Znów bez kierunku
Ostatnia sesja lutego nie powinna w znaczący sposób wpłynąć na losy rynku. Wczorajsze zachowanie indeksów amerykańskich przyczyni się do niższego otwarcia. Wielkich rozczarowań nie było, co widać choćby po neutralnym zachowaniu giełd azjatyckich i kontraktów w USA, więc będzie to pewnie różnica nie przekraczająca paru punktów.
Powinno zadziałać wsparcie w postaci połowy poniedziałkowej białej świecy - poziom ok. 1354 pkt. Interesująco wypada porównanie obecnej sytuacji z tą z końca grudnia zeszłego roku: fw20day1 Po bardzo podobnym zachowaniu rynku mieliśmy wtedy cztery dni nudnego horyzontu po czym nastąpiło mocne wybicie w górę. Nawet oscylator MACD zachowuje się tu niemal identycznie w porównaniu z tamtym okresem.
W krótkim terminie działa linia trendu spadkowego: fw20intra1 Znajduje się ona teraz na poziomie ok. 1375 pkt. Możliwe, że dzisiejsza sesja przebiegnie na wahaniach pomiędzy wsparciem w okolicach 1355 pkt. i opadającym oporem tej linii trendu. Wybicie poza któryś z tych poziomów mogłoby wywołać ruch. W przypadku wybicia w dół przetestowalibyśmy linię trendu spadkowego, pociągniętą na wykresie dziennym (teraz ok. 1345 pkt.) natomiast w przypadku wybicia w górę prawdopodobnie bylibyśmy świadkami kolejnych zmagań ze strefą oporu położoną przed poziomem 1400 pkt.
Pod względem wydarzeń makroekonomicznych dzisiejsza sesja może być równie ciekawa jak wczorajsza. O 14:30 dane dot. bezrobocia i PKB w USA a o 16:00 Chicago PMI. Wczoraj wobec różnego rodzaju danych zachowaliśmy się dość obojętnie. Niewykluczone, że dziś będzie podobnie. PR






























































