REKLAMA

Zalewski: Zarządzający funduszami mają szczęście czy umiejętności?

2010-03-10 12:46
publikacja
2010-03-10 12:46
Dodaj Bankier.pl w Google
Wyobraźcie sobie Państwo następującą sytuację. Jako towarzystwo funduszy inwestycyjnych macie w ofercie fundusz akcji, który w trakcie ostatnich trzech lat miał największe obsunięcie w dotychczasowej ośmioletniej historii, które wyniosło – 68,8% według danych miesiąc do miesiąca (69,9% liczone na podstawie danych dziennych).

Dla osób niezorientowanych maksymalne obsunięcie, to jedna z popularnych miar ryzyka, mówiąca o tym ile w dotychczasowej historii, dana inwestycja najwięcej straciła. W uproszczeniu możemy ją nazwać miarą największego pechowca.

W tym samym czasie, kiedy nastąpiło owo obsunięcie rynek liczony dwoma głównymi indeksami, czyli WIGiem i WIG-iem20 spadł odrobinę mniej. Fundusz wciąż znajduje się w trakcie owego obsunięcia, czyli nadal jest poniżej swojej rekordowej wyceny. Do końca lutego, czyli po blisko trzech latach ów największy pechowiec ma około 43 procent straty na swojej inwestycji.

W 2009 roku zysk z funduszu wyniósł imponujące 43,9%, zaś od marca 2009 do końca 2009 roku jeszcze bardziej imponujące 81,68% (w tym samym czasie WIG wzrósł 83%, zaś WIG20 73 %).

Postawcie się w roli marketingowców tego funduszu. (...)

Ciąg dalszy tekstu na blogu Roberta Gwiazdowskiego. Zapraszamy!

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki