 |
Kto może zaciągnąć kredyt z dopłatami rządowymi?
Gdy w 2007 roku weszła w życie ustawa o finansowym wsparciu rodzin przy zakupie własnego mieszkania, spotkała się ona ze sporym zaciekawieniem potencjalnych kredytobiorców. Szybko jednak zainteresowanie popularnie zwanymi kredytami z dopłatami opadło, a sam program powszechnie uznano za niewypał. Stało się tak z dwóch podstawowych powodów.
1. Skąd tak niewielkie zainteresowanie?
Po pierwsze kredyty z dopłatą dostępne były jedynie w złotówkach, a po wtóre – określona cena za metr kwadratowy, stanowiąca warunek przyznania dopłaty, wydawała się znacznie zaniżona. W sytuacji, gdy nawet dopłata do połowy odsetek nie niwelowała znacząco różnicy pomiędzy ratami kredytu w CHF i PLN, a znalezienie mieszkania np. w Warszawie za 4400 zł za m2 graniczyło z cudem, kredyt z dopłatami można było traktować jedynie jako ciekawostkę. Charakterystyczne, że spośród znaczących banków tylko PKO BP i Pekao S.A miały go w swojej ofercie. Reszta banków nie była zainteresowana podpisywaniem umów z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, skupiając się na walce o klienta zainteresowanego kredytem we franku szwajcarskim. Sytuacja zaczęła się diametralnie zmieniać kilka miesięcy temu, gdy kredyty w obcych walutach stały się niedostępne, a ceny nieruchomości przestały rosnąć. Ponadto dostępność dopłat zwiększyła nowelizacja ustawy, która weszła w życie z początkiem 2009 r. Tylko w styczniu b. r. udzielono już dwa razy więcej takich kredytów niż w styczniu 2008 r., a zainteresowanie nim nie maleje. Warto więc odświeżyć podstawowe informacje o programie „Rodzina na swoim”.
|

|
Skorzystaj z bezpłatnej pomocy w rozliczeniu podatków i przekaż 1% na fundacje wspierane przez grupę Bankier.pl i Allegro
|
|
 |
 |
 |
Zamów online produkty finansowe:
|
|