REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zaczęło się szaleństwo wyprzedaży

2008-07-04 07:03
publikacja
2008-07-04 07:03
Dodaj Bankier.pl w Google
Sezon letni w pełni i już w najbliższych dniach szaleństwo zakupów obejmie całą Europę. Sklepy zafundują nam wyprzedaż letnich kolekcji nawet z 70-procentową obniżką. Wiele osób skorzysta z wyprzedaży w trakcie wakacyjnego wypoczynku za granicą. Inni wybiorą się specjalnie na zakupy do Londynu czy Paryża, żeby buszować po sklepach. Co kraj - to obyczaj. W niektórych państwach europejskich czas wyprzedaży jest ściśle określony i nie wolno go przekraczać pod groźbą kary grzywny. Jeśli się spóźnimy - zastaniemy już jesienne kolekcje po normalnych cenach.

Letnie wyprzedaże mają prawie wszystkie renomowane sklepy i największe sieci w Europie. Muszą się pozbyć mniej chodliwego towaru i przygotować magazyny na nowe kolekcje. Stąd przeceny i o 70 proc. Ponieważ handlowcy mają czasem duże marże - przekraczające nawet 100 proc. - mają też z czego opuszczać. Mimo obniżki ceny i tak na wyprzedażach zarabiają.

- Polscy klienci najchętniej korzystają z wyprzedaży w sklepach odzieżowych, ze sprzętem sportowym czy z wyposażeniem domu - mówi Aleksandra Olczak, dyrektor Europejskiego Centrum Konsumenckiego (ECK).

Jak skorzystać z wyprzedaży i nie dać się oszukać? Warto pamiętać, że kupując towar w promocji albo na wyprzedaży konsument ma takie same prawo do reklamacji, jak podczas "zwykłych" zakupów. Prawo mówi, że sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru z umową w ciągu 2 lat od dnia zakupu. Po 6 miesiącach od zakupu ciężar udowodnienia wady spoczywa na konsumencie.

Oczywiście nie możemy reklamować towaru ze względu na wadę, która była przyczyną obniżenia jego ceny. Kupując kurtkę, która nie ma suwaka i z tego powodu jest tańsza, musimy liczyć się z faktem, że reklamacja zapięcia nie zostanie uznana.

- Jeżeli jednak szwy zaczną rozchodzić się po założeniu ubrania, jak zdarzyło się jednej z klientek, której sprawa trafiła do ECK, to należy zwrócić się do sklepu z reklamacją - radzi dyr. Olczak.

Sprzedawca zgodnie z prawem nie ma obowiązku wymieniać pełnowartościowego towaru na żądanie klienta. Jednak często sklepy, robiąc uprzejmy gest wobec kupujących, zgadzają się na wymianę w ciągu kilku dni od zakupu. Najlepiej zapytać w ciągu ilu dni można wymienić towar i potwierdzić to pieczątką lub wpisem na paragonie. Podobnie - jeśli okaże się, że kurtka farbuje ubranie pod spodem, mamy pełne prawo ją reklamować. W razie kłopotów, gdy sprzedawca nie chce uznać reklamacji towaru, można zwrócić się do ECK w danym kraju lub po powrocie przyjść do jego placówki w Warszawie. Działa ono w Polsce od roku 2005 na mocy porozumienia pomiędzy Komisją Europejską a Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wszystkie adresy sieci ECK znajdują się na stronie www.konsument.gov.pl

POLSKA Dziennik Zachodni
Beata Sypuła
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki