REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zapadł wyrok w sprawie byłych szefów Jedynki Wrocławskiej

2013-12-16 13:53
publikacja
2013-12-16 13:53
Dodaj Bankier.pl w Google

Po ośmiu latach od rozpoczęcia procesu Sąd Rejonowy Wrocław-Śródmieście skazał w poniedziałek trzech byłych szefów przedsiębiorstwa budowlanego Jedynka Wrocławska na kilkunastotysięczne grzywny za łamanie praw pracowniczych. Wyrok nie jest prawomocny.

Byłego prezesa firmy Krzysztofa B. i byłego wiceprezes Piotra L. sąd uznał za winnych niezgodnego z prawem rozwiązania umów o pracę ze 145 pracownikami przedsiębiorstwa i "uporczywego działania na ich szkodę". Były prokurent spółki Grzegorz W. oraz były wiceprezes Piotr L. zostali skazani za utrudnianie i uniemożliwianie kontroli, którą próbowali przeprowadzić inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy. Wszyscy mają zapłacić od 15 tys. zł do 10 tys. zł grzywny.

Spór pracowników "Jedynki" z kierownictwem firmy rozpoczął się pod koniec 2003 r. Po jednodniowym proteście w styczniu 2004 r. ponad 170 osób zostało dyscyplinarnie zwolnionych. Mimo że później część z nich przywrócono do pracy, protest przerodził się w okupację przedsiębiorstwa. W marcu 2004 r. strajkujący zostali siłą usunięci z budynku przez ochroniarzy wynajętych przez zarząd. Do maja strajkowali przed siedzibą firmy. W tym czasie trwały negocjacje, które zakończono porozumieniem.

Jak mówiła w poniedziałek sędzia Anna Plewińska, pomimo zawartego porozumienia ze związkami zawodowymi, oskarżeni chcieli działać na złość pracowników i pozbyć się niewygodnych osób z firmy.

Wakacje na giełdzie

"Nie sprostowano świadectw pracy, choć istnieją dowody na to, że zarząd firmy otrzymywał zarówno ze strony ministerstwa pracy oraz wojewody pisma, by tak uczynić. Prezes B. był kiedyś wiceministrem pracy i musiał zdawać sobie sprawę z faktu, że powoływanie się na opinię jednej kancelarii prawnej na temat dyscyplinarnego trybu zwolnienia z pracy to za mało, by wystarczająco uzasadnić takie postępowanie (...). Przygotowano tę opinię, by tylko móc się na nią powoływać" - uzasadniła sędzia.

Sąd nie znalazł dowodów na to, że zarząd powinien wypłacić pracownikom wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych i uniewinnił Grzegorza W. od zarzutu utrudniania działalności związkowej.

Pod koniec lipca 2004 r. wrocławski sąd pracy orzekł, że "Jedynka" niezgodnie z prawem zwolniła 136 pracowników i zasądził od firmy odszkodowania dla zwolnionych. 135 - pracowników miało otrzymać odszkodowania w wysokości trzech pensji. Jednego pracownika sąd przywrócił do pracy. Sąd nakazał też zmienić świadectwa pracy z wpisem o dyscyplinarnym zwolnieniu pracowników. W tym czasie przedsiębiorstwem kierował już zarząd komisaryczny. Potem postawiono je w stan upadłości.

Jak powiedział PAP w poniedziałek były szef zakładowej Solidarności Zbigniew Rudnik, syndyk masy upadłościowej w kolejnych latach zaspokoił żądania wierzycieli - również pracowników.

Prezes Krzysztof B. i prokurent Grzegorz W. są oskarżeni w osobnym procesie o wyprowadzenie majątku z firmy. Ogłoszenie prawomocnego wyroku w tej sprawie Sąd Okręgowy we Wrocławiu odroczył do stycznia 2014 r. (PAP)

ros/ bos/ jra/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki