Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

2009-04-09 06:00 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa

Informacyjna Agencja Radiowa

ak zrzucić skórę TW "Lwa"?


"Gazeta Wyborcza" pisze, że od trzech lat profesor Jan Stanek walczy o oczyszczenie się z zarzutu współpracy z SB. Uczelnia nie chce mu w tym pomóc, choć dowodów na jego agenturalność nie ma.


Dziennik pisze, że nazwisko Stanka znalazło się na opublikowanej przez "Gazetę Polską" w 2005 roku liście osób, pracowników UJ, którzy mieli współpracować z SB. Profesor figurował na niej jako TW "Lew".

Wyjaśnieniem sprawy miała się zająć uczelniana komisja powołana przez rektora Karola Musiała. Po kilku miesiącach odmówiła jednak oceny sprawy Stanka tłumacząc, że w IPN brak nie tylko teczki personalnej profesora, ale w ogóle jakichkolwiek notatek po spotkaniach esbeków z TW "Lew". Komisja zdecydowała, że do czasu wyjaśnienia sprawy Stanek nie może pełnić żadnych funkcji kierowniczych na UJ. On sam podkreśla, że odwrócili się od niego koledzy.

W końcu komisja zdecydowała, że profesor Stanek ma sprawę swojej współpracy z SB wyjaśniać sam - pisze "Gazeta Wyborcza". Choć sąd orzekł, że ona nie istniała, w IPN nie mógł uzyskać statusu pokrzywdzonego, bo w międzyczasie zmieniła się ustawa lustracyjna i taki status zniknął.

Stanek jest bezsilny - podkreśla gazeta. Zwraca się o pomoc do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która wzywa władze UJ, by znalazły metodę, która da oskarżonym pracownikom szansę obrony. Bez odzewu - pisze "Gazeta Wyborcza".

"Gazeta Wyborcza"/IAR/kry/dabr




Nowość na polskim rynku butów klasycznych
Salon LODING w warszawskiej Galerii Mokotów
to pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej
salon z ekskluzywnym francuskim obuwiem i odzieżą
dla mężczyzn

Komentarze do artykułu

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail: