REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zapowiadana rewolucja w VAT to żadna rewolucja

Łukasz Piechowiak2012-04-18 10:01główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-04-18 10:01
Dodaj Bankier.pl w Google
Rewolucja w VAT wcale rewolucją nie jest. To tylko niewielki ukłon w kierunku sektora, który tworzy większość miejsc pracy w naszym kraju. Prawdziwych zmian możemy się nigdy nie doczekać – Ministerstwo Finansów jest głuche na propozycje, które rzeczywiście pozytywnie wpłynęłyby na prowadzenie firmy w Polsce.

Teoretycznie data wystawienia faktury ma przestać decydować o konieczności zapłaty podatku. Ten trzeba będzie zapłacić miesiąc po dokonaniu transakcji. Innymi słowy, nie o ułatwienie życia przedsiębiorcom chodzi, tylko o wprowadzenie jednolitej zasady korzystnej dla Ministerstwa Finansów.



Ministerstwo Finansów nigdy nie ryzykuje


Ministerstwo Finansów nigdy nie zgodziłoby się na wprowadzenie prawa niekorzystnego dla budżetu państwa. Warto się tutaj powołać na dwa przykłady. Pierwszy dotyczy prac nad ustawą deregulacyjną bis. W pierwotnej wersji projektu znalazł się zapis o skróceniu terminu zwrotu różnicy VAT-u z 60 do 30 dni. Niestety MF uznało, że mogłoby to zagrozić płynności finansów publicznych. W zasadzie był to koronny zapis zawarty w projekcie ustawy, która finalnie weszła w życie jesienią ubiegłego roku. Nowe prawo przedłużyło m.in. termin do wykorzystania zaległego urlopu z zeszłego roku do końca września roku następnego.

Piotr Szulczewski: A co, jeśli nie zapłacę VAT-u?

Kolejnym niezrealizowanym, ale zgłaszanym od dawna postulatem jest uzależnienie konieczności zapłaty podatku od dokonania wpłaty przez płatnika. Wydaje się to logiczne i oczywiste, ale nie dla Ministerstwa Finansów – w końcu, żeby zapłacić podatek, najpierw trzeba mieć na to odpowiednie środki. Obecnie przedsiębiorcy boją się wydawać faktury i towary swoim kontrahentom, ponieważ jeśli ci nie uregulują należności, to firma straci nie tylko towar, ale również pieniądze za zapłacony podatek. Bardzo wiele firm straciło w ten sposób płynność i zbankrutowało lub znalazło się na skraju bankructwa.

Podatkowe nagrody pocieszenia


MF zaproponowało także, by wartość materiałów reklamowych i gadżetów przekazywanych odbiorcom w celach promocyjnych, od których nie trzeba płacić VAT-u, wzrosła do 20 zł. To dobra propozycja, która wymagała od księgowych wielkiej „gimnastyki” podatkowej i była bardzo kosztowna dla firm. Z drugiej strony nie są to zmiany priorytetowe, które można określić mianem rewolucyjnych.

Warto dodać, że skomplikowane i dające duże pole do interpretacji prawo podatkowej jest kopalnią absurdów utrudniających prowadzenie firmy w Polsce. Wystarczy przypomnieć sprawę o konieczności opodatkowania udziału pracownika w imprezie integracyjnej. Innymi słowy, jedna jaskółka wiosny nie czyni, a wszystko wskazuje na to, że ten „ptaszek” lata wysoko w chmurach i nie ma kontaktu z rzeczywistością.

Komentuje Piotr Szulczewski, analityk obszaru Firma i Podatki Bankier.pl

Nowe regulacje wprowadzą zamieszanie

Nowelizacja w zakresie momentu rozliczania VAT wcale nie musi powodować hurraoptymizmu, szczególnie u księgowych. Skoro zmieniamy moment zapłaty podatku – i ujednolicamy go w oparciu o datę realizacji transakcji, to musimy ustalić zawsze, kiedy transakcja miała miejsce. A to może sprawić problem np. u podatników rozliczających dostawy partiami, dostawy ciągłe, sprzedaż na próbę, na raty czy sprzedaż z odroczoną płatnością. W tym przypadku „transakcja” oraz zapłata za towar wystąpić mogą w innych okresach rozliczeniowych – co ponownie spowoduje zamieszanie. Co więcej, odchodząc od terminu wystawienia faktury jako daty powstania obowiązku podatkowego, Ministerstwo nie może zapominać o fakturach zaliczkowych, fakturach wewnętrznych oraz transakcjach wewnątrzwspólnotowych. Nowe regulacje mogą wprowadzić również spore zamieszanie u osób księgujących za pomocą programów komputerowych, aktualizowanych raz, dwa razy rocznie ( u nich program może przez pewien czas zmuszać do księgowania według starych zasad).

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
 
Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~Angelaaa
A ja siedzę sobie w majteczkach przed komputerem i jeszcze mi za to płacą. Każdy chciałby poznać mój sekret. Można wpisać w google "fizyka zarabiania" i dostać to, co mam ja - pieniądze.
~cyklista
O losie polskiej gospodarki od początku, czyli od Balcerowicza, zarządzają bankierzy i finansiści - czyli teoretycy gospodarki. Dopóki ministrem finansów nie zostanie przedsiębiorca będziemy tonęli w podatkowo-prawniczym bagnie.
~k
ktore zlikwiduja calkowicie vat
~lodz1
Wystarczy powiazac obowiazek zaplaty podatku PIT i Vat od wplywu pieniedzy na konto sprzedawcy a zaksiegowanie kosztów od dokonania zaplaty i nie bedzie przekretow. Przyczyni sie to zancznie do poprawienia plynnosci firm i likwidacji zatorow w gospodarce.
~dziecko we mgle
Pod pozorem troski o finanse publiczne Ministerstwo Finansow lansuje kolejne
cwane sztuczki magiczne nie majace nic wspolnego z zyciem gospodarczym.Do tego post socjalistycznego urzedu nie dociera ten prosty argument ze zeby zabrac to trzeba temu podmiotowi dac czas i szanse na
Pod pozorem troski o finanse publiczne Ministerstwo Finansow lansuje kolejne
cwane sztuczki magiczne nie majace nic wspolnego z zyciem gospodarczym.Do tego post socjalistycznego urzedu nie dociera ten prosty argument ze zeby zabrac to trzeba temu podmiotowi dac czas i szanse na zarobienie.Urzad ten jest za duzy
i zupelnie nie przejrzysty.Pora na na 50% redukcje. Amen

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki