2009-03-15 07:00 Źródło: Świat Konsumenta
Wygoda kontra kłopoty
Kupowanie przez internet jest wygodne. Klient wirtualnego sklepu może też więcej niż klient sklepu za rogiem – na przykład zwrócić towar, który mu się po prostu nie podoba. Ale jest też częściej narażony na kłopoty. Chyba, że stosuje się do zasad obowiązujących w sieci.
Zakupy on-line cieszą się coraz większym zainteresowaniem Polaków. Z badań przeprowadzonych przez firmę Gemius w 2008 r. wynika, że aż 66% internautów co najmniej raz dokonało zakupów za pośrednictwem internetu. Jednak wybierając tę formę zakupów konsumenci powinni więcej uwagi poświęcić na sprawdzenie sprzedawcy – unikną wówczas problemów z nieuczciwymi przedsiębiorcami.
A zatem zanim skorzystamy z zakupów przez internet, upewnijmy się, kto jest sprzedawcą i jak do niego dotrzeć. Nie bez znaczenia jest też ustalenie, ile ostatecznie będzie nas kosztować kupiony wirtualnie produkt, dlatego należy nie tylko sprawdzić cenę, ale również dodać do niej dodatkowe koszty, na przykład wysokość opłaty za dostarczenie, pakowanie i wysłanie przesyłki.
Zwracam, bo mi nie pasuje
Kupując w tradycyjnych sklepach nie mamy możliwości zwrotu towaru bez wad, czyli takiego, który przestał się nam podobać. Tylko od dobrej woli sprzedawcy zależy, czy zgodzi się przyjąć nieudane z naszego punktu widzenia zakupy. Natomiast wirtualne sklepy mają obowiązek przyjąć taki towar. Pamiętajmy, mamy prawo odstąpić od umowy zawartej na odległość bez podania przyczyny i żadnych konsekwencji finansowych. Jedynie za przesłanie zwracanego produktu musimy zapłacić z własnej kieszeni. Jak zwrócić niechciany zakup? Wystarczy złożyć
odpowiednie oświadczenie na piśmie i przesłać je w ciągu 10 dni do przedsiębiorcy. Ten z kolei ma 14 dni na zwrot wpłaconych przez nas pieniędzy.
Prawo to nie przysługuje w określonych przypadkach, między innymi, gdy kupiliśmy nagranie audio-wizualne oraz zapisane na nośniku programów komputerowych i już usunęliśmy jego oryginalne opakowanie. Drugi przypadek, w którym prawo do zwrotu bez podania przyczyn nie obowiązuje, to aukcje internetowe, z wyjątkiem zakupu towaru od przedsiębiorcy w trybie „kup teraz”.
Jeszcze przed dokonaniem zakupu lub zawarciem umowy konsument powinien otrzymać dane dotyczące między innymi: przedsiębiorcy (pełna nazwa oraz siedziba), całkowitej ceny lub wynagrodzenia obejmującego wszystkie składniki, a w szczególności cła i podatki, zasad zapłaty w tym kosztów, terminów i sposobu dostarczenia, uprawnieniu do odstąpienia od umowy w terminie 10 dni, miejsca i sposobu składania reklamacji oraz prawie wypowiedzenia umowy. Informacje te przedsiębiorca powinien potwierdzić na piśmie. Jeśli tego nie zrobi konsument ma trzy miesiące, a nie 10 dni, na odstąpienie od umowy.
Reklamuję, bo jest usterka
W przypadku niezgodności towaru z umową (nie ma on cech, o których zapewniał sprzedawca), podobnie jak w przypadku tradycyjnych placówek, konsument ma prawo reklamować wadliwy produkt kupiony w sieci. Może to zrobić w ciągu dwóch lat od zakupu i najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy od chwili wykrycia usterki. Dobrze jest zgłosić reklamację na piśmie. W pierwszej kolejności towar zostanie naprawiony lub wymieniony na dobry, w ostateczności mogą zostać nam zwrócone pieniądze. W dochodzeniu praw pomogą nam dowody zakupu – na przykład paragony, które powinniśmy otrzymać niezależnie od tego, gdzie i na jakich warunkach nabyliśmy towar.
Jeśli do produktu dołączona jest gwarancja, wtedy z reklamacją możemy zgłosić się do jej wystawcy – najczęściej jest to producent lub dystrybutor towaru. Prawo wyboru między obiema możliwościami należy do konsumenta.
Więcej na: www.swiatkonsumenta.pl
Przeczytaj więcej w sekcji Domowe finanse.
|
Nasze rady Zbieraj dokumenty. Wszystkie e-maile dotyczące transakcji w sklepie internetowym, warto zbierać. Dobrze jest również skopiować sobie przedstawiona na stronie sklepu ofertę oraz potwierdzenie dokonania zakupu. Zalecamy także udokumentowanie regulaminu sklepu w brzmieniu, w jakim obowiązywał w dniu naszego zakupu. Kontakt. Zawsze, gdy coś się nie zgadza, spróbujmy skontaktować się ze sprzedawcą. Możemy zaoszczędzić sobie sporo nerwów, jeśli w mailu zapytamy o warunki zwrotu towaru, zarówno pełnowartościowego, jak i wadliwego. Skargi, wnioski, zażalenia. Warto wykorzystywać możliwości oceniania danego sprzedawcy, dostępne na przykład na portalach aukcyjnych. |
A zatem zanim skorzystamy z zakupów przez internet, upewnijmy się, kto jest sprzedawcą i jak do niego dotrzeć. Nie bez znaczenia jest też ustalenie, ile ostatecznie będzie nas kosztować kupiony wirtualnie produkt, dlatego należy nie tylko sprawdzić cenę, ale również dodać do niej dodatkowe koszty, na przykład wysokość opłaty za dostarczenie, pakowanie i wysłanie przesyłki.
