12.08. Warszawa (PAP) - Pociąg relacji Warszawa - Katowice po godz. 16 w piątek wykoleił się w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego - poinformował PAP rzecznik spółki PKP PLK Krzysztof Łańcucki. Są poszkodowani.
"Po godz. 16.15 w piątek, niedaleko miejscowości Baby, koło Piotrkowa Trybunalskiego, wykoleiły się trzy wagony pociągu relacji Warszawa-Katowice. Są poszkodowani, nie wiem ile osób" - powiedział Łańcucki.
Wczoraj wieczorem Justyna Sochacka, rzeczniczka Lotniczego Pogotowia Ratunkowego powiedziała w rozmowie z TVN24, że na razie wiadomo o czterech ofiarach śmiertelnych i kilkudziesięciu rannych, w tym 20 ciężko. Po kilkudziesięciu minutach łódzka policja podała informację o ok. 30 rannych osobach.
Dziś wiadomo, że ofiar śmiertelnych było mniej - zginęła jedna osoba, za to zdecydowanie wzrosła liczba rannych, są to aż 84 osoby. Na szczęście jednak większość z nich potrzebowała "jedynie opieki ambulatoryjnej", cześć osób z poważniejszymi urazami przewieziono do pobliskich szpitali.
PKP Intercity uruchomiło dwa alarmowe numery telefonów (42) 205 55 73 oraz 800-022-022 i adres e-mail: infokraj@intercity.pl dla rodzin ofiar i poszkodowanych w katastrofie pociągu Warszawa-Katowice.
Linia kolejowa nr 1, na której wykoleił się pociąg, jest całkowicie zablokowana. Pociągi są kierowane na inną trasę - poinformował PAP rzecznik PKP PLK Krzysztof Łańcucki.
Łańcucki wyjaśnił, że pociąg TLK należący do PKP Intercity wykoleił się na linii nr 1, czyli na trasie kolei warszawsko-wiedeńskiej, która biegnie przez Koluszki, Radomsko, Piotrków Trybunalski, Częstochowę. Nie jest to centralna magistrala kolejowa, która omija miasta.

Dodał, że obecnie pociągi dalekobieżne są kierowane objazdami przez Częstochowę albo przez Zduńską Wolę, w zależności od możliwości "zmieszczenia" tych pociągów na trasie. Natomiast pociągi regionalne dojeżdżają od strony Warszawy do stacji Baby, a z drugiej do stacji Rokiciny. Między tymi stacjami działa komunikacja zastępcza.
Niektóre z pociągów mogą być opóźnione. "Trudno powiedzieć, ilu pociągów będzie to dotyczyło. Na pewno wielu, bo w ciągu najbliższych kilkunastu godzin na trasie ruch będzie zablokowany" - powiedział Łańcucki.(PAP)
awy/ amac/ jra/





























































