Obrona wnosiła o uniewinnienie, dlatego obrońca skazanego mecenas Jacek Brydakzapowiada apelację od wyroku. Adwokat wyraził też zdziwienie, że jego klient dostał wyrok bardziej surowy niż inny oskarżony, który bezpośrednio brał udział w morderstwie.
Prokuratura chciała dla skazanego 25 lat więzienia. Między innymi właśnie dlatego prokurator Tomasz Szredzki również nie wyklucza apelacji od dzisiejszego wyroku. Najpierw jednak wystąpi do sądu o pisemne uzasadnienie wyroku. Do morderstwa doszło dwanaście lat temu. Zabójcy zwabili dwóch dilerów ERY do lasu w podwarszawskim Komorowie. Przekonywali ich, że chcą kupić większą liczbę telefonów. Na miejscu dilerzy zostali zastrzeleni, a skradzione telefony zostały później sprzedane.
Policja i prokuratura ustaliły, że morderstwo i rabunek zaplanowała Małgorzata R. - siostra oskarżonego w sprawie Pawła R. Została skazana na dożywocie. Wyroki kar więzienia usłyszeli też dwaj inni oprawcy.
Paweł R. w chwili zabójstwa miał 16 lat. Nie został jednak osądzony, bo uciekł do Meksyku, a później do Stanów Zjednoczonych, gdzie po dziewięciu latach poszukiwań został aresztowany.
W ubiegłym roku warszawski sąd skazał go na 25 lat więzienia, jednak sąd apelacyjny uchylił ten wyrok. Sędziowie uznali, że oskarżony został pozbawiony prawa do obrony, a sprawa nie została właściwie rozpoznana.
Źródło:IAR






























