Zwracam, bo mi nie pasuje
Kupując w tradycyjnych sklepach nie mamy możliwości zwrotu towaru bez wad, czyli takiego, który przestał się nam podobać. Tylko od dobrej woli sprzedawcy zależy, czy zgodzi się przyjąć nieudane z naszego punktu widzenia zakupy. Natomiast wirtualne sklepy mają obowiązek przyjąć taki towar. Pamiętajmy, mamy prawo odstąpić od umowy zawartej na odległość bez podania przyczyny i żadnych konsekwencji finansowych. Jedynie za przesłanie zwracanego produktu musimy zapłacić z własnej kieszeni. Jak zwrócić niechciany zakup? Wystarczy złożyć
|
Nieuczciwe sklepy Wirtualnemu sprzedawcy łatwiej oszukać konsumenta niż temu z tradycyjnego sklepu. Dlatego przed wydaniem pieniędzy w sieci, dokładnie sprawdźmy, z kim mamy do czynienia. W 2008 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadził 13 postępowań w sprawach przedsiębiorców oferujących swoje towary i usługi w internecie. Najczęstsze nieprawidłowości dotyczyły nieudzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji o istotnych warunkach umowy: zasadach składania reklamacji, towarach i usługach oferowanych drogą elektroniczną, a także nazwie i adresie sklepu. Zastrzeżenia Urzędu wzbudziły też klauzule w regulaminach uprawniające do dokonania zmian w ofercie bez poinformowania o tym konsumentów. Również kontrole przeprowadzone w 2008 r. przez Inspekcję Handlową wykazały podobne nieprawidłowości w funkcjonowaniu sklepów internetowych. Kontrolerzy IH najczęściej kwestionowali brak: danych przedsiębiorcy, informacji o możliwości odstąpienia od umowy w ciągu 10 dni od jej zawarcia, sposobie reklamowania towaru czy kosztach, terminie i sposobie dostawy zamówionego towaru lub usługi. Zastrzeżenia dotyczyły 74 sklepów – to aż 62% skontrolowanych. |
Prawo to nie przysługuje w określonych przypadkach, między innymi, gdy kupiliśmy nagranie audio-wizualne oraz zapisane na nośniku programów komputerowych i już usunęliśmy jego oryginalne opakowanie. Drugi przypadek, w którym prawo do zwrotu bez podania przyczyn nie obowiązuje, to aukcje internetowe, z wyjątkiem zakupu towaru od przedsiębiorcy w trybie „kup teraz”.
Jeszcze przed dokonaniem zakupu lub zawarciem umowy konsument powinien otrzymać dane dotyczące między innymi: przedsiębiorcy (pełna nazwa oraz siedziba), całkowitej ceny lub wynagrodzenia obejmującego wszystkie składniki, a w szczególności cła i podatki, zasad zapłaty w tym kosztów, terminów i sposobu dostarczenia, uprawnieniu do odstąpienia od umowy w terminie 10 dni, miejsca i sposobu składania reklamacji oraz prawie wypowiedzenia umowy. Informacje te przedsiębiorca powinien potwierdzić na piśmie. Jeśli tego nie zrobi konsument ma trzy miesiące, a nie 10 dni, na odstąpienie od umowy.
Reklamuję, bo jest usterka
| Mamy prawo odstąpić od umowy zawartej na odległość bez podania przyczyny i żadnych konsekwencji finansowych. |
Jeśli do produktu dołączona jest gwarancja, wtedy z reklamacją możemy zgłosić się do jej wystawcy – najczęściej jest to producent lub dystrybutor towaru. Prawo wyboru między obiema możliwościami należy do konsumenta.
Więcej na: www.swiatkonsumenta.pl
Przeczytaj więcej w sekcji Domowe finanse.
- Wygoda kontra kłopoty Autor: ~www.brytolandia.pl 2009-04-29 10:30
- Uważam, że jak ktoś jest oszustem to może oszukać w "realu" także. Minimum ostrożności ze strony klientów gwarantują dobre zakupy. Moim zdaniem powinno się szukać najtańszych sklepów - taka (..)
- Re: Ja nigdy nie miałem problemów Autor: ~Grisza 2009-03-22 12:01
- Kolejny przykład reklamy w internecie, poniżej krytyki są takie komentarze.
- Re: Zasada numer jeden ! Autor: ~PIH 2009-03-15 23:45
- Nie szukaj najniższej ceny a najlepszej oferty - tj. sprawdzony solidny sprzedawca . Sprzedawca , który sprzedaje najtaniej najczęściej nie szanuje siebie i swoich klientów - najczęściej jest (..)
- Ja nigdy nie miałem problemów Autor: ~Rafał 2009-03-15 17:11
- Ja kupuje w sieci regularnie, kilka razy w miesiącu. Miałem problem raz, kilka lat temu, ale wtedy to raczej jeszcze raczkowało. Teraz korzystam z sprawdzonych sklepów, o których są dobre komentarze, (..)




Dodaj komentarz