2009-09-21 05:00 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Za opinię o dotacji dla stadionu Legii dla Komisji Europejskiej zapłaciła Legia
Za opinię o dotacji dla stadionu Legii, którą ratusz wysłał do Komisji Europejskiej, zapłaciła Legia - informuje "Życie Warszawy". Urzędnicy bagatelizują sprawę. Ich zdaniem, nie ma w tym nic dziwnego, że konsultowali się z Legią.
Urzędnicy wysłali do Komisji Europejskiej wyjaśnienia na temat budowy stadionu przy ul. Łazienkowskiej. Ratusz stworzył dokument na podstawie raportu, który przygotowała firma Deloitte na zlecenie ITI, właściciela klubu Legia. Mówi on, że w przypadku budowy stadionu przy ul. Łazienkowskiej w żaden sposób nie można mówić o pomocy publicznej.
Według Grażyny Kopińskiej, dyrektor programu ’Przeciw korupcji" w Fundacji Batorego, przesłanie takiego dokumentu jest wysoce niefortunne, bo taka opinia nie może być traktowana jako w pełni obiektywna.
Stołeczny ratusz tłumaczy, że ten raport to głównie tabelki i zestawienia. Zdaniem rzecznika miasta Tomasza Andryszczyka, niezależnie od tego, kto za niego zapłacił, to liczby się nie zmieniają. Dodaje też, że raport w ratuszu nie został przyjęty bezkrytycznie. Zmiany wprowadzali urzędowi prawnicy, sekretarz miasta, prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, a także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, za pośrednictwem którego ratusz wysyła dokument do KE.
Dziś ratusz ma ujawnić raport ze wszystkimi poprawkami. Z nieoficjalnych źródeł gazety wynika, że były one jedynie kosmetyczne.
"Życie Warszawy"/iar/mf/łp
Urzędnicy wysłali do Komisji Europejskiej wyjaśnienia na temat budowy stadionu przy ul. Łazienkowskiej. Ratusz stworzył dokument na podstawie raportu, który przygotowała firma Deloitte na zlecenie ITI, właściciela klubu Legia. Mówi on, że w przypadku budowy stadionu przy ul. Łazienkowskiej w żaden sposób nie można mówić o pomocy publicznej.
Według Grażyny Kopińskiej, dyrektor programu ’Przeciw korupcji" w Fundacji Batorego, przesłanie takiego dokumentu jest wysoce niefortunne, bo taka opinia nie może być traktowana jako w pełni obiektywna.
Stołeczny ratusz tłumaczy, że ten raport to głównie tabelki i zestawienia. Zdaniem rzecznika miasta Tomasza Andryszczyka, niezależnie od tego, kto za niego zapłacił, to liczby się nie zmieniają. Dodaje też, że raport w ratuszu nie został przyjęty bezkrytycznie. Zmiany wprowadzali urzędowi prawnicy, sekretarz miasta, prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, a także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, za pośrednictwem którego ratusz wysyła dokument do KE.
Dziś ratusz ma ujawnić raport ze wszystkimi poprawkami. Z nieoficjalnych źródeł gazety wynika, że były one jedynie kosmetyczne.
"Życie Warszawy"/iar/mf/łp
- Za opinię o dotacji dla stadionu Legii dla Komisji Europejskiej zapłacił Autor: ~Bif 2009-09-22 16:55
- ciekwostka, pisać o sobie opinie do KE. Jak to przeszło, pytam się :)
- z cyklu powiedzenia: Autor: ~Minister 2009-09-21 08:53
- Inne powiedzenie: "Cała kasa na Wa(L)tera a warszawski sport umiera". Zapytajcie jak wspieraja inne kluby. Wiem z doświadczenia bo prosiłęm swego czasu o dotację 10 tysięcy złotych na warsz (..)
- dzięi opinii o dotacji - 500 milionów z kasy podatników Autor: ~Chicago 2009-09-21 08:39
- Ha, ha, ha! Jak się weszło w skorumpowane śrdowisko piłkarskie to przekręty typu 500 milionów z miejskiej kasy nie dziwią i nie zaskakują "Walter, mordo ty moja" - jedno z bardziej popularny (..)
Gorące tematy
Najnowsze
- 2012-05-30
-
- 09:52
- Zielona Góra: Ok. 30 mln zł na budowę nowej siedziby celników [PAP]
- 09:51
- PiS: wypowiedź Obamy to efekt polityki zagranicznej rządu Tuska [IAR]
- 09:50
- Rozpoczęło się spotkanie prezydenta z przedstawicielami OPZZ [PAP]
- 09:40
- Radziecki problem na Euro 2012 [IAR]
- 09:37
- W piątek rusza system viaTOLL dla samochodów osobowych [Newseria.pl]








Dodaj komentarz