też nie ? Drąży mnie wątpliwość, czy słusznie utożsamiamy ową "przerwę" w rozumieniu przepisów fiskalnych dot. karty podatkowej z hipotetyczną "przerwą", czy też "zawieszeniem", "czasowym zaprzestaniem" działalności.
Piszesz :
"Wcześniej starałem się wywieść, że wg Ustawy o ubezpieczeniach jednak jest warunek istnienia przychodu"
A jak potraktujesz przypadek, kiedy OF podjęła DG i przez rok mimo usilnych starań nie uzyskała ani grosza przychodu ? Ma ona płacić składki na ubezpieczenie społeczne, czy też nie ?
I dalej :
"zatem gdy we właściwej instytucji zgłosimy jego brak zawieszając prowadzenie działalności"
I tutaj mam wątpliwość, którą wyraziłem wcześniej (relacja pomiędzy "przerwą" kartowca, a hipotetycznym "czasowym zaprzestaniem"). Mam nadzieję mylić się negując tożsamość tych pojęć.
Czytam w Twoim liście :
"Cel" wprowadził Sąd. Nie ma tego pojęcia o ile wiem ( a może sie mylę ) w ustawie.
Rozumiem, że wziąłeś pod uwagę treść mojego wcześniejszego, dzisiejszego listu. Starałem się w nim wykazać, że eliminacja CELU zarobkowego prowadzić może do wniosku, że działalność przynosząca stratę nie jest działalnością gospodarczą w rozumieniu ustawy PDG.
Piszesz :
Dla np. wielu celem jest samo prowadzenie działalności :-), zatem "cel" nie istnieje.
Mam poważne wątpliwości, czy będzie to wówczas działalność gospodarcza w rozumieniu ustawy PDG.
Dalej :
"Określenia jak ma być prowadzona działalność" (gospodarcza)
Oczywiście, mamy szereg wymogów zarówno w ustawie PDG i w wielu innych przepisach.
Ale co będzie, jeśli delikwent żadnego z tych wymogów nie spełni, a będzie prowadził działalność zarobkową w sposób zorganizowany i ciągły ? Czy będzie to oznaczało, że działalności gospodarczej nie prowadził (bo nie zarejestrował się w EDG, w US, w ZUS) ? Obawiam się, że przypisze mu się prowadzenie działalności gospodarczej obciążając jednocześnie stosownymi dla prowadzenia tejże opłatami i sankcjami za brak spełnienia owych "dodatkowych" wymogów.
Jeszcze muszę uzupełnić poprzednie.
Proszę zwrócić uwagę że po długim czasie obowiązywania ustawy o SUS i o PDG Oddziały zus w 2002 roku zwracają się do Centrali zus z licznymi wątpliwościami dotyczącymi ustalania okresu obowiązkowych ubezpieczeń społecznych. (Taka prosta, jak teraz twierdzą ustawa a targały nimi wątpliwości!) Centrala zus kieruje to nich znane pismo FUU 400-302/02 w którym to uprzejmie wyjaśnia ...itd. To stąd do dziś oddziały zus czerpią znane sformułowanie że : " przy czym uznawanie że w danym okresie działalność gospodarcza faktycznie nie była prowadzona winno następować tylko w przypadku, gdy osoba prowadząca działalność gospodarczą zgłosiła przerwę w prowadzeniu działalności gospodarczej w Urzędzie Skarbowym a Urząd tę przerwę uznał..."
Podpisała :
Dyrektor Departamentu Ubezpieczeń i Składek : B. Zaborska Stępień.
Pytanie : Dlaczego to wymaganie nie było znane płatnikom. Wiele różnych informacji na tablicach ale tej nie było i nie ma. To blokowanie dostępu do istotnych dla płatnika informacji!
a teraz : Drugie pismo FUU 400-307/05 z marca tego roku. ( jest na tym forum) zupełnie odmiennie traktujące temat. A kto podpisał?
Dyrektor Departamentu Ubezpieczeń i Składek : B. Zaborska Stępień! Jaka odmiana stanowiska w sprawie. Niestety nie zauważalna dla oddziałów zus. A obala się tam tezę że "jeśli nie nastąpiło wykreślenie z ewidencji należy uznać że w wymienionych okresach (wyrejestrowania z zus) działalność gospodarcza była prowadzona"
Mało tego, stwierdza się tam że to oddział zus ma udowodnić że dany delikwent poświadczył nieprawdę. I co? i nic. (dla oddziału zus)
I dalej, w artykule prasowym gazety RZECZPOSPOLITA nr 63 z 16.03.05 pod tytułem " Płacisz kiedy faktycznie prowadzisz firmę" kto się wypowiada w tym samym tonie? Agnieszka Rosa Z centrali zus!
Mimo to dla oddziałów zus nadal ważne wytyczne z 2002 roku!
A sąd, czy nie powinien przeprowdzić postępowanie na tyle dokładnie aby wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy? Dlaczego sędziowie I instancji podkładają się pod jakiś oddział zus?
Mając na uwadze to wszystko a używając języka oddziałów zus, należy stwierdzić że w całym tym okresie jesteśmy robieni w tzw. BALONA. I to by było na tyle o traktowaniu obywatela w demokratycznym państwie prawa.