Polska przestała być dla zagranicznych gości tanim krajem.
– Jest mniejsze zainteresowanie naszym krajem z powodu bardzo mocnej złotówki – mówi Wiesław Piegat z warszawskiej izby turystyki.
Tylko z powodu różnic kursowych koszt pobytu w naszym kraju dla Amerykanów wzrósł w ostatnim roku o ponad 20 proc.
Wydatki w Polsce
– Sytuacja jest dramatyczna, bo przyjazdy spadły o 20–30 proc. – mówi Tadeusz Milik, prezes Furnel Travel, firmy, która specjalizuje się w turystyce przyjazdowej.
Dla zagranicznych turystów Polska przestała być konkurencyjna cenowo.
– Nie tylko złotówka jest mocna, ale dodatkowo wzrosły ceny podstawowych usług związanych z turystyką. W niektórych dziedzinach jesteśmy już drożsi od Niemców – twierdzi prezes Milik.
Problemy ograniczonych przyjazdów turystów dotykają bezpośrednio około 1 mln osób, które pracują w turystyce i branżach z nią związanych. Według danych Polskiej Organizacji Turystycznej ten dział gospodarki wytwarza ok. 7 proc. dochodu narodowego. Przeciętny zagraniczny turysta pozostawia w Polsce ponad 350 dol. To nadal niewiele w porównaniu z innymi europejskimi krajami, ale niekorzystne jest to, że aż 80 proc. tych pieniędzy przeznaczanych jest na żywność i noclegi.
– Najczęściej z powodu drożyzny zagraniczni turyści skracają pobyt w Polsce – mówi Wiesław Piegat. Jednak jak wskazują statystyki, wiele osób rezygnuje w ogóle z przyjazdu do Polski. W najgorszej sytuacji są Amerykanie. Dla nich cała Europa jest w tej chwili bardzo droga. Kilka lat temu dolar był znacznie droższy od euro, a dzisiaj to euro jest o prawie połowę droższe. Firma Word Hotels szacuje, że w I kwartale tego roku liczba amerykańskich gości w hotelach w UE spadła o 15 proc. Instytut Turystyki ocenia, że na początku roku liczba amerykańskich turystów spadła o 5 proc.
Dlaczego mniej turystów z Niemiec odwiedza Polskę ? Z jakiego powodu weekendowe wyjazdy Brytyjczyków na piwo do Krakowa kończą się? Który sektor turystyki nie odczuwa skutków silnego złotego ? Ile Polacy zostawią w tym roku pieniędzy za granicą?
Roman Grzyb
Więcej: Gazeta Prawna 25.08.2008 (165) – str.4































































