Po wtorkowej euforycznej zwyżce (indeksy wzrosły po 5-7%) część inwestorów mogła zechcieć zrealizować całkiem spore zyski z długich pozycji. Problem ten może dotyczyć zwłaszcza akcji największych banków, które wczoraj zdrożały po 20 i więcej procent.
Sektorowi może za to pomóc nowy pomysł amerykańskiego sekretarza skarbu. Timothy Geithner powiedział, że władze USA mogą zachęcić banki do sprzedaży toksycznych aktywów prywatnym inwestorom. Takie instytucje finansowe mogłyby otrzymać od rządu zastrzyk świeżego kapitału, a inwestorzy mogliby liczyć na federalne kredyty. Zdaniem Geithnera takie rozwiązanie byłoby dla podatników korzystniejsze niż skup aktywów bezpośrednio przez Skarb Państwa. Poza tym wówczas rynek sam rozwiązałby kwestię wyceny tych toksycznych instrumentów.
Tymczasem o godzinie 14:50 indeks S&P500 rósł o 1,3%, osiągając wartość 729 pkt. Nasdaq zwyżkował o 1,5%, notując wynik 1.378 pkt. Dow Jones zyskiwał sto punktów, docierając na wysokość 6.980 pkt.




























































